REKLAMA

Pierwsza para odpadła z Tańca z Gwiazdami. Już czuję, kto rozdaje karty

Zwykle bywa tak, że w pierwszym odcinku "Tańca z Gwiazdami" nikt nie odpada. Co innego jednak w kolejnym, który już powoli wyznacza pewien kierunek, tendencje, sympatie, pozwala dostrzec, czyj dobry lub zły występ to kwestia przypadku, a czyj - kwestia określonej tendencji. Po drugiej odsłonie nowej edycji zdaje się, że wiemy na ten temat ciut więcej. Analizujemy dotychczasowe poczynania uczestników programu.

taniec z gwiazdami opinia
REKLAMA

Wiosenna edycja "Tańca z Gwiazdami" nie zmieniła się, jeśli chodzi o skład prowadzących oraz jurorów, natomiast, co oczywiste, oglądamy w niej nowych uczestników - wśród nich mamy postacie ze świata kina, telewizji, internetu i muzyki. Debiutanckie występy sprzed tygodnia często były dla nich pierwszym poważnym podejściem do tańca i niejeden z uczestników (pełna lista dostępna tutaj) wybrnął z wyzwania obronną ręką. Drugi odcinek podsuwa nam pewne sugestie odnośnie tego, kto może być faworytem, kto zasługuje na miano pozytywnego zaskoczenia, kto zaś ma przysłowiowe "dwie lewe nogi".

REKLAMA

Nowa edycja Tańca z Gwiazdami. Niektórzy już rozdają karty.

Niewątpliwie klaruje nam się, kto w tym sezonie będzie walczył o zwycięstwo. Jeśli chodzi o sympatie jury, widać że szczególnie tym przywilejem cieszy się Magdalena Boczarska, jedna z najbardziej znanych polskich aktorek, tańcząca w programie z Jackiem Jeschke. Po raz drugi z rzędu otrzymała ona 38 punktów za swój taniec. O ile w przypadku pierwszego odcinka oceny te są dla mnie zrozumiałe, o tyle wczorajszy występ, choć dobry, to moim zdaniem zdecydowanie nie zasługiwał na to, by przyznać mu najlepszą ocenę spośród wszystkich.

Silną kandydatką do ścisłej walki o Kryształową Kulę jest również para Emilia Komarnicka-Stefano Terrazzino. Widać, że oboje znają się od dawna, na parkiecie rozumieją, a to wszystko przekłada się na dobrą jakość ich występów. Komarnicka i Terrazzino póki co nie zeszli w swoich notach poniżej 30 punktów i umówmy się: nie ma na to wielkich szans. Włoski tancerz ma szansę po 12 latach znów poprowadzić swoją partnerkę do zwycięstwa.

Nie należy na pewno lekceważyć Izabelli Miko, której budzące kontrowersje doświadczenie taneczne jest silnym asem w jej rękawie. Gamechangerami w tej rozgrywce będą również Gamou Fall oraz Sebastian Fabijański, którzy raczej dotychczas nie byli znani specjalnie z umiejętności tanecznych. Szczególnie po drugim z wymienionych widać, że doskonale się bawi i pracuje, by się dobrze zaprezentować. Póki co mu to wychodzi. Szerzej nieznany Fall ma za to szansę na zmienienie tego stanu - na parkiecie radzi sobie bardzo dobrze (dostał 35 i 37 punktów), a jego talent jest coraz szerzej komentowany wśród fanów programu.

Drugi odcinek pokazał, że są pewne rzeczy zmienne, a pewne - niekoniecznie. Do tych pierwszych warto zaliczyć formę Jaspera, który w poprzednim, dość żywiołowym tańcu, pokazał się z bardzo przeciętnej strony. Wystarczył tydzień i założenie fraka, byśmy zobaczyli zupełnie innego uczestnika, sprawdzającego się dużo lepiej w spokojnym, wymagającym skupienia, walcu angielskim. Mateusz Pawłowski, którego Polska zna głównie jako Kacperka z "Rodzinki.pl", coraz widoczniej czerpie radochę z udziału w "Tańcu z Gwiazdami" i zdaje się, że czeka go dobra passa. Na parkiecie świetnie trzyma się również Paulina Gałązka i myślę, że wraz z partnerującym jej Michałem Bartkiewiczem jeszcze solidnie zamiesza.

Z rzeczy niezmiennych: Kamil Nożyński ma wyraźną blokadę, która zaprowadziła go do pozycji zagrożonego. Ostatecznie jednak z programu odpadli Małgorzata Potocka i Mieszko Masłowski. Moim zdaniem to decyzja właściwa - choć mam wielki szacunek do dorobku legendarnej aktorki, od samego początku była najsłabszym ogniwem. Kto podzieli los tej pary? W moim wymarzonym scenariuszu byłaby to Natsu, popularna polska influencerka, która - powiedzmy sobie to wprost - nie ma umiejętności (co zresztą dostrzega Iwona Pavlović, która przyznała jej wczoraj zaledwie 2 punkty).

Oba odcinki pokazały, że z różnych posiadanych przez nią talentów, taniec sytuuje się bardzo nisko. Wątpię jednak, że tak sławna uczestniczka jak ona rzeczywiście pożegna się z programem tak szybko. Na pewno ten los szybciej czeka Piotra Kędzierskiego, który absolutnie wie, że nie ma umiejętności, ale bawi się, póki może. I dobrze.

"Taniec z Gwiazdami" jest emitowany co tydzień w niedzielę o 19:55 w Polsacie.

Czytaj więcej na Spider's Web:

REKLAMA

zdjęcie główne: materiały prasowe Telewizji Polsat

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-08T17:03:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-08T14:18:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-08T11:12:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-08T10:15:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-08T06:55:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-07T18:01:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-07T14:25:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA