Role w wielkich produkcjach potrafią zdefiniować karierę aktorów na lata. Zdaje się, że to będzie tyczyć się również Jaśminy Polak, którą kilka dni temu ogłoszono jako odtwórczynię roli Barbary w nowej, tworzonej przez Netfliksa adaptacji "Nocy i dni". Przybliżamy dotychczasowy dorobek aktorki, który jest naprawdę ciekawy.

Wśród wielu produkcji z dawnych lat, jest kilka świętości, których interpretowanie na nowo jest ryzykowne. Netflix pokazał już, że umie to zrobić ze "Znachorem", interesująco zapowiada się "Lalka", a kilka dni temu do tego zestawu restaurowanych klasyków doszedł nowy. Platforma bowiem zamierza nakręcić nową adaptację "Nocy i dni" - słynnej powieści Marii Dąbrowskiej, która już raz została przeniesiona na ekran przez Jerzego Antczaka, za sprawą kreacji Jadwigi Barańskiej i Jerzego Bińczyckiego. W nowej wersji zastąpią ich Jaśmina Polak i Tomasz Schuchardt. O ile on w ostatnich miesiącach pojawia się niemal w każdym głośnym filmie, o tyle ona raczej nie ma takiego tempa. Jest jednak bogata w ciekawe, godne uwagi role.
Jaśmina Polak zagra w nowych Nocach i dniach. To ciekawy wybór
Jaśmina Polak jest obecna w polskiej przestrzeni filmowo-serialowej od kilkunastu lat. 35-letnia aktorka jest absolwentką Akademii Sztuk Teatralnych im. Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie i oprócz widoczności na ekranie, ma za sobą wiele lat pracy na scenie - najpierw w Starym Teatrze w Krakowie, a od 2018 roku jest częścią warszawskiego Nowego Teatru.
Polak zaczynała od kina krótkometrażowego, ale za debiut w "większym" kinie uznaje się brytyjskie "Live East Die Young", film z 2012 roku. W kolejnych latach mogliśmy ją oglądać już na naszym podwórku - wcieliła się w Olę Wróblewską w "Hardkor Disko" Krzysztofa Skoniecznego, a później podejmowała współpracę z wieloma uznanymi twórcami. Wystąpiła m.in. u Jana Komasy ("Miasto 44"), Jerzego Stuhra ("Obywatel)", Marii Sadowskiej ("Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej"), Xawerego Żuławskiego ("Mowa ptaków").
Zdaje się jednak, że na dobre przebiła się do głównego nurtu i publicznej świadomości w 2022 roku. Wówczas wystąpiła w "Fucking Bornholm" - filmie Anny Kazejak opowiadającym o dwóch parach, które spędzają razem majówkę. O ile sama fabuła pozostawia wiele do życzenia, jeśli chodzi o wykorzystanie potencjału tkwiącego w historii, o tyle Polak, moim zdaniem, przyćmiła tam zupełnie dużo popularniejszych aktorów - młodego Stuhra, Damięckiego i Grochowską. Jej Nina to młodsza partnerka jednego z bohaterów, przyszła psycholożka, mająca odmienną od bohaterów perspektywę na wydarzenia, które widzimy. To ciekawa kreacja, jednak niestety fabularnie porzucona, a przez to zmarnowana. Niedługo później, w "Pewnego razu na krajowej jedynce" sytuacja się powtarza - o ile w moim odczuciu serial nie dowiózł, o tyle rola Polak zapisała się jakoś w mojej pamięci.
Pewnym przełomem i nieco większym polem do popisu dla Jaśminy Polak była "Sortownia".
Mam przeświadczenie, że ten serial został dość mocno olany przez mainstream, a szkoda - ma interesujący koncept i stara się nam go dobrze sprzedać. Aktorka wciela się tam w doktor Olgę - lekarkę pracującą w tym samym szpitalu co główny bohater, Jacek Woliński, grany przez Andrzeja Chyrę. Olga jest świeżo upieczona w swoim fachu, próbuje się zaadaptować w swoim nowym miejscu pracy, a z czasem nabiera pewnych podejrzeń co do działalności kolegi. To przykuwająca uwagę postać, z którą da się sympatyzować i wraz z nią szukać odpowiedzi na rosnące pytania.
