Val Kilmer, który na kilka lat przed śmiercią został obsadzony w filmie "As Deep as the Grave" w roli duchownego, pojawi się na ekranie. W związku z tym, że jest to niezależna produkcja i twórca nie dysponuje tak dużym budżetem, by wprowadzać w niej zmiany, postanowiono, że aktor zostanie wskrzeszony przy pomocy sztucznej inteligencji.

Niemal rok temu, 1 kwietnia 2025 roku, świat obiegła smutna informacja na temat śmierci Vala Kilmera. Aktor, znany z takich produkcji jak "Deja Vu", "Kiss Kiss Bang" czy "Święty", zmarł w wieku 65 lat z powodu zapalenia płuc. Cierpiał on jednak również na kilka innych chorób, w tym przewlekłą niewydolność oddechową, a także raka gardła, z którym walczył przez ponad dekadę. Choroba ta doprowadziła do zniszczenia jego strun głosowych, przez co w "Top Gun: Maverick", czyli ostatnim znanym filmie, w którym zagrał, jego głos został odtworzony przy pomocy sztucznej inteligencji.
Teraz technologia może ponownie pomóc w przywróceniu Kilmera na ekran w filmie "As Deep as the Grave", gdzie aktor został obsadzony już 5 lat przed śmiercią. Miał zagrać w nim ojca Fintana, katolickiego księdza i indiańskiego spirytualistę, lecz choroba pokrzyżowała jego plany. Mimo śmierci Kilmera, Coerte Voorhees, reżyser i scenarzysta, wciąż bierze pod uwagę obecność aktora na ekranie - jego wizerunek ma zostać odtworzony dzięki sztucznej inteligencji.
Val Kilmer pojawi się w filmie. Zostanie odtworzony przez AI
Voorhees stwierdził, że film "As Deep as the Grave" został stworzony dla Kilmera, ponieważ "czerpał z jego indiańskiego dziedzictwa oraz więzi i miłości do Południowego Zachodu". Mimo że aktor z powodu choroby nie mógł wziąć udziału w zdjęciach i nakręcił ani jednej sceny, reżyser postanowił skorzystać z dobroci sztucznej inteligencji. Podkreślił, że zrobił to przy pomocy bliskich Kilmera, w tym jego dzieci:
Jego rodzina ciągle powtarzała, jak ważny jest dla nich ten film i że Val naprawdę chciał być jego częścią. Uważał, że to ważna historia, w której chciał, żeby znalazło się jego nazwisko. To właśnie to wsparcie dało mi pewność siebie i pozwoliło mi powiedzieć: "Dobra, zróbmy to. Choć niektórzy mogą to uznać za kontrowersyjne, Val właśnie tego chciał".
Reżyser podkreślił również, że jest to niezależny film, który był produkowany z przerwami przez 6 lat. Opóźnienia spowodowała pandemia COVID-19, a następnie zmiany decyzji w związku ze scenami z Kilmerem, która najpierw zostały wycięte, a później z powrotem wstawione do filmu.
Naprawdę zdaliśmy sobie sprawę, że to bardzo ważny brakujący element. Zwykle po prostu obsadzilibyśmy innego aktora. Bardzo zależy mi na współpracy z naszymi aktorami i w całym filmie mamy znakomite kreacje. Ale nie możemy ponownie kręcić sceny. Nie mamy na to budżetu. Nie jesteśmy wielkim studiem filmowym. Musieliśmy więc wymyślić innowacyjne sposoby, aby to zrobić. I zdaliśmy sobie sprawę, że technologia jest do naszej dyspozycji.
John Voorhees, producent filmu i brat Coerte, dodał:
Postać w filmie cierpi również na gruźlicę. Ta historyczna postać ponownie odzwierciedlała rzeczywisty stan Vala, gdy chorował na raka gardła. Dlatego jeśli chodzi o głos, jest to naprawdę wyjątkowa okazja dla postaci, aby odzwierciedlić chorobę, na którą aktor faktycznie cierpiał, tworząc w ten sposób swego rodzaju pomost.
Fabuła filmu "As Deep as the Grave" (wcześniej: "Canyon of the Dead") koncentruje się na prawdziwej historii archeologów z Południowego Zachodu, Ann i Earla Morrisów. Opisują oni swoje wykopaliska w Canyon de Chelly w Arizonie, aby odtworzyć historię plemienia Nawaho. W obsadzie znaleźli się Abigail Lawrie oraz Tom Felton, a także Wes Studi i Abigail Breslin.
Wygenerowany przez sztuczną inteligecję wizerunek Kilmera ma pojawić się w "znacznej części" gotowego filmu. Do projektu wykorzystano zdjęcia Kilmera z młodości, a także materiały z jego ostatnich lat przed śmiercią, by pokazać aktora na wielu etapach życia. Do zbudowania jego głosu wykorzystano jego prawdziwe brzmienie jeszcze sprzed uszkodzenia tchawicy.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Val Kilmer nie żyje. Ikoniczny aktor miał 65 lat
- Aktorzy, którzy nie cierpią swoich ról i filmów. Jest ich sporo
- Tom Hardy i jego najlepsze filmy. 11 kreacji, które wyrywają z butów
- Sherlocka Holmesa grało prawie 100 aktorów. Wybieramy najlepszych
- Timothee Chalamet to nowa ikona kina. Nawróciłem się na bycie jego fanem



















