Disney w ostatnich tygodniach istniał w przestrzeni publicznej głównie ze względu na zmiany na stanowisku kierowniczym. Firma powoli wraca do gry i - ustami swojego nowego szefa - właśnie ogłosiła datę premier dwóch ważnych tytułów. Na jeden z nich zapewne widzowie czekają w szczególności.

W 2026 roku doszło do jednej z istotniejszych zmian w amerykańskim przemyśle rozrywkowym. Bob Iger, wieloletni CEO Walt Disney Company, przestał pełnić tę funkcję po 19 latach z przerwami. Jego następcą okazał się Josh D'Amaro, od dawna pracujący dla firmy, poprzednio szefujący Disney Experiences. Przejęcie przez niego władzy było (i wciąż jest) pewnym znakiem zapytania odnośnie kierunku, w którym Disney pójdzie, jeśli chodzi o tworzenie filmów i seriali. Właśnie poznaliśmy dwa tytuły, co do których od dawna było wiadomo, że powstaną, a teraz wiemy, kiedy trafią do kin.
Disney nie próżnuje. Zbija kapitał na nostalgii i sukcesie
Jak się okazuje, 2028 rok będzie dla Disneya dość kluczowy. Dlaczego? Jak podaje Variety, Josh D'Amaro, świeżo upieczony CEO Disneya, w trakcie telekonferencji z akcjonariuszami firmy, podzielił się informacjami na temat dwóch nadchodzących filmów: "Iniemamocnych 3" oraz kontynuacji ubiegłorocznej wersji live-action "Lilo i Stitch". Oba projekty od jakiegoś czasu były uznawane za będące w fazie prac. Teraz wiemy, że oba trafią do kin nie tylko w tym samym roku, ale w bardzo bliskiej kalendarzowej odległości od siebie nawzajem.
"Lilo i Stitch", ożywione w 2025 roku, stało się niebywałym sukcesem. Nie tylko okazało się, że da się zrobić dobre i pełne serca live action, które nie ustępuje jakością filmowi animowanemu, ale także, że wciąż jest popyt na to, by oglądać tych bohaterów. Film w reżyserii Deana Fleischera Campa przekroczył w światowym box office wszelkie oczekiwania, zarabiając aż 1,038 mld dolarów. Nic więc dziwnego, że dość szybko zapadła decyzja o kontynuacji.
Póki co, poza powrotem Chrisa Sandersa do głosowej roli niebieskiego stwora, nieznane są żadne szczegóły dotyczące tego, kto zagra w "Lilo i Stitch 2". Wiemy jednak, że film trafi do kin 26 maja 2028 roku. Będzie trzeba trochę poczekać, ale biorąc pod uwagę jakość pierwszej części, jestem spokojny.
Jeśli chodzi o "Iniemamocnych 3", będzie to wielki powrót do serii - poprzednia część miała swoją premierę w 2018 roku, a zatem "trójka" wejdzie do kin dokładnie 10 lat po niej, a dokładnie 16 czerwca 2028 roku. To oznacza, że i "Lilo i Stitch 2", i "Iniemamocni 3" wejdą na wielki ekran w odległości wynoszącej nieco ponad dwa tygodnie i zapewne "spotkają się" w pewnym momencie wśród repertuarów kinowych. Co ciekawe, będzie to pierwszy film ze słynnej serii o superrodzinie, którego nie wyreżyseruje Brad Bird (tym razem pełniący funkcję scenarzysty i producenta). Zastąpi go Peter Sohn, mający na koncie takie tytuły jak "Między nami żywiołami" i "Dobry dinozaur". Szczegóły fabularne nie są jeszcze znane.
Czytaj więcej na Spider's Web:
- Val Kilmer zmarł po obsadzeniu do roli w filmie. Zagra go AI
- Aktorzy, którzy nie cierpią swoich ról i filmów. Jest ich sporo
- Tom Hardy i jego najlepsze filmy. 11 kreacji, które wyrywają z butów
- Sherlocka Holmesa grało prawie 100 aktorów. Wybieramy najlepszych
- Timothee Chalamet to nowa ikona kina. Nawróciłem się na bycie jego fanem



















