REKLAMA

Użytkownicy Netfliksa uzależnili się od gorącego hiciora. Połykają go na raz

Nowy serial Netfliksa jest tak gorący, że aż parzy. W jeden dzień rozgrzał użytkowników do czerwoności. "Vladimir" błyskawicznie stał się hitem. Wielu widzów obejrzało go za jednym zamachem.

vladimir netflix opinie co obejrzeć premiera
REKLAMA

"Vladimir" to adaptacja popularnej powieści Julii May Jonas. Fabuła skupia się na losach zaangażowanej lecz nierozważnej wykładowczyni akademickiej. Jej ułożone życie zaczyna się sypać, gdy popada w obsesję na punkcie nowego pociągającego adiunkta. Ryzukuje dosłownie wszystkim, co do tej pory zbudowała, aby spełnić swe najdziksze fantazje. Jak czytamy w oficjalnym opisie produkcji od Netfliksa, dostajemy miniserial, który kipi od zakazanych pokus, skandalicznych sekretów i ostrego jak brzytwa humoru. I chyba nie są to tylko marketingowe przechwałki.

"Vladimir" wpadł na Netfliksa dokładnie wczoraj, 5 marca. Krytycy przyjęli go całkiem ciepło, bo na Rotten Tomatoes ma aż 70 proc. pozytywnych recenzji. To jednak nic w porównaniu z szaleństwem, w jakie wpadli na punkcie serialu zwykli użytkownicy. Przecież nawet w naszym kraju produkcja stała się hitem. Dzień po swojej premierze zajmuje trzecie miejsce w topce najpopularniejszych seriali dostępnych na platformie w naszym kraju.

REKLAMA

Vladimir - opinie o nowym serialu Netfliksa

Jak wskazują opinie w mediach społecznościowych, jest to trend światowy. Zagraniczni użytkownicy też zakochali się w nowym serialu Netfliksa. "Vladimira" oglądają jak najęci, a potem zachwalają go w licznych wpisach. Nieraz przyznają, że obejrzeli wszystkie odcinki na jednym posiedzeniu! Po prostu nie mogli się od niego oderwać. Tak ich wciągnął.

Szalona fiksacja Rachel Weisz i Leo Woodalla we "Vladimirze". To gorący akademicki dramat, jakiego nawet nie wiedzieliśmy, że potrzebujemy - tryb bindżowania jest już aktywny!

Już jest, więc odwołajcie swoje plany! "Vladimir" na Netfliksie = dramat + obsesja + czas na popcorn. Ostrzegam: od tej fabuły możesz się uzależnić

Szalenie wciągający, pikantny komediodramat, który połkniesz na raz

- czytamy na X (dawny Twitter).

"Vladimir" rzeczywiście w sam raz nadaje się do bindżowania. Składa się co prawda z ośmiu odcinków, ale to nie znaczy, że trzeba dla niego zarywać nockę. W końcu każdy z epizodów liczy sobie około 30 minut. Całość da się więc obejrzeć na Netfliksie bardzo szybko.

Więcej o Netfliksie poczytasz na Spider's Web:

REKLAMA
"VLADIMIRA" OBEJRZYSZ NA:
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-05T18:33:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-05T16:40:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-05T12:58:10+01:00
Aktualizacja: 2026-03-05T12:03:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-05T10:26:05+01:00
Aktualizacja: 2026-03-04T18:47:55+01:00
Aktualizacja: 2026-03-04T13:59:17+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA