Showrunnerka „Wiedźmina” dzieli się z fanami zdjęciem z prac nad 2. sezonem serialu Netfliksa
2. sezon „Wiedźmina” ma przed nami coraz mniej tajemnic. Wiemy już, kiedy mniej więcej trafi na Netfliksa, o czym będzie, a także kiedy ruszają zdjęcia. Twórcy już pracują, aby zaspokoić potrzeby fanów i dać im godną kontynuacje pierwszej odsłony serialu.

2. sezon „Wiedźmina” został zapowiedziany jeszcze przez premierą 1. Netflix szykował się na hit i się nie przejechał. Serial trafił do serwisu pod koniec 2019 roku i w ciągu kilku dni znalazł się na pierwszym miejscu najchętniej oglądanych produkcji na platformie ubiegłych 12 miesięcy w Polsce. Na świecie też zrobił niemałe zamieszanie.
Wszyscy z niecierpliwością wyczekujemy nowych informacji dotyczących kolejnej odsłony przygód Geralta z Rivii. Twórcy natomiast podgrzewają atmosferę. Regularnie uchylają rąbka tajemnicy. Powiedzą coś podczas wywiadu, czy zamieszczą interesujący post w mediach społecznościowych. Henry Cavill zapowiadał na Instagramie, że niedługo ponownie przemieni się w Wiedźmina, a teraz Lauren S. Hissrich zamieściła na Twitterze zdjęcie z poszukiwania lokacji na plan.
Fotka jest bardzo klimatyczna, a jej opis bardzo wymowny:
Nie byłby to „Wiedźmin” gdybyśmy nie przemierzali lasów w środku zimy.
Oczywiście wywołało to entuzjastyczne reakcje ze strony fanów. Chętnie komentują post, pisząc:
Tak się cieszę na 2. sezon
Wpadliście już na jakieś potwory? Miłej zabawy podczas tej przygody. Nie mogę się doczekać kolejnej odsłony „Wiedźmina”
Ktoś nawet zaprosił twórców do siebie:
Macie tu fajne miejsce blisko mnie w Walii. Powinniście wpaść i je zobaczyć.
„Wiedźmin” bardzo szybko stał się światowym fenomenem.
Od premiery minęło zaledwie kilka tygodni, a przecież wszyscy wciąż się nią ekscytują i o niej rozmawiają. Ostatnio showrunnerka serialu zdradziła przecież co nieco o pomyśle na rzeź w Blaviken z 1. odcinka.
„Wiedźmin” już rozsławił polską popkulturę w Stanach Zjednoczonych. Tłumaczenia książek Andrzeja Sapkowskiego wyprzedają się tam bardzo szybko. Wydawnictwo zapowiedziało nawet dodruk pół miliona egzemplarzy, bo takie jest zapotrzebowanie. No cóż, fanom już jedynie czytanie i gry mogą uprzyjemnić czekanie na kolejną odsłonę serialu.