REKLAMA

Mistrz horroru powraca z thrillerem survivalowym. Ależ mi go brakowało

Nowy survivalowy thriller pokazuje spełnienie marzeń każdego wyzyskiwanego pracownika. Zmusza do zadania sobie pytania, co byście zrobili, gdybyście utknęli na bezludnej wyspie sam na sam ze swoim szefem? Pewnie byście go zatłukli na śmierć. W "Pomocy" Sam Raimi szuka jednak nieco innych rozwiązań, dostarczając przy tym mnóstwa frajdy.

OCENA :
6/10
pomocy recenzja thriller survival co obejrzeć
REKLAMA

Nie oszukujmy się. Sam Raimi to jest gość. Sławę zyskał dzięki ekstremalnym horrorom za pięć baksów. "Spider-Manami" postawił natomiast podwaliny pod współczesne kino superbohaterskie, udowadniając, że z wysokimi budżetami też potrafi sobie świetnie radzić. Kiedy poprzednim razem miał okazję stanąć za kamerą, utwierdził nas w tym przekonaniu za sprawą "Doktora Strange'a w multiwersum obłędu". I teraz powraca już jako twórca, który swoje zrobił i nie musi nikomu nic udowadniać. Dzięki temu "Pomocy" ogląda się, jak film zrobiony dla czystej, twórczej przyjemności. Choć ma nam coś do powiedzenia.

"Pomocy" zabiera nas do świata pełnego Patricków Batemanów z "American Psycho". To bezlitosne korposzczury, wierni wyznawcy konsumpcjonizmu, którzy gdyby mogli sprzedaliby własną matkę. Wśród nich jest Linda Liddle - skromna dziewczyna w zniszczonych butach i kawałkiem łososia w kąciku ust. To właśnie ją Raimi zmusza do przepracowywania bycia szarą myszką. Pomaga jej odnaleźć pewność siebie, bo to przecież ona ciężko pracuje na sukces swoich przełożonych, podczas gdy oni spijają całą śmietankę. Szczególnie teraz, gdy rządy w firmie przejął rozpieszczony syn zmarłego prezesa.

REKLAMA

Pomocy - recenzja survivalowego thrillera

Bradley obiecuje Lindzie szansę na awans, jeśli wybierze się z nim w podróż służbową. Ale po drodze dochodzi do katastrofy lotniczej, podanej z czarnym humorem godnym "Martwego zła 2". Oczy wylatują z oczodołów, zęby latają w powietrzu i znikąd wyskakuje kościotrup. Raimi podaje to w całkowicie B-klasowym stylu, z niepotrzebnie i nadmiernie podbijającą emocje muzyką Danny'ego Elfmana. To znak, że zaczyna się zabawa. Bo główni bohaterowie lądują na bezludnej wyspie, gdzie role społeczne się odwracają.

Oczywiście, Bradley wciąż zgrywa szefa, próbuje wydawać polecenia i w ogóle wierzy, że ratunek zaraz nadejdzie, ale ze złamaną nogą niewiele może. Jest skazany na łaskę Lindy, fascynatki survivalu, która pielęgnuje do niego urazę. Ona od razu bierze się do roboty. Zapewnia wodę, jedzenie, buduje schronienie przed palącym słońcem i nawet dzika upoluje, podczas gdy jej przełożony coraz bardziej panikuje. Raimi korzysta więc z tego samego mechanizmu fabularnego co "W trójkącie". Wzbudza niechęć do menadżerów, kierowników i wszelkiej maści elity społecznej, żeby pokazać, że w ekstremalnej sytuacji sobie nie poradzą. Ze swoimi umiejętnościami nie potrafiliby przetrwać. Choć już to widzieliśmy, wciąż jest coś bardzo oczyszczającego w patrzeniu, jak taki goguś przegrywa z naturą, maże się, męczy, cierpi i błaga o pomoc.

Działa to tym lepiej że Dylan O'Brien zmienia się w ucieleśnienie człowieka, którego kochamy nienawidzić. Bradley w jego wykonaniu to postać przerysowana do granic. Odpycha jako dupkowaty szef, a jako ofiara nie tyle wzbudza współczucie, co żałość. Z kolei Rachel McAdams w roli Lindy to już uosobienie spokoju, figura cierpliwej matki, w odpowiednim momencie pewnie idącej po swoje. Mało jest aktorek, którym z taką łatwością przychodzi wyzbycie się aury hollywoodzkiej gwiazdy. Jej bez problemu udaje się nas przekonać, że jest zwykłą kobietą w niecodziennej sytuacji.

Między O'Brienem a McAdams rodzi się wspaniała chemia, dzięki której reżyser zwodzi nas na manowce. Ona działa w każdej sytuacji, bo Raimi miesza konwencje gatunkowe, potrafiąc nawet sprawić, że nie wiemy, czy wciąż oglądamy thriller survivalowy, czy mamy do czynienia ze świrniętą komedią romantyczną. Bo "Pomocy" działa na silniku filmów eat the rich, ale skręca w niespodziewanych kierunkach. I nie chodzi tylko o pojedyncze sceny z eksplodującą nam w twarz brutalnością, czy przedłużonym wymiotowaniem jak we "Wrotach do piekieł".

Bo Raimi idzie tu na całoś tak jak najbardziej lubi: z fizycznym ekscesem, obrzydliwą dosłownością i groteskową przemocą.

Może zdarza mu się przy tym opierać na CGI, które wyglądają jak z telewizyjnych filmów z początku wieku, ale jest go na tyle mało, że da się na to przymknąć oczy. Szczególnie gdy napływają do nich łzy. Ze śmiechu. Produkcja utrzymana jest w tonie czarnej komedii, podszytej splatterowymi atrakcjami. Innymi słowy: wzbudza tym samym słuszny gniew na społeczną niesprawiedliwość prezentując korporacyjny koszmar, a potem szuka dla niego eksploatacyjnego katalizatora. "Pomocy" zaczyna się niczym "Życie biurowe", aby z tęsknotą potem spoglądać w stronę "Pluję na twój grób". Bywa co prawda przy tym nierówne i nie brakuje w nim dłużyzn, ale uwodzi swą szaloną i niczym nieskrępowaną energią.

To jeden z tych filmów, które dodają pewności siebie. Po seansie aż chce się pójść do szefa i zażądać tej obiecanej już od roku podwyżki. Chce się wygarnąć mu bycie Januszem biznesu, albo nawet rzucić papierem i robić wreszcie na siebie, a nie na tego patałacha. Bo bogacze mogą być dla Raimiego gnojkami, z którymi trzeba się bezlitośnie rozprawić, ale dzisiejszego późnego kapitalizmu nie traktuje jak systemu do zaorania. Widzi go bardziej w kategoriach survivalu. Przetrwają tylko najsilniejsi, ci co odważnie idą po swoje. Wprost usłyszymy nawet, że nie ma sensu czekać na pomoc. Ona nie nadejdzie. Dlatego trzeba improwizować, adaptować się i zwyciężać.

"Pomocy" już w kinach.

Więcej o filmach poczytasz na Spider's Web:

REKLAMA
  • Tytuł filmu: Pomocy
  • Rok produkcji: 2026
  • Czas trwania: 113 minut
  • Reżyser: Sam Raimi
  • Aktorzy: Rachel McAdams, Dylan O'Brien
  • Nasza ocena: 6/10
  • Ocena IMDB: 7,2/10
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-01-30T17:01:52+01:00
Aktualizacja: 2026-01-30T15:55:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-30T14:51:50+01:00
Aktualizacja: 2026-01-30T14:33:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-30T13:37:58+01:00
Aktualizacja: 2026-01-30T12:06:38+01:00
Aktualizacja: 2026-01-30T09:35:05+01:00
Aktualizacja: 2026-01-30T08:19:47+01:00
Aktualizacja: 2026-01-29T20:02:10+01:00
Aktualizacja: 2026-01-29T10:11:25+01:00
Aktualizacja: 2026-01-28T19:01:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-28T14:29:28+01:00
Aktualizacja: 2026-01-27T19:54:52+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA