Na Disney+ zawitało niedawno nowe sci-fi wymieszane z body horrorem. Polscy użytkownicy się na nie rzucili i nie mogą od niego oderwać. Choć aktualnie chętniej sięgają po nowy serial Marvela, to w tym tygodniu "The Beauty" wciąż święci triumfy.

"Wonder Man" w minioną środę zadebiutował na Disney+. Nie brakuje głosów, że to jeden z najlepszych seriali Marvela do tej pory. Polscy użytkownicy platformy zdają się to potwierdzać, bo zaraz po swojej premierze produkcja weszła na szczyt topki najpopularniejszych tytułów dostępnych w serwisie w naszym kraju. Strąciła z niego "The Beauty", które dzień wcześniej dostało nowy odcinek.
Bo "The Beauty" to hit. Pierwsze trzy odcinki pojawiły się na Disney+ 22 stycznia. Niezrażeni serialem "Wszystko dozwolone" subskrybenci platformy od razu tłumnie postanowili sprawdzić nową produkcję sygnowaną nazwiskiem Ryana Murphy'ego. I tym razem nie wydają się zawiedzeni. Tego należało się spodziewać, bo przecież na Rotten Tomatoes zebrała aż 70 proc. pozytywnych recenzji na Rotten Tomatoes.
Disney+ - co obejrzeć?
"The Beauty" zabiera nas do świata wielkiej mody. Supermodelki giną w tajemniczych okolicznościach, więc agenci FBI ruszają do Paryża, aby odkryć, co jest tego powodem. Szybko natrafiają na trop przenoszonego drogą płciową wirusa. Przemienia on co prawda ludzi w ideały piękna, ale za ogromną cenę. Okazuje się, że ma to coś wspólnego z cudownym lekiem, którego twórca zrobi wszystko, aby uchronić własną reputację i utrzymać zbudowane imperium.
Już po samym opisie fabuły można się zorientować, że nowe science fiction na Disney+ ma w sobie coś z "Substancji" - body horroru, który w 2024 roku zawrócił fanom kina grozy w głowach. Takie porównania notorycznie przewijają się w mediach społecznościowych. Zagraniczni internauci piszą, że produkcja jest jak "American Horror Story" pomieszane z "Substancją" i "Z archiwum X". Chętnie przy tym dodają, że seans dostarcza im mnóstwa frajdy.
Oczywiście, zdarzają się głosy przeciwne. Nie brakuje krytyki serialu, ani dzielenia się mieszanymi uczuciami względem jego przesady i groteski. Porównania do "Substancji" i "Z archiwum X" wciąż jednak mocno oddziałują na wyobraźnię, dlatego nie powinno nikogo dziwić, że "The Beauty" również u nas cieszy się ogromną popularnością. Choć pierwsze miejsce w topce najpopularniejszych tytułów dostępnych na Disney+ oddało "Wonder Manowi" wciąż świetnie się ogląda.
Weźmy pod uwagę, że Disney+ udostępnił wszystkie odcinki nowej produkcji Marvela na raz. Gdy wszyscy zainteresowani już go obejrzą, a zrobią to na pewno szybciej niż później, "The Beauty" ma sporą szansę wrócić na pierwsze miejsce topki. W końcu w minioną środę dostaliśmy dopiero czwarty odcinek serialu Ryana Murphy'ego i Matthew Hodgsona. Przed nami jeszcze jeszcze siedem, które będą pojawiać się w tygodniowych odstępach. A taki system emisji zazwyczaj podbija popularność danego tytułu w zestawieniu.
Więcej o Disney+ poczytasz na Spider's Web:
- Wraca ulubiony kryminał Polaków. Disney+ jednak nie zapomniał o nowych odcinkach
- Hit 2025 roku wpadł właśnie na VOD. A przecież jeszcze leci w kinach
- Najpiękniejsza porażka Disneya z błyskawiczną premierą w streamingu
- Zabawniejszego kryminału w 2025 roku nie widziałem. Genialna nowość na Disney+
- Fani Gry o tron, przełączcie się na Disney+. To fantasy was porwie
Disney+ - TOP 10 najpopularniejszych w tym tygodniu:
- Wonder Man
- The Beauty
- Zakłamanie
- Tron: Ares
- Avatar: Istota wody
- Avatar
- W głowie się nie mieści
- Ratatuj
- Percy Jackson i bogowie olimpijscy
- Zwierzogród






































