REKLAMA

Powstanie film o siostrach Kopciuszka. Czekam na serial o pantofelku

Żyjemy w czasach, w których intensywne eksplorowanie znanych marek i uniwersów wydaje się łatwiejsze niż tworzenie oryginalnych treści. Ogłoszono, że powstanie film o postaciach, które z jednej strony są częścią świata słynnego Kopciuszka, a z drugiej - to nie one były w jego centrum.

siostry kopciuszka film disney
REKLAMA

O Kopciuszku opowiadano już wielokrotnie. Słynna baśniowa bohaterka, terroryzowana przez macochę i swoje przyrodnie siostry, dzięki nadprzyrodzonej pomocy trafia w pięknej sukni na bal do księcia, który zwraca na nią uwagę, a gdy ta ucieka - szuka za sprawą buta, który ona niechcący zostawia. Popkultura nieraz "przejmowała" tę historię, tworząc seriale, filmy i sztuki teatralne na jej podstawie. Najnowszą "odsłonę" mogliśmy zobaczyć de facto w 4. sezonie "Bridgertonów", gdzie historia Benedicta i Sophie była wręcz żywcem wyjęta z "Kopciuszka".

REKLAMA

Siostry Kopciuszka z własnym filmem. Co wiemy o projekcie?

Ostatni film, w którym zmierzono się z tą kultową historią, miał premierę w 2015 roku. Wówczas za kamerą stanął Kenneth Branagh, a w role główne wcielili się Lily James (Kopciuszek), Richard Madden (Książę), Cate Blanchett (Zła Macocha), a także Sophie McShera i Holliday Grainger (Gryzelda i Anastazja). W dobie powstawania rozmaitych spin-offów, kontynuacji i wersji live-action nikogo nie powinna zdziwić informacja, że zdecydowano się na poszerzenie "Kopciuszkowersum" o nową produkcję.

Tym razem, jak ujawniło Deadline własny film dostaną wspomniane przyrodnie siostry Kopciuszka i zarazem córki Złej Macochy - Anastazja i Gryzelda. Będzie on nosił nazwę "Stepsisters". Póki co wszelkie detale dotyczące fabuły pozostają nieujawnione, ale można przypuszczać, że skoncentruje się on na obu bohaterkach, znanych powszechnie jako dręczycielki Kopciuszka. The Hollywood Reporter poinformował, że opowieść ma mieć ton komediowy, co niewątpliwie wprowadza lekkie zamieszanie do konceptu.

Okazuje się, że wybrano reżysera projektu. Nazwisko może być lekko zaskakujące - wybrańcem Disneya okazał się bowiem Akiva Schaffer. To twórca znany w świecie komedii, współtworzący z Jormą Taccone i Andym Sambergiem grupę znaną pod nazwą The Lonely Island, ostatnio zaś wyreżyserował nową odsłonę "Nagiej broni" z Liamem Neesonem. Jeśli faktycznie "Stepsisters" mają mieć komediowe zabarwienie, to rzeczywiście Schaffer może być odpowiednią osobą na odpowiednim miejscu.

"Stepsisters" to kolejny projekt live-action, który wychodzi z Disneyowskiej stajni. W tym roku do kin zawita aktorska wersja "Vaiany", trwają prace nad sequelem "Lilo i Stitcha", a niedawno ogłoszono obsadę ożywionych "Zaplątanych". Widać, że Disney konsekwentnie idzie w tworzenie wersji live-action. Po finansowej i artystycznej porażce "Śnieżki" wielu zapewne podda w wątpliwość i te ruchy, natomiast, cytując klasyka: zobaczymy, czas pokaże. Obawiam się jednak, że idąc tą drogą, za chwilę doczekamy się historii o karocy z dyni albo o pantofelku. Jeśli to ostatnie się urzeczywistni, to mam nadzieję, że zajmie się tym Quentin Tarantino.

REKLAMA

Czytaj więcej:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-24T20:22:49+01:00
Aktualizacja: 2026-03-24T16:55:15+01:00
Aktualizacja: 2026-03-24T14:43:58+01:00
Aktualizacja: 2026-03-24T13:32:38+01:00
Aktualizacja: 2026-03-24T11:33:22+01:00
Aktualizacja: 2026-03-24T09:53:50+01:00
Aktualizacja: 2026-03-23T19:07:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-23T15:16:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA