Tę klasykę literatury widzieliśmy już wielokrotnie w najróżniejszych wersjach. Twórcy nowej adaptacji "Hrabiego Monte Christo" udowodnili jednak, że można z niej wycisnąć jeszcze więcej. Jak? Jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, będziecie mogli się o tym przekonać dzisiaj w telewizji.

Historia jest nam dobrze znana. "Hrabia Monte Christo" spod pióra Aleksandra Dumasa przedstawia losy Edmonda Dantesa, który zostaje niesłusznie skazany i uwięziony w twierdzy. Po wielu latach niewoli udaje mu się uciec i zdobyć skarb. Z fortuną w ręku przechodzi do skrzętnie zaplanowanej zemsty. Proste? Owszem. Nośne? Jeszcze bardziej. Koncept fabularny rozgrzewa przecież wyobraźnię twórców filmowych od zarania kina.
Od ponad 100 lat kolejni twórcy filmowi, a potem telewizyjni, sięgają po prozę Aleksandra Dumasa. Dzięki temu do tej pory dostaliśmy już niezliczoną ilość adaptacji "Hrabiego Monte Christo". Ostatnie z nich pojawiły się całkiem niedawno. W 2024 roku zadebiutowały aż dwie. Jedna to brytyjski serial, ale druga - ta głośniejsza - to już pełnoprawne kinowe widowisko. W końcu wzięli się za nie scenarzyści rok wcześniejszych "Trzech Muszkieterów".
Hrabia Monte Christo - widowiskowa adaptacja w TV
Alexandre de La Patelliere i Matthieu Delaporte wyszli z założenia, że coś tam pozmieniają, coś dodadzą i podadzą nam "Hrabiego Monte Christo" w nowej odsłonie. Takiej na pełnej. Dzięki temu ich film zachwycił krytyków i widzów na całym świecie. Na Rotten Tomatoes ma przecież 97 proc. pozytywnych recenzji. Do tego przy budżecie przekraczającym 40 mln dol. zarobił na całym świecie ponad 100 mln.
"Hrabia Monte Christo" nie jest już najświeższym filmem, dlatego od dłuższego czasu można go obejrzeć nawet w streamingu w ramach subskrypcji platformy CANAL+. Jeśli jednak do tej pory nie mieliście okazji zapoznać się z tą właśnie adaptacją klasyki literatury, teraz nadarza się jeszcze lepsza okazja, aby nadrobić tę zaległość.
"Hrabia Monte Christo" zostanie dzisiaj wyemitowany w telewizji. O 19:45 pojawi się na antenie TVN-u. Uważajcie jednak, bo ze względu na reklamy seans będzie wydłużony. Do i tak potężnego metrażu filmu (prawie trzy godziny) należy doliczyć kilkadziesiąt minut. Produkcja skończy się więc po 23:00.
Więcej o adaptacjach klasyki literatury poczytasz na Spider's Web:
- Serialowa adaptacja klasyki literatury wpadła na VOD. Nie da się oderwać
- Takiej adaptacji klasyki nie widziałem. To nie kolejny Hrabia Monte Christo
- Zemsta najlepiej smakuje... w tym filmie. Więcej takich adaptacji klasycznej literatury poproszę
- Kumple na zawsze - recenzja. To najbardziej kozacka adaptacja klasyki literatury
- Na taki powrót "Trzech muszkieterów" liczyłem. Żałuję tylko, że nie obejrzę go w kinie


















