Gdy tylko ogłoszono nową filmową adaptację "Wichrowych Wzgórz", w świecie kina zawrzało. Kiedy postanowiono, że główne role zagrają Jacob Elordi i Margot Robbie, reakcje wahały się pomiędzy zachwytem a wściekłością. Niektórzy krytycy mieli już szansę obejrzenia filmu i są w swoich opiniach bardzo zgodni co do wysokiej jakości dzieła Emerald Fennell.

"Wichrowe Wzgórza" z 2026 roku to najnowsza adaptacja słynnej powieści Emily Bronte. Emerald Fennell, odpowiedzialna za takie tytuły jak "Obiecująca. Młoda. Kobieta" i "Saltburn", zdecydowała się dokonać własnej interpretacji losów pochodzącej z ziemiańskiej rodziny Catherine (Margot Robbie) i przygarniętego przez jej ojca, znajdy Heathcliffa (Jacob Elordi), których z czasem połączyło równie płominne, co zakazane uczucie. Oprócz Robbie i Elordiego, w filmie wystąpili również m.in. Hong Chau, Owen Cooper, Charlotte Mellington, Shazad Latif, Ewan Mitchell, Alison Oliver i Martin Clunes.
Wichrowe Wzgórza - pierwsze opinie. Zachwyt goni zachwyt
Film Emerald Fennell praktycznie od samego początku spotykał się z dość mocnymi reakcjami publiczności. Relacje z pokazów testowych sugerowały niezwykle, wręcz przesadnie intensywne cielesne sceny, wielu od początku kwestionowało również obsadzenie w głównej roli - ich zdaniem niepasującego na Heathcliffa - Jacoba Elordiego. Równocześnie materiały promocyjne, zwłaszcza zwiastuny, zapowiadały zachwycającą warstwę wizualną i kostiumową.
Gdzie leży prawda? Dowiemy się już wkrótce, a swój kamyczek do dyskusji dodali właśnie amerykańscy dziennikarze, których część już widziała ten film. Nie szczędzą zachwytów - "Wichrowe Wzgórza" wywiązują się z obietnicy zmysłowego, intensywnego i jakościowego kina.
Courtney Howard z Variety pisze:
To nowy, boski klasyk. Odurzający, transcendentny, kuszący, urzekający, godny pożądania, hipnotyczny. Doskonale uchwycony zapierający dech w piersiach ból i esencja pożądania. Zdjęcia Sandgrena są hipnotyzujące. Scenografia Daviesa jest wzniosła.
Jeff Nelson z WeHo Times zwraca z kolei uwagę na główną aktorską parę filmu:
To wspaniała uczta dla romantyka w każdym z nas. Chemia między Margot Robbie i Jacobem Elordim jest boska. Film jest trochę długi i chaotyczny, ale łatwo wpaść w jego sidła. Muzyka Anthony'ego Willisa i piosenki Charli XCX są po prostu genialne. Oszałamiające zdjęcia.
Matt Neglia z Nexus Point News podkreśla zaś intensywne wrażenia, które oferuje film Fennell:
[...] Namiętność, pożądanie i rozpacz są tak żywe i przytłaczające, jak uderzające wybory scenograficzne dokonane przez Fennell, operatora Linusa Sandgrena, scenografkę Suzie Davis i projektantkę kostiumów Jacqueline Durran. Margot Robbie i Jacob Elordi dają emocjonalne, gorące występy osobno, ale razem są jeszcze bardziej przekonujący, wzmocnieni ścieżką dźwiękową Anthony'ego Willisa i piosenkami Charli XCX, które pogłębiają odurzającą atmosferę filmu. Wszystko to łączy się w intensywne uczucia tęsknoty, ekstazy i rozpaczy. Subtelność i niuanse nie są tu mile widziane [...]
To oczywiście część najnowszych reakcji na nowe "Wichrowe Wzgórza", ale znaczna ich część jest osadzona w duchu zachwytu i podziwu wobec wizji Emerald Fennell, warstwy technicznej oraz kreacji Margot Robbie i Jacoba Elordiego. Osobiście cieszę się, bo sam nie mogę się doczekać seansu, a nazwiska firmujące ten projekt budziły i wciąż budzą moją ekscytację. Wierzę, że Fennell, Robbie i Elordi dowiozą kino, które łatwo nie opuści naszej pamięci.
"Wichrowe Wzgórza" w kinach od 13 lutego.
Czytaj więcej o filmach na Spider's Web:
- Aż 3 role w jednym filmie. Panna młoda! to wielki popis Jessie Buckley
- Mroczna przyszłość Star Wars. Drastyczne zmiany w tworzeniu uniwersum
- Elli McCay anulowano kinową premierę. Zaraz trafi do streamingu
- Najlepsze Wichrowe wzgórza są w streamingu. Zobaczcie, zanim pójdziecie do kin
- Nowa wersja kultowego horroru podbija HBO Max. Wygrywa z oryginałem







































