REKLAMA

Sekretny odcinek Stranger Things miał być dziś w nocy. Netflix miał awarię

To miał być wielki tryumf fanowskiej dedukcji, a skończyło się technologiczną klęską. W nocy serwery Netfliksa nie wytrzymały naporu widzów, którzy uwierzyli w Conformity Gate, teorię spiskową o ukrytym, "prawdziwym" finale Stranger Things. Choć sekretny odcinek okazał się fikcją, rozczarowanie fanów i cyniczna gra platformy na ich emocjach są jak najbardziej prawdziwe.

stranger things odcinek 9
REKLAMA

Ostatnie dni upłynęły nam pod znakiem Conformity Gate, czyli teorii – nie bójmy się tego słowa – spiskowej, która zakładała, że „Stranger Things” ma mieć jeszcze jedno, tajemnicze zakończenie. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że premiera tego niecodziennego finału odbędzie się dziś w nocy. O tym, jak potężna była to teoria niech świadczy fakt, że koło 2.00 w nocy Netfliksowi padły serwery. Ale umówmy się, jest sobie sam winien.

Conformity Gate to wydarzenie, które aby zaistnieć potrzebuje kilku elementów. Pierwsze uwielbianego serialu. Po drugie fanów, którzy przez 10 lat żyli losami bohaterów. Po trzecie wreszcie trzeba finału, który rozczaruje poziomem scenariusza i fabularnymi dziurami. Wszystkie te elementy spotkały się w finale „Stranger Things” i widzowie, w ramach wyparcia, stworzyli sobie ostatnią deskę ratunku.

REKLAMA

Sekretnego odcinka Stranger Things nie ma

Skomplikowana teoria, która wskazywała na to, że wszystko to, co widzieliśmy było kłamstwem, a nasi bohaterowie tak naprawdę przez ostatnie 40 minut byli pod wpływem Vecny, naprawdę robiła wrażenie. Widzowie pozbierali niepasujące elementy, które były wynikiem słabego scenariusza i połączyli je w wspólną historię. Gdy tylko okazało się, jak wielu fanów chciałoby, aby taki scenariusz okazał się prawdą, ruszyła machina.

Tu przeczytacie więcej o samej aferze: Conformity Gate i Stranger Things. O co tu chodzi?

Netflix podsycił teorię kilkoma dwuznacznymi postami w mediach społecznościowych. Aktorzy jeszcze na ostatniej prostej podgrzewali spekulacje. W mediach społecznościowych zaczął się festiwal fejków, pół-prawd, wygenerowanych w AI „dowodów” na istnienie sekretnego finału.

I choć nie mam pretensji do widzów, że uwierzyli, iż ta podróż jeszcze się nie skończyła, mam trochę żal do Netfliksa, że jeszcze tę nadzieję podsycał. Przecież cała ta afera wynikała z rozczarowania widzów serialem, podkręcanie atmosfery sugerującej, że jest coś więcej sprawiło, że znacznie więcej osób zaczęło zastanawiać się, co było nie tak z finałem. Oczywiście swój ogromny wkład miały konta w mediach społecznościowych, które były tak spragnione uwagi, że posuwały się do oszustw, generowania fałszywych screenów i innych podłości. Ale huśtanie emocjami nie przystoi Netfliksowi. Nawet jeśli te emocje są związane „tylko” z rozrywką.

Wielkie rozczarowanie i wielka iluzja

Afera w ciągu kilku dni rozrosła się niczym demogoron z larwy. Spekulacje i kolejne dowody latały nisko. O tym, jak wielkie było to przeżycie, niech świadczy fakt, że o 2:00 w nocy naszego czasu Netfliksowi padły serwery. Dlaczego o tej porze? Cały 5. sezon „Stranger Things” wychodził wieczorem w USA, teoria wskazywała, że sekretny epizod powinien pojawić się 7 stycznia, w Polsce byłaby to właśnie 2:00 w nocy dzień później.

Netfliksowi błędy na taką skalę zdarzają się dość rzadko, zazwyczaj przy naprawdę wielkich, światowych premierach. Tak było na przykład, gdy pierwsze epizody 5. sezonu debiutowały, tak było tej nocy, gdy fani sprawdzali, czy tajemniczy odcinek wreszcie się pojawi.

Świadczy to nie tylko o wielkim rozczarowaniu, ale również o tym, jak ważnym serialem było „Stranger Things” i jak łatwo w ekosystemie social mediów wywołać zbiorową potrzebę, potrzebę lepszego zakończenia. Nadzieję po prostu.

REKLAMA

Czytaj więcej:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-01-07T14:16:34+01:00
Aktualizacja: 2026-01-07T12:50:34+01:00
Aktualizacja: 2026-01-07T11:20:10+01:00
Aktualizacja: 2026-01-07T10:51:59+01:00
Aktualizacja: 2026-01-07T09:33:23+01:00
Aktualizacja: 2026-01-07T09:14:21+01:00
Aktualizacja: 2026-01-06T11:07:32+01:00
Aktualizacja: 2026-01-06T08:01:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-05T17:04:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-05T08:53:26+01:00
Aktualizacja: 2026-01-04T13:02:11+01:00
Aktualizacja: 2026-01-04T12:07:05+01:00
Aktualizacja: 2026-01-02T20:41:56+01:00
Aktualizacja: 2026-01-02T20:10:04+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA