REKLAMA

Disney, fani ci tego nie wybaczą. Nowy odcinek kultowego serialu trafił na śmietnik

Po dwudziestu latach przerwy mieliśmy doczekać się nowego rozdziału historii „Buffy - Postrachu wampirów”. Plan na ten soft reboot, w którym mieliśmy raz jeszcze zobaczyć Sarah Michelle Gellar w ikonicznej roli, spotkał się z entuzjastyczną reakcją fanów. Niestety, była ona przedwczesna.

buffy postrach wampiorów nowy serial reboot skasowany
REKLAMA

Sarah Michelle Gellar przez siedem sezonów wcielała się w ikoniczną bohaterkę walczącą z wampirami, demonami i innymi nadnaturalnymi zagrożeniami, jednocześnie próbując prowadzić zwyczajne życie. Projekt zatytułowany „Buffy: New Sunnydale” opisywano nie jako reboot czy klasyczny sequel, lecz raczej kontynuację uwzględniającą też nowe postacie - powrót tytułowej bohaterki w do świata, który od dawna jej nie widział.

Początkowo niechętna względem powrotu do roli, Gellar zapewniała, że nowy serial pozostanie wierny temu, co fani pokochali w oryginale. Warto pamiętać, że to właśnie jej praca przy „Buffy” utorowała drogę wielu podobnym produkcjom telewizyjnym, które też zyskały status kultowych. Niestety, mimo zachwytu fanów i faktu, że aktorka połączyła siły z nagradzaną reżyserką Chloé Zhao, by opowiedzieć nam zupełnie nową historię o Buffy, wygląda na to, że nie mamy już na co czekać. I to pomimo tego, że pilotażowy (trwający aż 90 minut!) odcinek jest już gotowy.

REKLAMA

Buffy nie powróci. Nowy serial został anulowany

W instagramowym wpisie Gellar ujawniła, że platforma Hulu (należąca do Disneya) zdecydowała się anulować „Buffy: New Sunnydale”. Aktorka przyznała, że jest jej naprawdę przykro. Podziękowała Zhao za możliwość ponownego wcielenia się w Buffy i za przypomnienie jej, jak bardzo kocha tę postać. Pomimo całego rozczarowania spróbowała też pozostawić fanom odrobinę nadziei, potwierdzając jednocześnie, że serial zakończył swój żywot, zanim na dobre powrócił na ekrany:

Jest mi naprawdę smutno, że muszę się tym podzielić, ale chciałam, żebyście usłyszeli to ode mnie. Niestety Hulu zdecydowało, że nie będzie kontynuować prac nad „Buffy: New Sunnydale”. Chcę podziękować Chloé Zhao, bo nigdy nie sądziłam, że znów znajdę się w tych stylowych, a przy tym przystępnych cenowo butach Buffy. Dzięki Chloé przypomniałam sobie, jak bardzo ją kocham i jak wiele ta postać znaczy nie tylko dla mnie, ale i dla was wszystkich - i to się nie zmienia. Obiecuję też, że jeśli naprawdę nadejdzie apokalipsa... nadal możecie do mnie zadzwonić.”

Biorąc pod uwagę sukces innych współczesnych powrotów kultowych seriali, takich jak „Hoży doktorzy”, czy duże zainteresowanie nadchodzącymi produkcjami („Zwariowany świat Malcolma”), nowa „Buffy” miała realną szansę stać się kolejnym wielkim hitem tej kategorii. Od momentu ogłoszenia projektu w lutym 2025 r. nadzieje i oczekiwania wobec powrotu Gellar do roli Buffy były naprawdę spore - zwłaszcza, że za kamerą miała stanąć ceniona Zhao. Autorkami scenariusza były siostry Nora i Lilla Zuckerman („Poker Face”).

Według źródeł problemem okazał się jednak odcinek pilotażowy, który określono jako „nie do końca udany”. Uznano, że autorski styl Zhao mógł nie do końca pasować do tej konkretnej serii. To o tyle zaskakujące, że reżyserka zbiera obecnie znakomite recenzje za swoją pracę przy nominowanym do Oscarów „Hamnecie”.

Nie dostaliśmy żadnych oficjalnych informacji, czy projekt zostanie w jakiś sposób przerobiony i powróci w innej formie - choć ton wpisu gwiazdy może wskazywać na to, że póki co jednak nie powróci do roli. Pamiętajmy jednak, że Hulu wciąż bardzo sobie ceni markę „Buffy” i prawdopodobnie rozważa inne sposoby, by przywrócić ją do życia.

REKLAMA

Czytaj więcej:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-15T06:15:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-14T10:15:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-14T07:31:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-14T06:12:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-13T20:11:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-13T18:36:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-13T14:38:31+01:00
Aktualizacja: 2026-03-13T13:28:22+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA