REKLAMA

Thriller z Malkovichem podbija ShyShowtime. Seans obowiązkowy

Łączenie pokoleń w filmach to dość częsty ruch ze strony twórców. W tym konkretnym przypadku mamy do czynienia z dość wyjątkowym duetem, tworzonym przez Ayo Edebiri i Johna Malkovicha. Efekt tej współpracy jest taki, że "Opus", w którym razem wystąpili, jest jednym z najchętniej oglądanych filmów na SkyShowtime.

opus film skyshowtime edebiri
REKLAMA

Oferta wspomnianego wyżej serwisu jest bardzo bogata - ten stan trwa i zapewne trwać będzie jeszcze długo. Nic dziwnego. Jeśli chodzi o seriale, prym oglądalności wiodą głośne tytuły: "Marshals: Historia z Yellowstone", "Laleczka" oraz "Landman". Rywalizacja toczy się również między filmami - tam w fotelu lidera od dawna siedzi Liam Neeson za sprawą premiery streamingowej "Nagiej broni" z jego udziałem. Po piętach drepczą mu dinozaury z "Jurassic World: Odrodzenie", a na ostatnim stopniu podium sytuuje się "Opus" - wciągający, gwiazdorsko obsadzony thriller.

REKLAMA

Opus króluje na SkyShowtime. To thriller ze świetną obsadą

Gwiazda popu Alfred Moretti (John Malkovich) wywołuje medialne poruszenie, ogłaszając swój pierwszy nowy album od 30 lat. W związku z tym zaprasza sześcioro gości na imprezę w swojej posiadłości w Utah: dziennikarzy Stana Sullivana (Murray Bartlett) i Ariel Ecton (Ayo Edebiri), prowadzącą talk-show Clarę Armstrong (Juliette Lewis), influencerkę Emily Katz (Stephanie Suganami), paparazzi Biancę Tyson (Melissa Chambers) oraz radiową gwiazdę Billa Lotto (Mark Sivertsen). Z biegiem czasu na miejscu zaczynają dziać się niebezpieczne rzeczy, będące częścią pokręconego planu gwiazdora.

Opis "Opusa" brzmi intrygująco, choć prawdę powiedziawszy, nie wydaje się on szczytem oryginalności - nie pierwszy raz mamy przed oczami albo historię wielu ludzi zgromadzonych w konkretnym celu w jednym miejscu, albo kogoś, kto zaprasza ich do siebie, po czym dzieją się różne rzeczy. Koncept znany częściowo z "Menu", na pewno z "Mrugnij dwa razy", nie mówiąc już o "Glass Onion: Film z serii Na noże". Czy Mark Anthony Green, za sprawą swojego nowego filmu, ma tu coś nowego do zaoferowania?

Na to pytanie odpowiedzą sobie widzowie, natomiast przyznać trzeba, że "Opus" jest całkiem udanym przykładem budowania niepokojącego klimatu związanego z izolacją od świata zewnętrznego, relacją artysta-publiczność. Jest w tej historii pewne psychologiczne napięcie, jednak problem pojawia się przy okazji tempa, które zdaje się być zbyt wolne w porównaniu do tego, co czuło się "na papierze". Dopiero zakończenie jest momentem, w którym film Greena zdaje się łapać odpowiednią energię. Niby lepiej późno niż wcale, ale niedosyt pozostaje - co w przypadku dzieła od A24 może być zaskoczeniem.

Nie ma go jednak dzięki obsadzie, a zwłaszcza Malkovichowi i Edebiri. Legendarny aktor świetnie bawi się swoją rolą, emanuje typową dla siebie charyzmą, zaś młoda gwiazda "The Bear" może sobie dopisać do dorobku tę kreację z podpisem "jest dobrze, ale dało się lepiej". Edebiri ma w sobie coś nieokreślonego i wyjątkowego, przez co odkąd obserwuję ją na ekranie, to niezależnie od poziomu filmu w którym gra, przykuwa uwagę i angażuje mnie jako widza swoją osobą. Tak jest i w tym przypadku.

"Opus" to dowód na to, że A24 nie zawsze wypuszcza wspaniałe dzieła, ale równocześnie jest produkcją, która nie zasługuje na pominięcie. To sprawny thriller, o którego jakości warto się przekonać samodzielnie. Dzięki SkyShowtime jest to możliwe.

SKYSHOWTIME
REKLAMA

Czytaj więcej o SkyShowtime na Spider's Web:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-21T06:39:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-20T15:16:08+01:00
Aktualizacja: 2026-03-20T14:59:04+01:00
Aktualizacja: 2026-03-20T10:52:13+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA