"Wichrowe wzgórza" mogły nie być najlepszą produkcją do tego, by rozpocząć swoją przygodę z twórczością Emerald Fennell. Jeśli po seansie wyszliście z kina niezadowoleni i chcecie odczarować sobie tę reżyserkę, to po prostu musicie obejrzeć ten film - nie mogłam się od niego oderwać.

Najnowsza produkcja Fennell, czyli luźna adaptacja powieści "Wichrowe wzgórza", zebrała mieszane opinie - nie wszystkim widzom przypadła ona do gustu, a niektórzy przez nią być może nawet skreślili reżyserkę i nie zamierzają do jej twórczości wracać. Mimo że ja również nie jestem fanką jej najnowszej produkcji, postanowiłam zapoznać się z jej innymi filmami. Na pierwszy ogień poszła "Obiecująca. Młoda. Kobieta", którą zamierzam polecać dosłownie każdemu - dla tego filmu warto zaspać do pracy.
Obiecująca. Młoda. Kobieta - opinia o filmie Emerald Fennell
Bohaterką "Obiecującej. Młodej. Kobiety" jest Cassandra (Carey Mulligan), która ma dziwaczne hobby - wieczorami wychodzi do klubów, gdzie udaje kompletnie pijaną, a następnie udaje się do mieszkań nowo poznanych mężczyzn. W momencie gdy ci pozwalają sobie na zbyt wiele, wykorzystując "nietrzeźwość" kobiety, Cassie wychodzi z roli bezbronnej trzpiotki pod wpływem alkoholu i zaskakuje facetów swoją trzeźwością. W tym momencie mężczyźni zaczynają się gubić się w zeznaniach i nie wiedzą już, jak reagować. Po co to robi? Do tego reżyserka dochodzi powoli, odkrywając przed nami kolejne karty.
W międzyczasie wszystko staje się jeszcze bardziej tajemnicze, a pytania zaczynają się mnożyć. Na temat Cassie pojawiają się jednak szczątkowe informacje - kobieta jest trzydziestolatką, która wciąż mieszka z rodzicami. Nie ma partnera, ani przyjaciół, nie licząc koleżanki z pracy w kawiarni. Kiedy pewnego dnia w lokalu zjawia się dawny znajomy ze studiów medycznych, dowiadujemy się, że Cassie była obiecującą studentką uniwersytetu medycznego, jednak z jakiegoś powodu zrezygnowała ze studiów, podobnie jak jej przyjaciółka, Nadia. Dlaczego? W tym filmie dochodzenie do prawdy jest niezwykle ekscytujące.
"Obiecującą. Młodą. Kobietę" włączyłam zupełnie przypadkiem - nie była to żadna nowość w bibliotece SkyShowtime. Produkcja przypomniała mi się właśnie przy okazji wcześniejszej premiery "Wichrowych wzgórz", kiedy pomyślałam, że w sumie to z ciekawości zapoznam się z twórczością Fennell. W zasadzie cieszę się, że zaczęłam ją od luźnej adaptacji powieści Bronte, bo inaczej byłabym po prostu jeszcze bardziej zawiedziona. Tymczasem okazało się, że reżyserka ma w swoim portfolio perełkę, którą teraz mam ochotę polecać dosłownie każdemu.
Genialny thriller zemsty Fennell trzyma w napięciu do samego końca, a zaskoczeń nie brakuje aż do ostatniej minuty. Ta produkcja jest doskonała, co jest w dużej mierze zasługą Mulligan - aktorka jest tak magnetyzująca i hipnotyzująca, że nie można oderwać do niej wzroku. To ona dźwiga tę historię na swoich barkach i sprawia, że chce się więcej, i więcej. "Obiecująca. Młoda. Kobieta" trafia do TOP-ki moich ulubionych filmów i myślę, że jeśli będziecie mieli okazję się z nią zapoznać, to wy również się w tej produkcji zakochacie.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Dwie petardy w SkyShowtime. Serwis rozpieszcza subskrybentów
- Super serial skasowany. Jesteście z siebie dumni, hejterzy?
- Nie takiej kontynuacji Yellowstone się spodziewaliśmy. Ale go potrzebowaliśmy
- Mocny kwiecień 2026 w SkyShowtime. Na te nowości warto czekać
- To jak 6. sezon Yellowstone. Polska data premiery Rancza Duttonów



















