REKLAMA

Chris Evans na serio wraca do MCU. Avengers: Doomsday to nie koniec

Już za kilka miesięcy przekonamy się, co przygotowali dla nas bracia Russo, powracający do Marvela, by dać nam "Avengers: Doomsday" - prawdopodobnie największe widowisko w historii uniwersum. Powrót Chrisa Evansa w tym filmie został zapowiedziany dawno temu, ale wygląda na to, że dla aktora nie będzie to ostateczne pożegnanie z MCU.

chris evans avengers film
REKLAMA

Grudzień 2026 roku będzie wyjątkowy dla fanów kina. W tym samym czasie będą oni mogli obejrzeć w kinach zarówno epicki finał trylogii "Diuny" oraz najnowszy film spod szyldu "Avengers". Trzy lata temu mieliśmy "Barbenheimera", teraz mamy "Dunesday". Smaczku marvelowskiemu filmowi dodaje wiele rzeczy: czy to powrót na reżyserski fotel Joe i Anthony'ego Russo (architektów sukcesu innych filmów MCU), czy ponowne pojawienie się w obsadzie "starych" nazwisk, takich jak Robert Downey Jr. czy Chris Evans.

REKLAMA

Chris Evans nie kończy na Doomsday. Jego czas w MCU ma trwać

Obecność Chrisa Evansa w "Avengers: Doomsday" od początku budzi skrajne emocje wśród oczekujących na ten film. Część komentariatu zarzuca, że jest to usilna próba przyciągnięcia "starych" fanów, jeszcze inni postrzegają ten ruch jako desperację ze strony twórców, ale jest też część osób ciekawych, co Russo wykombinowali. Evansa, jako Steve'a Rogersa, zobaczyliśmy nawet w jednym ze zwiastunów "Avengers: Doomsday".

Jedną z popularniejszych teorii co do postaci Steve'a Rogersa w "Doomsday" jest ta, zgodnie z którą jego podróż w czasie wywołała zmiany, które doprowadziły do zniszczenia świata Doktora Dooma, w związku z czym złoczyńca bierze go na celownik. Ustawia to Evansa w roli jednej z najważniejszych postaci nowego filmu, co w oczywisty sposób tworzy kolejne pytanie - czy Steve Rogers przeżyje i pojawi się również w "Avengers: Secret Wars", zaplanowanym na przyszły rok?

Wiele wskazuje na to, że Steve Rogers ma rzeczywiście pojawić się w "Avengers: Secret Wars". Jak informuje ComicBookMovie, Chris Evans w rozmowie z fanami miał potwierdzić, że za kilka miesięcy zacznie pracę nad kolejną częścią - mowa tu o niczym innym, jak o "Secret Wars". Obecność aktora, czy to na pierwszym, czy na drugim planie, nie byłaby raczej wielkim zaskoczeniem: mało prawdopodobne, że bracia Russo z taką pompą po latach przywracaliby go do głównego nurtu MCU, by po jednym filmie się z nim pożegnać. Popularne są teorie, że tym razem Rogersa moglibyśmy zobaczyć we wcieleniu Kapitana Hydry, ale na obecnym etapie więcej w tej tezie życzeniowego myślenia.

Kogo jeszcze zobaczymy w "Avengers: Secret Wars"? Dopóki nie zobaczymy "Doomsday", zapewne nie możemy być pewni większości nazwisk. Według przewijających się w sieci informacji, powróci jednak niemała część składu z "Doomsday" - Downey Jr. (Doom), Evans (Steve Rogers), Chris Hemsworth (Thor), Sebastian Stan (Bucky), Florence Pugh (Yelena), Lewis Pullman (Sentry), pozostali członkowie New Avengers, Fantastyczna Czwórka, spodziewany jest też powrót Benedicta Cumberbatcha (Doktor Strange), którego na razie nie ogłoszono jako członka obsady "Doomsday".

Premiera "Avengers: Doomsday" jest zaplanowana na 18 grudnia 2026 roku, zaś "Avengers: Secret Wars" - na 17 grudnia 2027 roku.

REKLAMA

Więcej o Marvelu przeczytacie na Spider's Web:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-26T18:01:59+01:00
Aktualizacja: 2026-03-26T15:33:04+01:00
Aktualizacja: 2026-03-26T12:14:50+01:00
Aktualizacja: 2026-03-25T20:11:09+01:00
Aktualizacja: 2026-03-25T19:16:45+01:00
Aktualizacja: 2026-03-25T14:40:01+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA