REKLAMA

Karol Pocheć jest wybitny w serialu Niebo. Rok w piekle. Drugi plan jest jego

"Niebo. Rok w piekle" to polski serial oryginalny, który jest jednym z najchętniej oglądanych tytułów na HBO Max. Nic dziwnego - ma naprawdę znakomitą obsadę. To właśnie jeden z jej członków przykuł moją uwagę. Nie jest to postać z pierwszego planu historii.

karol pochec serial niebo
REKLAMA

"Niebo. Rok w piekle" opowiada historię Sebastiana Kellera (Stanisław Linowski) - młodego mężczyzny, który miał przed sobą przyszłość w postaci studiów prawniczych. Po niespodziewanym "przepędzeniu" choroby na którą cierpiał, przez tajemniczego Piotra (Tomasz Kot), chłopak decyduje się dołączyć do Nieba - wspólnoty, której mężczyzna przewodzi. Z czasem sprowadza tam również dziewczynę, która mu się podoba, Anetę (Zofia Jastrzębska). Wkrótce duchowa komuna zaczyna coraz bardziej przypominać zamknięty system wypełniony fanatyzmem i przemocą.

Ustaw Spider’s Web jako preferowane medium w Google

REKLAMA

Karol Pocheć to objawienie Nieba. Jego gliniarz przykuwa uwagę

"Niebo. Rok w piekle" zdecydowanie nie narzeka na brak utalentowanych aktorów w obsadzie. Przewodzi jej Tomasz Kot - jeden z najlepszych, współczesnych polskich aktorów, którego, przyznam, dawno nie widziałem i nie spodziewałem się w tego typu roli. Stanisław Linowski wypada bardzo przyzwoicie jako "puste naczynie", w które Piotr wlał swoje nauki, ma również zastosowanie wymyślone przeze mnie Prawo Zofii Jastrzębskiej - jeśli występuje ona w jakimś filmie lub serialu, jest duża szansa, że będzie on nieco lepszy. Drugi plan tej historii również jest bogaty w postaci m.in. Przemysława Bluszcza, Marcina Czarnika i Michaliny Łabacz. Choć wszyscy są tu świetni, na miano szczególnego objawienia zasługuje kto inny.

Mowa o Karolu Pochciu - aktorze wcielającym się w komisarza Dąbrowskiego, który prowadzi śledztwo związane z członkami wspólnoty Niebo. Podejrzewa on, że na terenie komuny doszło do morderstw i późniejszego zakopania tam ludzkich (w tym dziecięcych) szczątek. Twierdzi również, że Niebianie mają związek ze śmiercią Mirończuka - sąsiada, który nie chciał sprzedać ziemi Piotrowi i niedługo później umiera w tajemniczych okolicznościach.

Karol Pocheć jest obecny na polskiej scenie filmowo-serialowej od dość dawna - zaczynał w takich produkcjach jak m.in. "Samo życie", "Glina" czy "Na dobre i na złe". Jedną z pierwszych większych ról zagrał w "Dziewczynach ze Lwowa", gdzie wcielił się w postać Denisa. Po drodze pojawiły się takie tytuły jak "Za marzenia", "Młody Piłsudski" czy "BrzydUla 2", jednak na dobre zaczął urządzać się w głośnych polskich produkcjach w 2024 roku, gdy zagrał Wojciecha Wołyńskiego w "Forście". Wystąpił też w "Drużynie A(A)", "Krucjacie", zaś 2025 rok to istne pasmo sławy: mogliśmy go oglądać w "Kibicu" (Michał Wójcik), "Langerze" (Andrzej Wabich), "Schedzie" (Turbot) i prawdopodobnie najbardziej widocznej roli - Skinera w "Przesmyku", szpiegowskim thrillerze HBO Max obok Leny Góry.

Choć Pocheć nie jest w opowiadanej przez "Niebo. Rok w piekle" historii pierwszoplanowym bohaterem, twórcy serialu coraz ciekawiej go wprowadzają do niej. Początkowo jest on wręcz archetypem wąsatego służbisty, który nie wierzy w żadne sekciarskie dyrdymały i jest bezwzględny wobec Nieba. Konfrontacja z jego członkami, zwłaszcza z Piotrem, zasiewa jednak w nim sporo zwątpienia - w 4. odcinku "Roku w piekle" widzimy bowiem, że to, co przepowiada mu guru, sprawdza się. To sprawia, że jego dystans do sprawy ulega coraz większemu zatarciu, górę biorą sprzeczne emocje - z jednej strony chciałby ukrócić działalność sekty, wymierzyć jej członkom sprawiedliwość, z drugiej zaś bezpośrednio doświadcza tego, co głoszą.

W końcówce epizodu okazuje się, że Dąbrowski decyduje się dołączyć do Nieba. Czy to tylko cwany plan mający na celu infiltrację komuny przewodzonej przez Piotra? A może Dąbrowski naprawdę, przekonując się na własnej skórze (a raczej na zębach) postanowił przewartościować swoje życie? Odpowiedź pewnie poznamy w kolejnych odcinkach, ale jedno jest pewne - wcielający się w niego Karol Pocheć to wielkie aktorskie objawienie tego serialu. Jest przekonujący jako twardy glina z zasadami, a obserwowanie, jak członkowie sekty grają mu na nosie, potrafi zaangażować, widz zaś może z bohaterem współodczuwać frustrację. Pocheć portretuje go jako człowieka, który jest zaangażowany w swoją robotę, ale im bardziej się w nią angażuje, tym mocniej się łamie - dosłownie i w przenośni.

Więcej o serialu "Niebo. Rok w piekle" przeczytacie na Spider's Web:

REKLAMA

główne zdjęcie: materiały prasowe Warner Bros.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-01-21T13:52:16+01:00
Aktualizacja: 2026-01-21T12:07:56+01:00
Aktualizacja: 2026-01-21T11:02:04+01:00
Aktualizacja: 2026-01-20T16:01:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-20T14:52:35+01:00
Aktualizacja: 2026-01-20T12:14:48+01:00
Aktualizacja: 2026-01-20T09:40:30+01:00
Aktualizacja: 2026-01-19T19:10:23+01:00
Aktualizacja: 2026-01-19T17:34:02+01:00
Aktualizacja: 2026-01-19T16:31:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-19T15:59:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-19T11:59:04+01:00
Aktualizacja: 2026-01-19T11:15:38+01:00
Aktualizacja: 2026-01-19T09:53:20+01:00
Aktualizacja: 2026-01-19T08:35:03+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA