Często bywa tak, że na platformach streamingowych większe zainteresowanie niż nowościami, widzowie przejawiają je wobec kultowych klasyków sprzed lat. Nie inaczej jest w przypadku jednego z zaliczających się do takiego grona tytułów, który szturmem zdobywa rankingi oglądalności Netfliksa.

W przypadku aktualnej oferty czerwono-czarnej platformy mamy raczej do czynienia z dominacją tytułów, które dopiero od niedawna można na niej oglądać. Prym wiedzie filmowa kontynuacja "Peaky Blinders" w postaci "Nieśmiertelnego", tuż za nią plasuje się "Maszyna do zabijania", czy "Późna noc z diabłem", świetny horror sprzed zaledwie dwóch lat. Jest jednak miejsce dla nieco starszych filmów, o czym świadczy chociażby obecność w rankingu "Miłości na zamówienie" - słynnego romkomu z 2006 roku z Matthew McConaugheyem i Sarah Jessicą Parker. Wysoko jest również "Podwójne zagrożenie" - słynny thriller z gwiazdorską obsadą.
Podwójne zagrożenie podbija Netfliksa. Widzowie wolą stare, dobre kino
Nick (Bruce Greenwood) i Libby (Ashley Judd) to małżeństwo, które postanawia wypłynąć jachtem. W środku nocy kobieta zauważa, że męża nie ma, a zamiast niego są ślady krwi i narzędzie zbrodni. Libby zostaje oskarżona o zabicie męża, w związku z czym trafia do więzienia, jednocześnie prosząc przyjaciółkę Angie, by ta zaopiekowała się jej kilkuletnim synem. Niedługo potem znika, a gdy zwolniona po sześciu latach i będąca pod nadzorem kuratora Travisa Lehmana (Tommy Lee Jones) Libby dowiaduje się, że jej mąż wcale nie umarł, decyduje się na zemstę.
"Podwójne zagrożenie" raczej nie jest filmem, który otrzymał wielki splendor i chwałę w gatunku. Z pewnością jest sporo znacznie lepszych tytułów, reprezentujących amerykańskie thrillery. Ciężko jednak odmówić produkcji reżyserowanej przez Bruce'a Beresforda pomysłu i intrygi. Sama koncepcja jest stosunkowo prosta, ale działająca: kobieta zostaje skazana za morderstwo którego nie popełniła, podczas gdy rzekomo nieżyjący mąż okazał się oszustem i uciekinierem, który de facto odebrał jej ich dziecko. Mamy więc do czynienia nie tylko z wartkim thrillerem, w którym bohaterka walczy o sprawiedliwość, ale też z dramatem kobiety, która została wrobiona i chce odzyskać nie tylko dzieci, ale również w pewnym sensie, własne życie.
Najczęściej o "Podwójnym zagrożeniu" wspomina się nie ze względu na Bruce'a Greenwooda, nawet nie Tommy'ego Lee Jonesa, ale dzięki Ashley Judd, wcielającej się w główną rolę. Dla aktorki to jedna z najlepszych, o ile nie najlepsza rola w karierze. Nic dziwnego - Libby to świetnie zagrana, zdeterminowana kobieta. Judd pokazuje, że nie ustępuje w niczym ekranowym kolegom, emanując pragnieniem odwetu na architektach tej intrygi.
Co ciekawe, "Podwójne zagrożenie" nie cieszy się sympatią krytyków - w serwisie Rotten Tomatoes średnia ocen od nich wynosi zaledwie 28%. To znacznie mniej, niż w przypadku publiczności, której uśredniona ocena wynosi 61%. Biorąc pod uwagę popularność tego filmu na Netfliksie, widać, że zwykli widzowie chcą, by ten film dostał drugie życie w streamingu. Póki co ten ruch im się udaje.
Więcej o Netfliksie poczytasz na Spider's Web:
- Netflix mówi, że nie powtarza fabuły dla widzów z nosem w telefonach. To już mem
- Tak wygląda horror od Polki i twórców Stranger Things. Jest gęsty i niepokojący
- K-popowe łowczynie demonów 2 mają dla was złą wiadomość. Kiedy premiera?
- Jutro wraca najbardziej relaksujący serial Netfliksa
- Dinozaury opanowały Netfliksa. I dobrze, bo ten serial jest genialny



















