REKLAMA

Halo, Apple TV? Tu 2019. Chcę swój thriller o zamożnych kobietach z powrotem

Na Apple TV właśnie pojawił się nowy thriller. "Kobiety niedoskonałe" sięgają po wytartą formułę seriali o morderstwie w środowisku zamożnych kobiet. Nie dość że nie potrafią jej odświeżyć, to jeszcze małpują ją w nieudolny sposób.

OCENA :
4/10
kobiety niedoskonałe apple tv thriller co obejrzeć opinie
REKLAMA

Apple TV spóźniło się na imprezę. Seriale określane mianem wealthy women murder mystery (tajemnicze morderstwo w środowisku zamożnych kobiet) miało swój czas na przełomie lat '10 i '20. I dawno już przestały być trendem. Dzisiaj niewielu nadawców sięga po ich formułę. Dlatego "Kobiety niedoskonałe" znacznie lepiej odnalazłyby się w pejzażu streamingowo-telewizyjnym gdzieś pomiędzy "Ostrymi przedmiotami" a "Małymi ogniskami". Mimo to platforma z nadgryzionym jabłkiem w logo serwuje nam je właśnie teraz. Taki przecież ma swój styl.

Bo Apple TV nie ogląda się na konkurencję. Obowiązujące mody jej nie interesują. W przeciwieństwie do Netfliksa nie buduje marki na czynnikach ilościowych, tylko jakościowych. Skupia się na prestiżu swoich produkcji nawet bardziej niż HBO Max. Wypuszcza niewiele tytułów, ale zazwyczaj stoją one na najwyższym możliwym poziomie. Nawet jeśli widzowie dużo o nich nie mówią, to jednak krytycy są zachwyceni. Tak było zawsze. Tak powinno być i w tym wypadku. A jednak, "Kobiety niedoskonałe" ogląda się jak typową streamingową sieczkę.

"KOBIETY NIEDOSKONAŁE" OBEJRZYSZ NA:
REKLAMA

Kobiety niedoskonałe - recenzja dreszczowca Apple TV

A niby wszystko jest na swoim miejscu, jak w "Wielkich kłamstewkach" przykazał David E. Kelley. Annie Weisman też swoją opowieść rozpoczyna od morderstwa. Policja przesłuchuje Ellie w sprawie śmierci jednej z jej dwóch najlepszych przyjaciółek. Z retrospekcji dowiadujemy się, że chwilę wcześniej widziały się we trzy. Były na imprezie i rozmawiały o swoich problemach, zaznaczając przy tym, że zdrada jest usprawiedliwiona, tylko jeśli kobietę "uwalnia". A skoro romans raczej Nancy ogranicza, cała i zdrowa idzie ona na spotkanie z kochankiem, aby z nim zerwać. W ten sposób twórcy wprawiają w ruch mechanizm, który ma sprawić, żebyśmy odpalali odcinek za odcinkiem, chcąc się dowiedzieć, kto zabił żonę wywodzącego się z bogatej rodziny Joela.

Kochanek z miejsca ląduje na szczycie listy podejrzanych o zabójstwo Nancy. Ustalenie, kim jest tajemniczy David trochę trwa, więc w międzyczasie trop prowadzi do innych możliwych sprawców. Joel utrzymuje, że nie wiedział o romansie żony, więc odpada. Przynajmniej na początku, gdyż później Weisman wzbudza wątpliwości co do jego niewinności. Wealthy women murder mystery żywi się przecież zwrotami akcji. Dlatego zgodnie z zasadami gatunku twórczyni obudowuje zagadkę kryminalną emocjonalnymi konfliktami między bohaterami i bohaterkami. W miarę rozwoju akcji na jaw wychodzą kolejne tajemnice, kłamstwa i manipulacje. Każdy i każda coś ukrywa, żebyśmy się coraz bardziej angażowali w przedstawianą historię.

Idea wealthy women murder mystery jest bowiem prosta.

Twórcy wpuszczają nas w zamknięte środowisko bogatych kobiet, żebyśmy mogli w pewnym stopniu popodglądać ich wspaniałe, opływające w luksusy życie. Weisman zmienia co prawda jednorodne domy z przedmieść na bardziej różnorodne rezydencje i mieszkania w Los Angeles, ale zasady są te same. Kamera lubi być blisko twarzy bohaterek, żeby robiło się intymnie, ale jednocześnie statyczne kadry i pokazywane nam w szerszych planach przestrzenie nadają opowieści chłodu. Bo my nie mamy nikomu zazdrościć pieniędzy. Mamy poczuć moralną satysfakcję, wyższość. "Kobiety niedoskonałe" pompują nasze ego, pokazując, że piękni i majętni nie mają wcale tak fajnie.

Weisman pozwala nam więc zajrzeć pod pozory idealnego życia swoich bohaterek. Jest pełne wyniszczających sekretów, pretensji i przemocy - jesli nie fizycznej to psychicznej. Nancy przecież była molestowana przez ojczyma. Ellie może i przebiła się w korpoświecie, ale nie chce się przyznać, że pragnie miłości. A Mary... ta akurat ma najgorzej. Jest gospodynią domową, która opiekuje się trójką dzieci i dba, aby mąż - uniwersytecki profesor - nie chodził głodny. Twórcy próbują co prawda pokzać pełne spektrum kobiecości - przeskakują z perspektywy jednej przyjaciółki na drugą - ale w ostatnich odcinkach to właśnie Mary okazuje się najważniejszym elementem całej układanki. Zarówno na poziomie fabularnym, jak i metaforycznym.

"Kobiety niedoskonałe" są skierowane dokładnie do takich widzek jak Mery - znudzonych gospodyń domowych, które chcą sobie obejrzeć coś przy prasowaniu, sprzątaniu lub gotowaniu. Dostajemy serial skrojony pod tło do codziennych czynności, bo Wiesman mówi zamiast pokazywać. Produkcja przybiera formę plotkarskich pogaduszek, gdy bohaterki opowiadają sobie, kto kogo zdradził, kto z kim był, kto co wiedział. Dialogi są ekspozycyjne niczym z Netfliksa, żebyśmy się przypadkiem w nich nie pogubili. Możemy być do tego przyzwyczajeni, ale i tak chce się ze zdziwieniem spojrzeć na ekran, gdy któraś z przyjaciólek nieironicznie oznajmia, że gniew może być najszczerszym wyrazem miłości, czy że miłoś to nie to co mówisz, ale co robisz. Głębokie to jak zlew pełen brudnych naczyń.

Dialogi są tak drętwe, że nawet Elizabeth Moss jako Mary i Kerry Washington w roli Ellie nie są w stanie wypowiadać ich w przekonujący sposób. A skoro Weisman nawet z aktorek nie potrafi wykrzesać emocji, to jak miałaby to zrobić u widzów? Nijak, ale uparcie próbuje. Z tego właśnie względu "Niedoskonałe kobiety" podają się za prestiżowy serial, nakładając na siebie płaszcz psychologicznego thrillera. Napięcia nie ma w nich jednak żadnego, bo twórczyni za bardzo skupia się, żeby przedstawić nam przesłanie. Niby mamy zagadkę zbrodni, ale tak naprawdę dostajemy serial o przepracowywaniu straty bliskiej osoby i znajdowaniu w sobie siły, żeby odciąć się od toksycznych relacji. Jakbyście tego przypadkiem nie załapali, dokładnie to usłyszycie w ostatniej scenie, w której twórcy otwierają sobie furtkę do 2. sezonu. Apple, miejże litość.

Pierwsze dwa odcinki "Kobiet niedoskonałych" już dostępne na Apple TV.

Recenzja powstała na podstawie wszystkich odcinków "Kobiet niedoskonałych", do których dostęp otrzymałem dzięki uprzejmości Apple TV.

REKLAMA

O lepszych serialach Apple TV poczytasz na Spider's Web:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-18T18:06:27+01:00
Aktualizacja: 2026-03-18T15:35:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-18T12:49:34+01:00
Aktualizacja: 2026-03-18T12:14:03+01:00
Aktualizacja: 2026-03-18T10:51:13+01:00
Aktualizacja: 2026-03-17T17:23:58+01:00
Aktualizacja: 2026-03-17T16:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-17T15:43:10+01:00
Aktualizacja: 2026-03-17T13:18:48+01:00
Aktualizacja: 2026-03-17T10:14:41+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA