REKLAMA

Obstawiałem, że to science fiction będzie hitem. I wygrałem

Od piątku na wielkich ekranach w całej Polsce widzowie mogą już oglądać wyczekiwane widowisko z Ryanem Goslingiem w roli naukowca, który musi ocalić Ziemię. "Projekt Hail Mary", bo o tym filmie oczywiście mowa, zadowala dotychczas nie tylko wielu fanów, ale również studio - jego wyniki w box office są bowiem imponujące.

projekt hail mary wyniki
REKLAMA

W historii kina niejednokrotnie bywało tak, że znakomite pod względem jakości filmy nie zawsze przekładały się na kasowe sukcesy. W przypadku "Projektu Hail Mary" przewidywania były raczej optymistyczne - poprzednia adaptacja twórczości Andy'ego Weira w postaci "Marsjanina" okazała się finansowym strzałem w dziesiątkę, a poza tym sam ton nowej produkcji, kładący nacisk na międzygalaktyczne braterstwo i współpracę w obliczu zagrożenia, wskazywał, że będzie to coś bardziej przyswajalnego, a co za tym idzie - "dostępnego" dla szerokiego grona odbiorców.

REKLAMA

Projekt Hail Mary idzie na rekord. Dwa już pobił

"Projekt Hail Mary" opowiada historię Rylanda Grace'a (Ryan Gosling). Naukowiec, dotychczas pracujący w szkole, okazuje się być wybranym do udziału w ważnej misji, mającej na celu zbadać, dlaczego Słońce gaśnie. Problem zaczyna się, gdy budzi się na statku kosmicznym pozbawiony pamięci. Ryland stopniowo zaczyna odkrywać cel swojej obecności w kosmosie i nawiązuje wyjątkową więź z pewnym kosmitą.

Używając bliskiej tematycznie filmowi analogii, można z całą stanowczością stwierdzić, że rakieta wystartowała z hukiem. Pojawiły się bowiem pierwsze dane dotyczące tego, jak "Projekt Hail Mary" poradził sobie w weekend otwarcia w kinach z całego świata. Zgodnie z informacjami podanymi przez Variety, na ten moment dzieło z Ryanem Goslingiem zarobiło na siebie już 140,9 mln dolarów! Na powyższy wynik składa się 80,5 mln dolarów zarobione w kinach krajowych i 60,4 mln poza granicami USA. To fantastyczne liczby, przewyższające dotychczasowe estymacje.

Amazon MGM, studio odpowiadające za dystrybucję filmu, może być zadowolone, bowiem to najlepszy debiut box-office'owy w jego historii, przewyższający "Creeda III", który dwa lata temu zgarnął 100,4 mln ze światowej puli. To także, póki co, najlepsze otwarcie filmowe 2026 roku - dotychczas to miano należało do "Krzyku 7", którego opening w weekend otwarcia wyniósł 97,2 mln. Serwis zauważa również, że premiera filmu w reżyserii Phila Lorda i Christophera Millera przypada w dość ważnym momencie - kurz w postaci "Melanii" wciąż się unosi, "Crime 101" nie zwróciło się w kinach, a w czerwcu na wielki ekran wchodzą "Masters of the Universe". Były zatem oczekiwania na spore pieniądze zarobione w box office, z których film póki co się świetnie wywiązuje.

Taki obrót spraw nie powinien specjalnie nikogo dziwić. Choć same wyniki rzeczywiście są większe, niż początkowo się wydawało, obserwując szum wokół "Projektu Hail Mary", nie jestem zdziwiony tym, jak sprawy się potoczyły. Ryan Gosling to jeden z nielicznych aktorów, którzy dość uniwersalnie budzą szacunek i sympatię wśród publiczności i są gwarantami pewnego poziomu. Aktor doskonale odnajduje się w każdym gatunku, przez co wielu uwierzyło, że sprawdzi się w roli człowieka, na którego barkach spoczywa los całej planety.

Naszą recenzję "Projektu Hail Mary" możecie przeczytać tutaj. Film jest dostępny do obejrzenia w kinach od 20 marca.

REKLAMA

Czytaj więcej na Spider's Web:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-22T16:30:40+01:00
Aktualizacja: 2026-03-22T14:29:42+01:00
Aktualizacja: 2026-03-22T14:13:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-22T13:35:19+01:00
Aktualizacja: 2026-03-22T12:06:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-22T11:13:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-22T10:12:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-22T07:32:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-22T07:01:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-21T20:12:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-21T12:24:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA