Diabeł Stróż powrócił. Na Disney+ można już oglądać premierowy odcinek drugiego sezonu "Daredevil: Odrodzenie". To świetne i pełne smaczków otwarcie, które zapowiada mocną i intensywną jazdę w następnych epizodach.

Gdy postanowiono powrócić do opowiadania losów Daredevila, wielu miało wątpliwości, czy serial Disney+ doskoczy poziomem do tego, co oglądaliśmy przez 3 sezony na Netfliksie lata temu. Justin Benson, Aaron Moorhead i Dario Scardapane podołali zadaniu, spełniając obietnicę zawartego w podtytule odrodzenia. Na drugi sezon czekałem jak dziecko na Gwiazdkę, w związku z czym ekscytacja premierą pierwszego epizodu była wysoka. Jest w nim z czego wybierać i co rozwijać w kolejnych odcinkach.
1. odcinek Daredevil: Odrodzenie w Disney+. Dużo ciekawych tropów
Niby w Nowym Jorku zapanował stan wyjątkowy, a wygląda, jakby niewiele się zmieniło. Mieszkańcy doceniają działania burmistrza Fiska (Vincent D'Onofrio), który w myśl zasady "bardziej porządek, niż prawo", robi wszystko, by poszerzyć swoją władzę nad miastem i ograniczyć działania mścicieli. Władza, rękami powołanego do walki w imię burmistrza oddziału AVTS ściga Matta Murdocka (Charlie Cox) i Karen Page (Deborah Ann Wolf), którzy z kolei prowadzą "podziemne", wymierzone w Fiska działania. Matt, jako Daredevil, walczy nieco aktywniej i ostrzej, ale to nie jedyne zmartwienie jego największego wroga - w otoczeniu Fisków pojawia się bowiem tajemniczy pan Charles (Matthew Lillard).
Na wielu poziomach pierwszy odcinek nie jest rewolucyjny - będziemy szli w oczywistym kierunku walki używającego aparatu władzy Fiska z Mattem/Daredevilem, działającego w ukryciu, z pomocą zaufanych osób, którym zależy by odzyskać miasto z rąk groźnego przestępcy i udowodnić jego zbrodnie. Równie godne uwagi są jednak pewne poboczne tropy, które mogą odegrać w fabule ciekawą rolę.
Tym, co na razie najmocniej rzuca się w oczy, jest obecność pana Charlesa, w którego wciela się (absolutnie kradnąc show) Matthew Lillard. Od początku widać, że jest to postać, która pomimo niepozornego wyglądu i ubioru pasującego bardziej wędkarzowi niż politycznemu graczowi, ma duże wpływy i potęgę. To za sprawą telefonu od jego przełożonej (do której zaraz przejdziemy) prokurator generalny decyduje się odpuścić Fiskowi jego nadużycia. Ten facet wie, jak dużo od niego zależy, jak dużą władzę czerpie w dłoniach i choć póki co nie chce "utopić" Fiska, raczej będzie chciał dawać mu do zrozumienia, że burmistrz nie ma władzy absolutnej, a "wielki brat" na niego patrzy. Biorąc pod uwagę, że Charles mówi o swoim "pochodzeniu z Langley", jasne jest, że ma na myśli miasto, w którym mieści się siedziba CIA.
Kto jest zatem ucieleśnieniem potęgi, przed którą drży prokurator generalny, a której "służy" Charles?
To postać, którą fani Marvela powinni bardzo dobrze kojarzyć: Valentina Allegra de Fontaine (Julie Louis-Dreyfus). Choć nie pojawia się ona w 1. odcinku osobiście, jej nazwisko zostaje wymienione jako rozmówczyni, która nakazuje prokuratorowi wycofanie się z nadzoru nad Fiskiem. Valentina w uniwersum MCU jest dyrektorką CIA i niejako "organizatorką", czy też twórczynią Nowych Avengersów w składzie: Yelena Belova, US Agent, Red Guardian, Bucky Barnes, Sentry i Ghost (o czym przekonaliśmy się w filmie "Thunderbolts*". Wszystko wskazuje na to, że to właśnie Valentina wysłała Charlesa, by ten nadzorował działania Fiska związane z katastrofą statku przewożącego broń. Póki co za wcześnie na wnioski na temat możliwych przyszłych powiązań, ale jedno jest pewne - wspomnienie o tej postaci nie jest przypadkiem.
W sieci można również mocno zetknąć się z inną, intrygującą teorią. Jedną z bohaterek 2. sezonu serialu jest Heather Glenn (Margarita Levieva) - była partnerka Matta, lekarka zajmująca się zdrowiem psychicznym, a od niedawna członkini gabinetu Wilsona Fiska, zajmująca się właśnie wspomnianym zakresem. Wiemy, że jest jego istotną składową, mającą wpływ na ocenę psychiatryczną sądzonych mścicieli. Nie mniej ważne jest jednak to, że Glenn zmaga się z halucynacjami, których głównych bohaterem jest Muse - złoczyńca, który chciał ją zabić w 1. sezonie. Według popularnej w internecie teorii, psychiczny stan Glenn może ją doprowadzić do tego, że sama rozpocznie swoją działalność jako Muse. To dość radykalny pomysł, ale prawdę powiedziawszy, moja wyobraźnia absolutnie go dopuszcza.
Jeśli chcecie przeczytać recenzję 2. sezonu serialu "Daredevil: Odrodzenie" znajdziecie ją tutaj. Sprawdziliśmy również, kiedy dojdzie do premiery następnych odcinków.
Czytaj inne nasze teksty poświęcone ekranizacjom komiksów Marvela:



















