„Star Wars” to nie Marvel, ale czasami w „Gwiezdnych wojnach” mamy sceny po napisach. A jak jest w przypadku filmu „Mandalorian i Grogu”?

Sceny po napisach są charakterystyczne dla produkcji o superbohaterach, zwłaszcza tych Marvela. Te krótkie klipy, wyświetlane zwykle po tym, jak przeleci przez ekran lista płac, często są zapowiedziami kolejnych filmów i seriali. Czasem tego typu ujęcia pojawiają się też w trakcie tzw. creditsów
Zdarza się również, iż te dodatkowe sceny, po napisach lub w trakcie napisów, są jedynie gagami nieniosącymi głębszej treści umieszczonymi po to, by wywołać na twarzy widzów przez chwilę uśmiech. Wiele osób uznaje, że nie warto na nie czekać, a potem szuka informacji na ich temat w sieci.
Często też osoby siedzące w kinie w chwili, gdy lecą napisy, zadają sobie pytanie o to, czy w danym filmie jest scena po napisach, bo nie wiedzą, czy mogą już pójść do toalety. Jeśli zaś uciekłeś już z sali lub właśnie w niej siedzisz po seansie „Mandalorian i Grogu”, to dłużej w niepewności trzymać nie będę:
„Mandalorian i Grogu” nie ma sceny po napisach
I to szalenie rozczarowujące, bo aż się prosiło o to, żeby Disney zajawił swój kolejny projekt z cyklu „Star Wars” lub przynajmniej dał nam jeszcze jedno ujęcie z Grogu, którego fani przecież uwielbiają. Nie wiadomo w końcu, kiedy i czy w ogóle zobaczymy go ponownie na ekranie…
Jeśli film „Mandalorian i Grogu” nie zarobi fury siana, obaj mogą trafić do szuflady! Przyszłość młodego Dina Grogu oraz jego ojca, Dina Djarina, stoi pod dużym znakiem zapytania. Disney planował pierwotnie nakręcić kolejny sezon serialu „The Mandalorian” o ich przygodach, ale czy to się stanie?
Dave Filoni co prawda został jednym z dwóch nowych szefów Lucasfilmu, a „Mandoverse” ma ciepłe miejsce w jego serduszku, ale odpowiada przed akcjonariuszami. Fanom pozostaje trzymać więc kciuki za to, aby bezduszne garnitury nie ubiły tej cząstki naszej kochanej odległej galaktyki.
„Gwiezdne wojny”, a sceny po napisach
Warto dodać, że w kinowych „Gwiezdnych wojnach” scen po napisach do tej pory nie było. Te kojarzą się przede wszystkim z Marvel Cinematic Universe, gdyż to ten cykl je spopularyzował (ale nie wymyślił!). W przypadku seriali „Star Wars” mieliśmy już jednak z takowymi w przeszłości do czynienia…
Jedną z tych produkcji jest „Andor”. Tu po napisach dowiedzieliśmy się, iż tytułowy bohater, przebywając w więzieniu, zajmował się elementami potrzebnymi Imperium do budowy superbroni, która lata później go zabiła. Dwie takie sceny dostaliśmy również w ramach „Mandoverse”, którego nowy film jest częścią.
Sprawdź inne nasze teksty poświęcone scenom po napisach:
Pierwsza z nich pojawiła się w finale 2. sezonu serialu „The Mandalorian”. W klipie widzieliśmy jak Boba Fett i Fennec Shand zabijają Biba Fortunę i przejmują władzę nad starym pałacem Jabby. Z kolei w 7. odcinku „Księgi Boby Fetta” zdradzono nam, iż Cobb Vanth przeżył walkę z Cadem Bane’em.
W tym kontekście pytanie o to, czy „Mandalorian i Grogu” ma scenę po napisach było więcej niż zasadne, tym bardziej że chodziły plotki przed premierą iż ją dostaniemy. Disney postanowił zrobić nam jednak psikus i takowej zabrakło. A szkoda!



















