REKLAMA

Martin na wojnie z twórcą Rodu smoka. „To już nie moja historia”

George R.R. Martin wreszcie zabrał głos w sprawie swojego konfliktu z showrunnerem „Rodu smoka”, Ryanem Condalem. Oparty na książce Martina „Ogień i krew” serial „Ród smoka” był pierwszym spin-offem, który trafił na antenę po zakończeniu „Gry o tron” w 2019 r. Po pierwszym, bardzo udanym sezonie pojawiły się narzekania. Okazuje się, że za kulisami wciąż nie jest kolorowo.

ród smoka martin condal
REKLAMA

O zakulisowych zawirowaniach w kontekście „Rodu smoka” dowiedzieliśmy się ponad rok temu, gdy George R.R. Martin opublikował na swoim blogu dość zaskakujący wpis. Wytknął w nim producentom serialu zbyt duże zmiany wprowadzone do jego oryginalnej historii. Zmiany, za które 2. sezon był zresztą mocno krytykowany. Teraz poczytny autor przyznał w rozmowie z „The Hollywood Reporter”, że jego relacja z Condalem nie jest już po prostu napięta - jest wręcz fatalna.

REKLAMA

Ród smoka - Martin w fatalnych stosunkach z showrunnerem serialu

To ja zatrudniłem Ryana. Myślałem, że Ryan i ja jesteśmy partnerami. I byliśmy nimi przez cały pierwszy sezon. Czytałem wczesne wersje scenariuszy. Dawałem uwagi. On zmieniał niektóre rzeczy. To działało naprawdę dobrze - tak mi się wydawało.

Faktycznie - twórca na początku współpracy sygnalizował, że wszystko idzie gładko. Czytał wczesne szkice scenariuszy i przesyłał swoje uwagi, a Condal brał ten feedback i wprowadzał sugerowane zmiany.

Ich współpraca zaczęła się psuć po tym, jak współshowrunner 1. odsłony, Miguel Sapochnik, odszedł - swoją drogą, również po sporze z Condalem. Gdy Condal został jedynym showrunnerem, według Martina w zasadzie przestał słuchać pisarza. Autor zauważył, że kiedy przekazywał uwagi do scenariuszy, nic nie było brane pod uwagę i modyfikowane. Czasem Condal tłumaczył, dlaczego odrzuca sugestie Martina; innym razem twierdził, że się nimi zajmie - po czym nic z nimi nie robił.

Martina coraz bardziej to irytowało, aż w końcu - jak relacjonuje - szefostwo HBO powiedziało mu, by przekazywał uwagi bezpośrednio stacji, a oni będą przesyłać Ryanowi wspólne notatki (wraz z tymi od studia):

Potem weszliśmy w drugi sezon i on w zasadzie przestał mnie słuchać. Dawałem uwagi i nic się nie działo. Czasem wyjaśniał, dlaczego tego nie robi. Innym razem mówił: okej, tak, pomyślę o tym. I tyle. Było coraz gorzej, a ja byłem coraz bardziej zirytowany. W końcu doszło do momentu, w którym HBO powiedziało mi, że powinienem przesyłać wszystkie uwagi do nich, a oni dadzą Ryanowi nasze połączone notatki.

We wspomnianym wcześniej wpisie o „Rodzie smoka”, który wywołał sporo zamieszania w sieci zaledwie miesiąc po emisji finału 2. serii, autor uderzył w producentów za wprowadzenie zmian fabularnych, które - jego zdaniem - będą miały ogromne konsekwencje dla dalszej historii. Choć Martin ostatecznie usunął ten wpis, przyznaje teraz, że niemal opublikował go ponownie, mówiąc THR: „Wstawiłbym go z powrotem, ale wtedy wyszedłbym na idiotę.”

Gdy partnerstwo dalej się sypało, rzekomo nadszedł moment, w którym Martin został - jak podawały media - odsunięty od bezpośredniego udziału w serialu, ale później ta sytuacja uległa zmianie. Autor przyznaje jednak, że nie może o tym mówić. Anonimowa osoba z HBO przekazała THR, że relacja między Condalem a Martinem „potrzebowała resetu”.

George i Ryan nie zgadzali się co do kierunku 3. sezonu. W tym momencie było jasne, że współpraca i komunikacja między nimi są popsute i potrzebują resetu. Dlatego naturalnie nastąpił okres, w którym wszyscy na jakiś czas zrobili krok wstecz, by później móc wkroczyć na nową drogę i znów ruszyć naprzód.

Nie wiadomo, na czym polega ta „nowa droga” ani jak bardzo Martin jest dziś zaangażowany w serial - zwłaszcza że wciąż mówi, iż jego relacja z Condalem jest „fatalna”. W pewnym momencie sytuacja pogorszyła się zresztą jeszcze bardziej podczas rozmowy przez Zoom między Martinem, Condalem i dyrektorami HBO, podczas której omawiano 3. sezon. Martin miał wtedy powiedzieć:

To już nie jest moja historia.

Mimo sporów z Condalem i zmian w „Rodzie smoka”, Martin wciąż ceni sobie współpracę z HBO, planuje kolejne seriale i wychwala nowy spin-off: „Rycerza Siedmiu Królestw”. Sześcioodcinkowa seria zadebiutuje w HBO Max 19 stycznia, a ja potwierdzam: produkcja jest znakomita. Warto na nią czekać.

Tu obejrzysz seriale z uniwersum:

Jest tego więcej: Ustaw Spider's Web jako preferowane medium w Google

REKLAMA

Czytaj więcej:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-01-16T13:00:16+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T10:41:46+01:00
Aktualizacja: 2026-01-15T17:02:35+01:00
Aktualizacja: 2026-01-15T16:34:39+01:00
Aktualizacja: 2026-01-15T14:51:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-15T14:16:31+01:00
Aktualizacja: 2026-01-15T09:56:02+01:00
Aktualizacja: 2026-01-15T07:37:40+01:00
Aktualizacja: 2026-01-14T19:59:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-14T17:41:23+01:00
Aktualizacja: 2026-01-14T15:32:36+01:00
Aktualizacja: 2026-01-14T13:17:15+01:00
Aktualizacja: 2026-01-14T09:32:51+01:00
Aktualizacja: 2026-01-13T18:59:07+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA