Odbywający się w Las Vegas CinemaCon dostarcza fanom popkultury wiele ekscytujących wieści. Tej nocy padło na Marvela - sympatycy superbohaterskiego kina zostali uraczeni nową zapowiedzią "Avengers: Doomsday". Co o niej wiemy?

Do premiery "Avengers: Doomsday" zostało 8 miesięcy. Od jakiegoś czasu trwa (i trwać będzie nadal) kampania marketingowa, stopniowo budująca napięcie i oczekiwania wśród fanów. Dotychczas wypuszczono cztery króciutkie trailery, zapowiadające obecność poszczególnych bohaterów. Dotychczas zapowiedziano m.in. pojawienie się Steve'a Rogersa, Thora, X-Menów, a także Fantastycznej Czwórki, Wakandyjczyków i Namora.
Zapowiedź Avengers: Doomsday zachwyca. Oby pokazali ją wkrótce światu
W ostatnich dniach mamy do czynienia z wieloma interesującymi informacjami ze świata kina, ujawnianych lub potwierdzanych na trwającym właśnie CinemaConie. Ubiegłej nocy trwał panel poświęcony produkcjom Disneya, w związku z czym miała miejsce również "sekcja" poświęcona Marvelowi oraz "Avengers: Doomsday" - najważniejszemu filmowi MCU i jedynej wielkiej produkcji, która w tym roku wychodzi na wielki ekran w ramach tego szyldu.
Na CinemaConie zdecydowano się pokazać obecnym tam widzom nowy, pełnoprawny zwiastun "Avengers: Doomsday". Póki co, nie pojawiły się żadne wizualne materiały dokumentujące ten moment, możemy więc bazować przede wszystkim na opisach. Raport Variety, na temat tego, co pokazano w trailerze, niewątpliwie rozpala emocje.
Zgodnie z informacjami przekazanymi przez portal, zwiastun rozpoczyna się ujęciem skierowanym na Doktora Dooma (Robert Downey Jr.) w kapturze i metalowej masce, przygotowującego się do inwazji na multiwersum. Profesor Xavier (Patrick Stewart) wygląda za okno Instytutu i dostrzega błysk światła, zwiastujący kłopotu. W dalszej części dochodzi do starć: Gambit (Channing Tatum) walczy z Shang-Chi (Simu Liu), Mystique (Rebecca Romlin) zmienia się w Jelenę Belovą (Florence Pugh), a podczas gdy Thor (Chris Hemsworth) walczy z Doomem, ten drugi łapie gołymi rękami młot Thora, Mjolnir. Później dochodzi do szokującego dla boga gromu spotkania ze Stevem Rogersem (Chris Evans).
Dodatkowe informacje wskazują, że Doktor Doom będzie mówił z akcentem, a jego twarz ma być pełna blizn. Wygląda również na to, że samego Thora w zwiastunie jest dość dużo - bohater grany przez Hemswortha ma zauważać, że walczył z wieloma zagrożeniami, które przerażały go mniej niż to obecne, oraz że jeśli nie staną wszyscy razem do walki, ich poświęcenie nie będzie miało żadnego znaczenia.
To konsekwentny kierunek - już krótka, opublikowana przez Marvela miesiące temu zapowiedź sugerowała, że Thor jest na etapie bycia postacią znacznie dojrzalszą, poważniejszą i mocniej czującą odpowiedzialność na swoich barkach, także dzięki przybranemu ojcostwu. Zagrożenie również będzie mocne: Joe Russo opisał bowiem Dooma jako "jedną z najbardziej złożonych postaci Marvela, która zawsze wyprzedza o trzy ruchy".
Przyznam, że moja ekscytacja tym opisem jest niemała. Mam nadzieję, że tak jak wczoraj w trakcie CinemaConu udostępniono pokazany tam zwiastun filmu "Mandalorian & Grogu", tak Marvel nie będzie trzymał widzów w niepewności zbyt długo i pokaże szerokiej publiczności opisany wyżej zwiastun. Dalej mam lekki problem z pojęciem, jak bracia Russo planują zmieścić tak wielką liczbę superbohaterów w jednym filmie oraz dać im ekranowy czas by ich postawy skutecznie wybrzmiały. Mimo wszystko Russo w Marvelu zawsze radzili sobie dobrze i przez większość swojej dotychczasowej kariery w MCU dowozili. Wierzę, że tym razem będzie tak samo.
Premiera "Avengers: Doomsday" jest zaplanowana na 18 grudnia 2026 roku.
Więcej o Marvelu przeczytacie na Spider's Web:
- Chris Evans na serio wraca do MCU. Avengers: Doomsday to nie koniec
- Wszystko co przegapiłeś w nowym odcinku Daredevila. Będzie ostro
- Nie chodzi o tego diabła, o którym myślisz. Daredevil: Odrodzenia 2 - recenzja
- Nowy Spider-Man z historycznym rekordem. A to dopiero zwiastun
- Kolejność oglądania filmów Marvela - pełna lista wraz z serialami MCU



















