Pierwsi widzowie "Thor: Miłość i grom" zachwyceni filmem MCU. Jest tylko jedno "ale"
"Thor" jaki był, taki był. "Thor: Mroczny świat" jakimś cudem okazał się jeszcze gorszy. Potem serię przejął jednak Taika Waititi. To wtedy zaczął się szał na nordyckiego boga z MCU. Nic więc dziwnego, że czwarta odsłona jego przygód jest tak bardzo wyczekiwanym filmem. Już na początku lipca trafi na wielkie ekrany, ale część wybrańców miała okazję zobaczyć go wcześniej. Są zachwyceni.
