Powoli zbliżamy się do końca stycznia. To nie oznacza jednak zwolnienia tempa przez HBO Max w dołączaniu do swojej oferty kolejnych, znakomitych tytułów. Tym razem w serwisie wylądował jeden z najciekawszych thrillerów ostatnich lat.

Konkurencja, jeśli chodzi o popularność filmów w HBO Max jest spora. Uwagę widzów szturmem wzięli "Teściowie 3", od niedawna dostępni w serwisie, ale "Obcy: Romulus" Fede Alvareza dzielnie walczy o palmę pierwszeństwa. Nie ulega wątpliwości, że właśnie zyskali nowego konkurenta - od piątku na platformie można bowiem obejrzeć "Mrugnij dwa razy".
Mrugnij dwa razy - intensywny thriller wleciał na HBO Max.
Frida (Naomi Ackie, "Mickey 17") wraz z przyjaciółką Jess (Alia Shawkat) zarabia na życie jako kelnerka. Prowadzą życie raczej pozbawione większych wygód, mają pragnienie, by zajść trochę wyżej. Dziewczyny trafiają na przyjęcie Slatera Kinga (Channing Tatum, "21 Jump Street"), słynnego guru technologicznego, który został dość niedawno scancellowany. Niedługo potem złożył medialną samokrytykę i obietnicę poprawy odbywającej na rajskiej wyspie, której jest właścicielem. Frida i Jess zwracają na siebie uwagę Kinga, dzięki czemu znajdują się w gronie osób, które zaprasza na wyspę. Z biegiem czasu okazuje się jednak, że miejsce, w którym się znaleźli, nie jest tym, czym myślały, a prawda jest dużo bardziej wstrząsająca.
"Mrugnij dwa razy" to reżyserski debiut Zoe Kravitz, aktorki znanej z ról w takich produkcjach jak "Wielkie kłamstewka", "Fantastyczne zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda", "Batman" czy "Studio". W 2024 roku zdecydowała się po raz pierwszy spróbować swoich sił na stanowisku reżyserki. Z udanym skutkiem. Fabuła potrzebuje trochę czasu, by się rozkręcić, ale gdy rusza na dobre, całość ogląda się naprawdę porządnie. Kravitz udaje się utrzymać widza w napięciu przez większość czasu, niektóre twisty są naprawdę niezłe, a finał przynosi fabularną satysfakcję. Choć postaci w filmie jest troszeczkę za dużo, dynamika między tymi najważniejszymi działa bez większego zarzutu. "Mrugnij dwa razy" spełnia się również jako przewrotny obraz klasowych zależności i wynikających z nich relacji między bohaterami.
Ostatnie lata dla Channinga Tatuma są naprawdę dobre - jakby po długim korzystaniu ze swojego wizerunku mięśniaka postanowił spróbować spełnić się w nieco kreatywniejszym kinie. W "Mrugnij dwa razy" tworzy kapitalną, wręcz hipnotyzującą i angażującą uwagę kreację pozornie uroczego milionera. Na uwagę zasługuje również Naomi Ackie, co do której nie miałem żadnych oczekiwań - zwłaszcza po niezwykle słabym występie w tragicznym biopicu Whitney Houston. Pod okiem Zoe Kravitz chyba odnalazła swoje aktorskie "ja" - jest charyzmatyczna, zabawna, a jej postać się śledzi z uwagą i zainteresowaniem.
"Mrugnij dwa razy" to ciekawy przypadek - z jednej strony film, w którym widać pewne inspiracje innymi przewrotnymi kryminałami, z drugiej zaś popis niezłych reżyserskich zdolności w budowaniu napięcia, suspensu i umiejętności zaskakiwania widza. Kino, na którym ciężko się nudzić.
"Mrugnij dwa razy" od 23 stycznia w HBO Max.
Ustaw Spider’s Web jako preferowane medium w Google
Więcej o HBO Max poczytasz na Spider's Web:
- Kiedy rozgrywa się akcja Rycerza Siedmiu Królestw? Lata przed Grą o tron
- Kiedy kolejne odcinki Rycerza Siedmiu Królestw? Harmonogram
- Brutalne fantasy miażdży użytkowników HBO Max
- To niedocenione fantasy jest lepsze niż Gra o tron. Fani HBO Max ciepło je wspominają
- Fani fantasy lata czekali na tę chwilę. Nowość HBO Max to prawdziwy banger







































