HBO Max przekazał rozczarowujące wieści na temat serialu "Harry Potter". Choć praca wre, a dziś ma ukazać się pierwszy zwiastun produkcji, to okazuje się, że widzowie będą musieli uzbroić się w cierpliwość - przyszłość harmonogramu premier kolejnych sezonów nie maluje się bowiem w jasnych barwach.

Zdajemy sobie sprawę, że tworzenie seriali nie odbywa się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, i nawet produkcja o najsłynniejszym czarodzieju musi się podporządkować mugolskim zasadom. Mimo to widzowie wciąż mieli nadzieję, że jak machina produkcyjna już ruszy, to realizacja pójdzie szybko i sprawnie. W przypadku serialu "Harry Potter" miało to oznaczać, że każdy sezon odpowiadający kolejnym tomom z serii J.K. Rowling będzie debiutował rok po roku. Teraz wiadomo już, że tak się nie wydarzy.
HBO Max przekazał wieści na temat premiery serialu Harry Potter. Nie są dobre
Na początku lutego Casey Bloys, prezes i dyrektor generalny HBO oraz Max Content, podał przybliżoną datę premiery 1. sezonu serialu "Harry Potter", który będzie adaptacją powieści "Harry Potter i Kamień Filozoficzny". Bloys wspomniał, że odbędzie się ona na początku 2027 roku, choć konkretny termin debiutu nie jest jeszcze znany.
Do tej pory można było odważnie założyć, że skoro premierowa odsłona zadebiutuje w 2027 roku, to kolejnych widzowie mogą spodziewać się rok po roku. Byłoby to rozwiązanie korzystne również dla twórców oraz młodych aktorów, którzy muszą zachować swój dziecięcy wygląd na pewno w pierwszych dwóch sezonach. Tymczasem okazało się, że plan jest zupełnie inny, o czym Bloys wspomniał w wywiadzie dla The Hollywood Reporter.
Prezes HBO Max podkreślił, że kolejne sezony "Harry'ego Pottera" nie będą debiutowały co roku. Ma to związek z tym, że serialowa adaptacja powieści J.K. Rowling, podobnie jak inne wysokobudżetowe seriale takie jak "Ród smoka" czy "The Last of Us", są niezwykle skomplikowane i wymagają ogromnych nakładów pracy, aby je zrealizować.
Trzeba to wyważyć. W przypadku niektórych większych seriali, takich jak "Harry Potter", "Ród smoka" czy "The Last of Us", czyli seriali z rozbudowanym światem, fajnie byłoby mieć je co roku. Jednak z punktu widzenia produkcji jest to po prostu niemożliwe. Nie chodzi o to, że wszyscy zaangażowani w projekt po prostu nie spieszą się i siedzą bezczynnie. Te seriale są skomplikowane w realizacji. Aby przywrócić serial co roku, trzeba zacząć od początku z ludźmi, którzy wiedzą, jak to zrobić, takimi jak [producent wykonawczy serialu "The Pitt"] John Wells czy Greg Berlanti, a pomocne jest, jeśli nie ma smoków, które trzeba renderować, ani zombie i tym podobnych rzeczy
- stwierdził.
Takie podejście do tematu oznacza, że emisja serialu "Harry Potter" będzie trwała całe wieki. Wcześniej wspominano, że być może trzeba będzie poświęcić na realizację produkcji około 10 lat, co oznacza, że ostatni odcinek potencjalnie mógłby ukazać się w 2037 (!) roku. To z kolei daje do zrozumienia, że HBO bardzo wierzy w sukces swojego nowego dziecka, a także w to, że widzowie zostaną z nim przez całą dekadę.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Nowy Snape odpowiada na groźby śmierci. Szanuję i kibicuję
- Nowy Dumbledore chciał odejść z Harry’ego Pottera. Wszystko przez Rowling
- Kto zagra Voldemorta w serialu Harry Potter? Numer jeden odpadł
- Gwiazda Bridgertonów zagrała w Harrym Potterze. Nie chciałaby tego powtórzyć
- HBO planuje spin-offy Harry'ego Pottera? To się może udać



















