REKLAMA

Czy nowe Star Wars są dla dzieci? Pytamy o to Maula i jego uczennicę

Czemu do „Star Wars” wraca akurat on, co z tym Starkillerem i czy „Maul: Mistrz cienia” to aby na pewno animacja dla dzieci? O te i inne rzeczy spytaliśmy Sama Witwera i jego nową ekranową partnerkę, Gideon Adlon.

star wars maul shadow lord wywiad sam witwer gideon adlon
REKLAMA

„Gwiezdne wojny” pod egidą Disneya rozrosły się, chciałoby się rzecz, kosmicznie. Dostaliśmy już pięć pełnometrażowych filmów, dziesiątki odcinków seriali oraz kilka kreskówek kierowanych głównie w stronę tych najmłodszych widzów. Okazuje się jednak, iż jest też miejsce na dojrzalsze produkcje i to animowane. Jedną z nich jest „Maul: Shadow Lord”, która w Polsce debiutuje na platformie Disney+ pod tytułem „Maul: Mistrz cienia”.

Na chwilę przed oficjalną premierą miałem okazję obejrzeć pierwsze osiem z dziesięciu odcinków składających się na pierwszy sezon „Star Wars Maul: Shadow Lord” oraz przeprowadzić wywiad z dwoma członkami obsady. Moimi rozmówcami byli Sam Witwer, który dubbinguje w anglojęzycznej wersji nowej produkcji tytułowego protagonistę, tudzież złoczyńcę, oraz Gideon Adlon, czyli aktorka, która wcieliła się w zupełnie nową postać z tego uniwersum, Devon Izarę.

REKLAMA

Czy serial „Gwiezdne wojny - Maul: Mistrz cienia” jest odpowiedni dla dzieci?

To było moje pierwsze pytanie do Sama Witwera, który nie tylko wcielał się w Maula już wcześniej, ale też miał swoje własne pomysły na dalszy rozwój tej postaci. Twierdzi, że nowy serial jest odpowiedni dla wszystkich grup wiekowych, ale zdaje sobie sprawę, że jest „nieco mroczniejszy” niż to, co kręcili w przeszłości. Podkreślił jednak, że są tutaj również postaci o nieco przyjemniejszym usposobieniu, w tym przede wszystkim Devon.

„[Devon w „Maul: Shadow Lord] jest jak Luke Skywalker i Ahsoka Tano” - wyjaśnił w rozmowie ze Spider’s Web aktor Sam Witwer

Jeśli chodzi zaś o dorosłych widzów, to serial może również w ich przypadku rezonować, gdyż porusza wątki nieco bardziej… wymagające. W końcu, jak mówi Sam Witwer, po raz pierwszy „Gwiezdne wojny” robią serial o „prawdziwym złoczyńcy” (który teraz… tęskni za Jedi!). Maul jest w jego mniemaniu zaś interesującą postacią, bo z jednej strony to protagonista, a z drugiej antagonista, co było rzecz jasna wyzwaniem dla scenarzystów pod kątem strukturalnym.

A czy przed „Maul: Mistrz cienia” trzeba odrobić jakąś pracę domową?

Sam jestem fanem „Gwiezdnych wojen” i oglądam wszystko jak leci, więc trudno mi tutaj spojrzeć z boku, ale ciekawiło mnie to, czy wedle osób zaangażowanych w tworzenie nowej produkcji koniecznie jest „odrobienie pracy domowej” w postaci obejrzenia innych seriali, w których pojawiał się Maul. Gideon Adlon, która sama dopiero teraz pojawiła się w uniwersum „Star Wars”, stwierdziła natomiast, że… sama nie wiedziała wcześniej zbyt wiele o Maulu.

Przykro mi, jeśli to wkurzy ludzi, ale tak było! - śmiała się Gideon Adlon podkładająca głos w serialu pod Devon Izarę 

Z jej perspektywy wejście w tę opowiadaną od lat historię Maula na tym etapie nie było żadnym wyzwaniem, a z jej perspektywy nowy serial „Star Wars” faktycznie jest „dla każdego” i to nie tylko jeśli chodzi o grupy wiekowe. Kręcono go tak, aby bawić się mogli przy nim zarówno starsi stażem fani, którzy na „Gwiezdnych wojnach” zjedli już zęby, jak i osoby, które o odległej galaktyce mają tylko nikłe pojęcie lub nie mają go wcale.

A kim jest ta cała Devon Izara w „Maul: Mistrz cienia”?

To młoda dziewczyna, która była w trakcie Wojen klonów nadal była Padawanką Jedi. Upadek jej Zakonu sprawił, że musi się ukrywać w towarzystwie swojego mistrza, Eeko-Dio Dakiego. Moc skierowała ich na planetę Janix; tę samą, na której wylądował w tym okresie, a więc niedługo po proklamacji Imperium swojego byłego mistrza, Sheeva Palpatine’a, Maul. Tak naprawdę nigdy dane jej było być typowym dzieckiem i typową nastolatką.

[Devon] jest Jedi i wiem, że Jedi są nieustraszeni, ale w jej przypadku jest to efektem wyczerpania - wyjaśnia Gideon Adlon w rozmowie ze Spider’s Web

Tak jak można się było spodziewać, drogi Devon i Maula w końcu się krzyżują. W chwili, gdy dziewczyna go spotyka, jest sceptyczna - wie, że ma do czynienia z mordercą. Z czasem jednak dostrzega między nimi „pewne podobieństwa”, a do tego odczuwa frustrację. Gideon Adlon wyjaśnia, że „jest zagubiona, ale też niezwykle zaciekawiona” i to właśnie ciekawość prowadzi ją w kierunku „jednej z dwóch dróg”, które może teraz obrać. Do tego może chcieć… „połączyć je obie”.

A co ze Starkillerem i Talon?

Rozmawiając z Samem Witwerem nie mogłem odpuścić sobie pytania o jego dalsze plany zawodowe w kontekście „Gwiezdnych wojen” oraz o to, czy nie ma przypadkiem jakichś… gwiazd do zabicia. W końcu to właśnie ten aktor wcielał się w ramach poprzedniego kanonu w grach z cyklu „The Force Unleashed” w Galena Marka a.k.a. Starkillera, sekretnego ucznia Dartha Vadera. Aktor ewidentnie był przygotowany na to pytanie - zaśmiał się, parafrazując w odpowiedzi mistrza Yodę.

„W ciągłym ruchu przyszłość jest, oto moja odpowiedź” - zaśmiał się Sam Witwer pytany o to, czy zagra ponownie postać Starkillera

W trakcie wywiadu pytanie również o przyszłość Devon i tak jak Gideon Adlon nie dała po sobie poznać, że wie, o co chodzi ze „szponami”, tak czuć było, iż Sam Witwer doskonale zdaje sobie sprawę, do czego pieję. Nie potwierdził oczywiście niczego wprost, ale fani dobrze wiedzą, iż oryginalny plan George’a Lucasa zakładał, że antagonistami w 3. trylogii „Star Wars” będą Maul wraz ze swoją nową uczennicą, czyli Twi-lekanką o imieniu Talon (co po polsku znaczy właśnie „szpon”).

Czytaj inne nasze teksty poświęcone sadze „Star Wars”:

REKLAMA

A czy Devon stanie się Talon w nowym kanonie? Tego nadal nie wiemy! Sam Witwer jest przy tym przekonany, że przy nowym serialu będziemy się dobrze bawić, bo mamy tu do czynienia z produkcją o postaci, której nie bierze się na ruszt, jeśli „nie ma się czegoś naprawdę interesującego do powiedzenia na jej temat” i nie możemy się dzięki temu „dowiedzieć o niej czegoś nowego”. A do tego mamy tu zupełnie nowych bohaterów, w tym Devon i Lawsona.

Więcej o tym, jak wypadł nowy serial oraz kim są jego bohaterowie dowiecie się z naszej recenzji „Star Wars - Maul: Shadow Lord”. Pierwsze dwa odcinki animacji, która w Polsce dostępny jest pod tytułem „Gwiezdne wojny: Maul - Mistrz cienia”, dostępne są zaś już teraz w serwisie Disney+. Co poniedziałek dodawane będą kolejne dwa epizody, aż do 4 maja 2026 r.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-06T09:01:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-06T07:33:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-05T16:33:33+02:00
Aktualizacja: 2026-04-05T15:52:09+02:00
Aktualizacja: 2026-04-05T13:41:18+02:00
Aktualizacja: 2026-04-05T13:11:24+02:00
Aktualizacja: 2026-04-05T11:05:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-05T10:03:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-04T11:01:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA