REKLAMA

Pół internetu wali w Harry'ego Pottera. Ale jedna rzecz robi wrażenie

Wczoraj wieczorem do sieci trafił zwiastun serialowej adaptacji "Harry'ego Pottera i Kamienia Filozoficznego". To był jeden z najważniejszych popkulturowych momentów ostatnich miesięcy, dający sygnał co do tego, czy reanimacja historii o najsłynniejszym czarodzieju świata, naprawdę ma sens. Osobiście przyznam, że jestem większym optymistą, niż się spodziewałem.

harry potter serial wrazenia
REKLAMA

Żeby było absolutnie jasne: nie uważam, że robienie serialu o Potterze 15 lat po zakończeniu serii filmowej samo w sobie jest potrzebne. Od dawna byłem zwolennikiem rozwijania tego świata w różnych formach i zdecydowanie z innych stron fabularnych. Chciałem zobaczyć np. młodość rodziców Harry'ego w Hogwarcie, działalność paczki Huncwotów, czy nawet jeszcze większą podróż w przeszłość, by pokazać losy czwórki czarodziejów, którzy założyli Hogwart. W tym uniwersum potencjał jest gigantyczny, a w HBO Max postanowiono pójść na "łatwiznę" i na nowo wzniecić te same emocje, które współcześni widzowie przeżywali jako dzieci.

REKLAMA

Zwiastun Harry'ego Pottera jest obiecujący. Obsada uniesie ten serial

Nie ma co jednak płakać nad rozlanym mlekiem - taką decyzję podjęto, więc w okolicach tegorocznych świąt (bo właśnie na ten termin zapowiedziana jest premiera serialu) dowiemy się więcej na temat wizji twórców. Są nimi nie byle jakie postacie: showrunnerka Francesca Gardiner ("Sukcesja") i reżyser Mark Mylod ("Menu"). Już na tym poziomie wiem, że mamy do czynienia z "solidnymi firmami", które przyłożą się do powierzonego im zadania.

Od początku było jasne, że wiele rzeczy podzieli publikę, zwłaszcza ludzi znających na wylot książki Rowling, ale również tych bardzo dobrze pamiętających filmy. Osobiście należę w większym stopniu do drugiej z wymienionych grup, w związku z czym w skupieniu obejrzałem zwiastun serialu. Będąc zupełnie szczerym: choć nie wszystko jest w nim zachwycające, naprawdę mam przeczucie, że ta misja ma szansę powodzenia.

Zwiastun spełnił swoje zadanie - zasygnalizował pewne rzeczy, a zwłaszcza obecność konkretnych postaci. To właśnie w nich, po obejrzeniu tej zapowiedzi, widzę największy potencjał. Mam bardzo dobre wrażenia wobec samego Harry'ego - zapowiada się, że wcielający się w niego Dominic McLaughlin zaprezentuje nam inną wersję tego bohatera; niewykluczone, że bardziej straumatyzowaną, zlęknioną, nieśmiałą. Biorąc pod uwagę jego egzystencję w domu Dursleyów, byłoby to zdecydowanie na miejscu - wujostwo bohatera w filmach przedstawiono nieco zbyt karykaturalnie, a tutaj jest potencjał na wyciągnięcie czegoś więcej. Zwłaszcza interesująco wypada tu Bel Powley jako Petunia - o ile twórcy poświęcą jej wystarczająco czasu, czeka nas kawał ciekawego aktorstwa.

Spośród dwójki przyjaciół Harry'ego najwięcej czasu ekranowego w zwiastunie dostał Ron, grany przez Alastaira Stouta.

Chłopakowi wystarczyło parę sekund, by mnie kupić swoim dziecięcym urokiem i mam w sobie wiarę, że ten stan się utrzyma. Trudne zadanie do wykonania mają Nick Frost i Janet McTeer - pierwszy wciela się w ukochaną przez fanów postać Hagrida, zaś aktorka musi wejść w buty Maggie Smith, wcielającej się w Minerwę McGonagall. Znając potencjał obojga, jestem przekonany, że temu podołają - w tym wypadku jakoś szczególniej liczę na Frosta, zwłaszcza po niezłej scenie rozmowy z Harrym w pociągu. Czekam również na kreację Dumbledore'a w wykonaniu Johna Lithgowa - wizualnie przypomina ona nieco tę Richarda Harrisa, ale nie mam wątpliwości, że Lithgow nada jej swojego osobistego pazura.

W zwiastunie pokazano również krótki, kilkusekundowy moment z udziałem Severusa Snape'a, w którego wcieli się Paapa Essiedu.

Aktor od miesięcy jest krytykowany za przyjęcie roli, a wymierzony w niego rasistowski ściek dawno przekroczył granice rzeczowej krytyki. Czy był moim wymarzonym kandydatem do roli? Nie - miałem na swojej osobistej liście jakieś 10 innych nazwisk i żadnym nie był Essiedu. Jest to jednak aktor bardzo utalentowany ("Gangi Londynu", "Men", "Czarne lustro") i jestem przekonany, że pomimo różnic wizualnych względem książkowego oryginału, obroni się warsztatem. A przynajmniej tego mu po ludzku życzę.

Oczywiście, poza samym aktorskim aspektem jest w tym zwiastunie więcej i nie wszystko mnie przekonuje z góry na dół. Choć kupuję ponury ton, kolorystyka całości niekoniecznie mi "siada", nie bez racji są również argumenty o pewnym stylistycznym podobieństwie względem filmów, padają komentarze o tym, że skoro jest tworzone coś nowego, dobrze byłoby się mocniej odróżnić. Często w ocenie danych produkcji używam takich słów "co scenariusz nie dopisze, to aktorzy dograją". O ile w przypadku serialu o Harrym Potterze mam pozytywne przeczucia do obu aspektów, czuję, że aktorzy obsadzeni w tej produkcji spełnią powierzone im zadania i wyczarują dobre kreacje.

1. sezon serialu o Harrym Potterze zadebiutuje w Boże Narodzenie 2026 roku.

REKLAMA

Czytaj więcej w Spider's Web:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-25T20:11:09+01:00
Aktualizacja: 2026-03-25T19:16:45+01:00
Aktualizacja: 2026-03-25T14:40:01+01:00
Aktualizacja: 2026-03-24T20:22:49+01:00
Aktualizacja: 2026-03-24T16:55:15+01:00
Aktualizacja: 2026-03-24T14:43:58+01:00
Aktualizacja: 2026-03-24T13:32:38+01:00
Aktualizacja: 2026-03-24T11:33:22+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA