REKLAMA

Ukryte smaczki w zwiastunie Diuny 3. Genialna zapowiedź

Wczoraj miało miejsce kolejne święto kinomanów - opublikowano bowiem oficjalny zwiastun "Diuny: Części trzeciej". Już na poziomie zapowiedzi oczekiwania co do finału trylogii były ogromne. Trailer je potwierdził, podkręcił i pokazał nam jasno - nadchodzi kino absolutne. Oto analiza tego, co może nas czekać w filmie.

diuna 3 zwiastun analiza
REKLAMA

Gdy w 2021 roku Denis Villeneuve robił pierwsze podejście do adaptacji kultowego dzieła Herberta w postaci "Diuny", przed premierą panował optymizm. Efekty były bardzo dobre, a po nakręceniu drugiej części zapanowała jeszcze większa "diunomania". Sam jej uległem i uważam "Diunę: Część drugą" za dzieło wybitne, idealne w każdym calu. Wspomniany kanadyjski reżyser to nie tylko solidna firma - to wizjoner, którego filmy mają coś wyrazistego do powiedzenia - zarówno za sprawą formy tego, co robi, jak i treści. Udowadniał to na długo przed przeniesieniem twórczości Herberta na wielki ekran i zapewne będzie robić to na długo po zakończeniu swojej przygody z Arrakis. Póki ona trwa, podziwiajmy, bo jest co.

REKLAMA

Co nas czeka w Diunie 3? Wojna, spiski, wielkie kino

Do sieci trafił wczoraj oficjalny zwiastun "Diuny: Części trzeciej". Jak zapowiedział Denis Villeneuve, akcja filmu rozgrywa się 17 lat po wydarzeniach z poprzedniej odsłony serii. Widzimy w nim, że Paul (Timothée Chalamet) i Chani (Zendaya) sygnał, że doczekają się dzieci - Leto i Ganimy. Młody Atryda, którego żoną jest księżniczka Irulan (Florence Pugh) przejął władzę, został tyranem prowadzącym wyniszczającą wojnę. Wszystko wskazuje na to, że jego rządy będą zagrożone, a kluczową rolę w tym procesie odegra Scytale (Robert Pattinson).

Zwiastun, prawdę powiedziawszy, kupił mnie już na starcie. Co ciekawe, widać, jak bardzo był on oczekiwany przez publiczność - w momencie pisania tego tekstu, po 15 godzinach od premiery, ma on 10 milionów wyświetleń na YouTube! Denis Villeneuve powiedział, że pierwsza część jest kinem kontemplacyjnym, druga - wojennym, zaś trzecia będzie pełnym akcji, wyrazistym thrillerem. Po tym, co zobaczyliśmy w trailerze, nie mam wątpliwości, że planuje dotrzymać słowa.

Rozpoczyna się on od wspólnej chwili Paula i Chani, którzy decydują, jakie imiona będą nosić ich dzieci (Ganima i Leto). Z końcówki poprzedniej części wiemy, że zakochani rozstali się, gdy Atryda zdecydował się na zawarcie małżeństwa z Irulan. To oznacza, że scena, którą widzimy, może być np. formą retrospekcji, wspomnienia - możemy się domyślać, że Chani będzie czuć do swojego ukochanego (i zapewne też do Irulan) więcej wrogości.

Co ciekawe, według Villeneuve'a, ich relacja ma być sercem filmu - więc może stanie się zupełnie inaczej, a bohaterowie grani przez Zendayę i Chalameta będą pomimo okoliczności utrzymywać swój związek? Powstaje również kolejne pytanie o obecność dzieci Paula i Chani - zgodnie z książką Herberta są one na etapie dorastania w "Dzieciach Diuny", a nie w "Mesjaszu". To, na ile reżyser będzie czerpał z obu książek, a w jakim stopniu skoncentruje się na "Mesjaszu",pozostaje interesującą zagadką.

Sporą część fabuły z pewnością wypełni aspekt wojenny - Paul, jako Mesjasz, rozpętuje bowiem wojnę zwaną dżihadem Muad'Diba. Zamiast bycia władcą, który przyniesie pokój i raj, rządy Atrydy-Mesjasza najpewniej będą naznaczone hektolitrami przelanej krwi. Ta sytuacja wyniesie na nowy poziom kwestię świadomości własnej potęgi ze strony Paula, który - zgodnie z tym, co zapowiada fabuła, zdobył władzę, stoi za wieloma okrucieństwami i będzie się zmagać z ich konsekwencjami. Moralnymi oraz politycznymi - z pewnością będziemy mieć do czynienia ze śledzeniem spisków czy prób obalenia władzy Atrydy.

Diuna: Część trzecia - kadr z filmu

Dyktator, który przekroczył czerwoną linię? Władca przytłoczony przepowiednią i ciężarem tego, do czego ona doprowadziła? Jestem ciekaw, jak Villeneuve podejdzie do tego tematu - bohater Chalameta z jednej strony niewątpliwie miał w sobie dobro, ale im bardziej zbliżał się do przeznaczenia, tym więcej było (i będzie w trzeciej części) w nim "księcia ciemności", przyszłego tyrana, odpowiedzialnego za nieskończoną spiralę przemocy. Taki rozwój wydarzeń postawi w interesującym położeniu również Stilgara (Javier Bardem). Przywódca Fremenów został bowiem największym, lojalnym orędownikiem Muad'Diba, ruszył na wojnę w jego imieniu. "Diuna: Część trzecia" pokaże nam, czy biorąc pod uwagę rządy Atrydy, ten stan ulegnie zmianie.

Wielkie powroty i nowi na Arrakis. Kogo poznamy w Diunie 3?

Krótka przebitka pokazuje, że powróci również Rebecca Ferguson w roli Lady Jessiki, matki Paula. Mówi się, że jej obecność na ekranie będzie bardzo skromna, ale dużo wnosząca. W pewnym momencie słyszymy, jak bohater Chalameta mówi z offu: „Wojna karmi się sama sobą. Im więcej walczę, tym więcej wrogów się broni. Robię, co w mojej mocy, żeby chronić moją rodzinę”. Zwraca się do matki z pytaniem: "Jak ojciec to zrobił?”. Ona odpowiada: „Twój ojciec nigdy nie rozpoczął wojny”. To krótki, ale zapadający w pamięć dialog. Z jednej strony to właśnie Jessica sama ma pośrednio krew na rękach (znacząco przyczyniła się do pchnięcia syna w stronę przeznaczenia), z drugiej zaś czuć w tych słowach coś na kształt zgorzknienia? Pogardy? Rozczarowania? Jakby poczuła okrucieństwo, do którego ten proces doprowadził.

W "Diunie: Części trzeciej" zobaczymy również nowych bohaterów. Do grona najbardziej ekscytujących z pewnością zalicza się choćby Alia Atryda - siostra Paula, grana przez Anyę Taylor-Joy. Sama aktorka, w trakcie wczorajszego live'a przed opublikowaniem zwiastuna, określiła swoją bohaterkę jako "pełną miłości i oddania" względem swojego brata, ponieważ "to jedyna osoba, która kiedykolwiek dała jej poczucie sensu”. To zdecydowanie zgodne z literackim oryginałem, w którym Alia jest oddaną sojuszniczką Atrydy. Zobaczymy również więcej księżniczki Irulan (Pugh), która w tej historii powinna odegrać sporą rolę - zwłaszcza w kontekście sojuszu sprzeciwiającego się władzy jej męża.

Skoro o tym mowa, warto wspomnieć o kolejnym bohaterze, którego poznamy w "Diunie: Części trzeciej". O Scytale'u, granym przez Roberta Pattinsona, wiemy, że będzie ważną częścią spisku wymierzonego w Paula. Możemy się spodziewać bardzo intrygującej, niejednoznacznej postaci, a w postrzeganiu go tak z pewnością pomaga jego ciekawy wygląd. Choć zwiastun tego nie pokazuje wprost, Scytale ma wyjątkowe zdolności zmiany wyglądu i tożsamości. To tak naprawdę idealna cecha dla postaci, która stoi na czele wspomnianego spisku. Może poruszać się po murach imperium nie będąc w pełni rozpoznanym, przenikać tam, gdzie potrzebuje, infiltrować otoczenie władcy. W książce ten bohater jest niejako liderem buntu wobec rządów Atrydy.

Mistrz Zimmer znów w akcji. Muzyka Diuny 3 miażdży

Wielkim smaczkiem zwiastuna pozostaje warstwa techniczna. Za skomponowanie ścieżki dźwiękowej ponownie odpowiada legendarny Hans Zimmer, ale w tym przypadku ten aspekt zapowiada się nieco inaczej, niż w przypadku poprzednich części. Muzyka, którą słyszymy w zwiastunie "Diuny: Części trzeciej" jest zniewalająca, zupełnie inna, niż to, do czego byliśmy przyzwyczajeni. Gwarantuję, że jak raz usłyszycie te brzmienia połączone z bojowo-modlitewnymi śpiewami Chalameta, to będziecie do nich wielokrotnie wracać. Weteran muzyki filmowej wraca do gry i chyba właśnie ruszył do wyścigu o Oscara w 2027 roku.

Warto też pamiętać, że nastąpiła zmiana na stanowisku operatora: wykonującego kapitalną robotę Greiga Frasera zastąpił inny niezwykły fachura, Linus Sandgren ("La La Land", "Babilon", "Wichrowe Wzgórza"). Już teraz czuć, że ruch ten niemal na pewno nie osłabi filmu, a wręcz przeciwnie. W zapowiedzi mamy pełno przepięknych kadrów, Szwed po części w widoczny sposób trzyma się klucza "Diuny", ale widać też, że będzie chciał się odróżnić od poprzednika - jest brud, inna kolorystyka, intrygujące oświetlenie. To nie będzie kopia, a nowa, niezwykle obiecująca jakość, szanująca poprzednie dokonania.

"Diuna: Część trzecia" to festiwal potencjalnych kontekstów, konfliktów i kierunków rozwoju relacji, które może obrać Denis Villeneuve w finale trylogii. Nie mogę się doczekać, by dać porwać tej rozsadzającej zmysły, wciągającej swoją skalą oraz moralną złożonością, filmowej przygodzie. Już teraz wiem, że Kanadyjczyk ugotował kino, którego długo nie wyrzucimy z pamięci.

"Diuna: Część trzecia" w kinach od 18 grudnia.

REKLAMA

Czytaj więcej:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-17T17:23:58+01:00
Aktualizacja: 2026-03-17T16:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-17T15:43:10+01:00
Aktualizacja: 2026-03-17T13:18:48+01:00
Aktualizacja: 2026-03-17T10:14:41+01:00
Aktualizacja: 2026-03-17T09:13:15+01:00
Aktualizacja: 2026-03-16T19:45:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-16T16:04:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-16T15:11:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-16T11:21:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-16T09:56:14+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA