Kilka lat temu to właśnie o tym serialu nordic noir Netfliksa mówiło się najgłośniej. I słusznie - duński kryminał na podstawie świetnie ocenianej powieści to solidna produkcja, która wciąga jak bagno. Brutalne kadry doskonale łączą się z melancholijną atmosferą, wciągając w historię, która jeszcze długo nie wychodzi z głowy.

Miłośnicy kryminałów z pewnością pamiętają jesień 2021 roku. Właśnie wtedy bibliotekę serwisu zasilił duński serial "Kasztanowy ludzik", który jest najlepszym przykładem na to, że produkcje nordic noir wciąż są w cenie. A już szczególnie takie, które zachęcają widzów zaskakująco wysokimi ocenami, co w przypadku tytułów Netfliksa nie zawsze jest regułą. Tak się składa, że serial o seryjnym mordercy, który podpisuje swoje makabryczne dzieła ludzikami z kasztanów, na ten moment nie ma negatywnych recenzji - wystarczy zerknąć do serwisu Rotten Tomatoes, gdzie widnieje 100 proc. świeżości od krytyków, a to już jest coś.
Zainteresowanie "Kasztanowym ludzikiem" najwyraźniej wciąż jest wysokie, dlatego, mimo że od premiery minęło już prawie 5 lat, Netflix zdecydował się na zrealizowanie kontynuacji. W związku z tym, że 1. sezon był adaptacją powieści autorstwa Sørena Sveistrupa o tym samym tytule, kontynuacja "Kasztanowego ludzika" będzie najprawdopodobniej oparta o drugą powieść autora, czyli "Zabawę w chowanego". Premiera 2. sezonu zaplanowana jest na 2026 rok, a zatem to świetna okazja, by odświeżyć sobie poprzednią odsłonę.
Jest tego więcej: Ustaw Spider's Web jako preferowane medium w Google
Kasztanowy ludzik - thriller Netfliksa na weekend
Akcja "Kasztanowego ludzika" rozgrywa się głównie w Kopenhadze, gdzie śledzimy losy detektyw Naii Thulin (Danica Curcic) oraz jej nowego partnera zawodowego Marka Hessa (Mikkel Boe Følsgaard), którzy zostają wezwani do zbadania makabrycznego morderstwa młodej kobiety. Obok ofiary, której pozbawiono lewej dłoni i lewego oka, prędko zostaje odnaleziony dziwaczny przedmiot, jakim jest zbudowany z kasztanów ludzik. Thulin podejrzewa, że za zbrodnią mógł stać partner ofiary, ale jednocześnie wraz ze swoim zespołem szuka dowodów, by znaleźć zabójcę. Niedługo później dochodzi do kolejnego morderstwa, które jest bardzo podobne do poprzedniego. Co ważniejsze, na miejscu zbrodni również pozostawiono kasztanowego ludzika.
Tym razem jednak następuje przełom w śledztwie. Okazuje się, że zbudowany z kasztanów ludzik nosi ślady odcisków palców Kristine - dziewczyny, która jest uznawana za zmarłą. Była ona córką Rosy Hartung (Iben Dorner), duńskiej ministry spraw społecznych, która wraz z mężem przeżywa żałobę po porwaniu Kristine. Mimo że jej córka najprawdopodobniej została zamordowana, to sprawa wciąż pozostaje niepewna - nigdy bowiem nie odnaleziono jej ciała. Teraz, gdy odkryto odciski palców Kristine, jej rodzina zaczyna mieć nadzieję, że dziewczyna tak naprawdę żyje. Sprawa, której podejmują się Thulin i Hess, wydaje się jednak sięgać korzeniami aż do 1987 roku, kiedy życie na spokojnej farmie zostało przerwane serią makabrycznych morderstw.
"Kasztanowy ludzik" to rzeczywiście jeden z najmocniejszych thrillerów na platformie
Realizowanie takich produkcji Skandynawowie mają we krwi. "Kasztanowy ludzik" ma wszystko, czego potrzebuje solidny kryminał - trzyma w napięciu i nie cacka się z widzami, serwując mroczne (i często brutalne) kadry. Ta historia wchodzi pod skórę, wciągając w mroczny świat, z którego chce się uciekać, ale jest zbyt pociągający, by to zrobić. To kolejny dowód na to, że skandynawskim produkcjom po prostu warto dawać kolejne szanse.
Na szczęście nie jest to aż tak długi seans, by zdążył przytłoczyć widzów - składa się z sześciu odcinków trwających około godzinę, co oznacza, że można rozłożyć sobie seans na cały weekend. Fani kryminałów zdecydowanie powinni rzucić na niego okiem, szczególnie przed zbliżającym się 2. sezonem. Mimo że najprawdopodobniej będzie on opowiadał zupełnie inną historię, to jego klimat z pewnością zostanie zachowany. A to już coś.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Kasztanowy ludzik Netfliksa wraca z 2. sezonem. Kiedy premiera?
- Na Netfliksa wjechał skandynawski kryminał w klasycznym stylu. "Kasztanowy ludzik" - recenzja
- Kto jest mordercą w serialu "Kasztanowy ludzik"? Wyjaśniamy zagadkę serialu
- "Kasztanowy ludzik" podbił Netfliksa. Jakie podobne kryminały obejrzeć po nim?
- Thriller Łup od Netfliksa popełnia ciężki grzech. Ale i tak ogląda się go świetnie







