W ostatnich latach aktorka zdecydowanie nie schodzi z pierwszych stron. Niedługo po wspomnianym występie mogliśmy ją oglądać u Agnieszki Holland w "Zielonej granicy", pojawiła się też w 2. sezonie "Odwilży" jako Zosia, żona Radwana. Ubiegły rok sprzyjał jej, bowiem wystąpiła we "Wzgórzu psów", serialowej adaptacji powieści Jakuba Żulczyka. W zasadzie wystąpił tutaj podobny case co w poprzednich przypadkach - sama produkcja nie była jakoś przesadnie dobra, ale kto był jej jasnym punktem? Jaśmina Polak. Aktorka wcieliła się w Justynę - żonę Mikołaja (głównego bohatera, granego przez Kościukiewicza), dziennikarkę śledczą, która postanawia zaangażować swoją uwagę w wyjaśnienie tego, co dzieje się w Zyborku. Polak znakomicie obrazuje rosnącą determinację swojej bohaterki, świetnie wypada też w scenach konfrontacji z Mikołajem, które dają jej coraz bardziej do myślenia w kontekście ich związku.
Teraz Jaśmina Polak wcieli się w Barbarę w "Nocach i dniach", interpretowanych na nowo przez Netfliksa oraz Kamilę Taraburę, której powierzono wyreżyserowanie serialu. Przed aktorką nowe i prawdopodobnie najpoważniejsze wyzwanie w dotychczasowej karierze. Oto, co głosi oficjalny opis "Nocy i dni":
W czasie, kiedy Polski od dawna nie ma na mapie Europy, Barbara Ostrzeńska – dumna, lecz zubożała szlachcianka, dowiaduje się, że jej wielka miłość poślubia inną kobietę. Zdeterminowana, by uniknąć staropanieństwa, wychodzi za mąż za Bogumiła Niechcica, skromnego byłego powstańca i zarządcę ziemskiego. Jego spokój ducha i poczucie spełnienia, które daje mu praca, kontrastują z jej niespokojną naturą. W ciągu trzydziestu lat ukazanych na ekranie wspólnie budują życie na wsi, jednak tęsknota Barbary za namiętnością i utraconym statusem ściera się z codziennością. Rozczarowana życiem, ale jednocześnie poniekąd w nim spełniona, Barbara pozostaje nieustannym wyzwaniem – dla bliskich i dla siebie samej.
Opis nadchodzącej produkcji jasno sugeruje, że choć Polak ma bardzo sławnego ekranowego partnera w postaci Schuchardta, to główny ciężar fabularny będzie osadzony przede wszystkim na jej postaci. Aktorka ma na koncie sporo udanych, ale wciąż przeważnie drugoplanowych ról. Tym razem, w ramach kolejnej współpracy z Nefliksem, dostanie ona szansę na znacznie pełniejsze zaprezentowanie swoich możliwości. Trzymam kciuki za powodzenie, bo mamy w kraju wielu zdolnych aktorów, którzy wciąż nie dostali tej wielkiej szansy, na którą pracują. W przypadku Jaśminy Polak mogą to być właśnie "Noce i dnie".
Ustaw Spider’s Web jako preferowane medium w Google
Więcej o Netfliksa przeczytacie na Spider's Web:
- Tak wygląda 3. sezon 1670. Zaskakujące pierwsze zdjęcia
- Kolory zła: Czerń leci na Netfliksa. Kiedy wielka premiera?
- Netflix ujawnił polskie nowości na 2026 rok. Jest grubo, będzie grubiej
- Netflix ma sposób na widzów, którzy scrollują podczas oglądania. To straszne
- Najbardziej bezczelny film wojenny XXI wieku robi dywersję na Netfliksie







































