REKLAMA

Środa nowym piątkiem. Nowe odcinki aż 5 nowych seriali

Kiedyś czekaliśmy na weekend, dziś zarywamy noce z wtorku na środę. Era „piątkowych hitów” powoli odchodzi do lamusa, a ich miejsce zajmuje środowy prime time wypełniony superbohaterami. Sprawdzamy, jak streamingowi giganci zmieniają nasze nawyki.

5 seriali nowosci co obejrzec
REKLAMA

Kiedy jeszcze serwisy streamingowe raczkowały w Polsce, najczęstszym dniem premiery nowości był piątek. To właśnie zwykle wtedy Netflix wrzucał swoje seriale, punktualnie o godzinie 9:00. Z HBO było inaczej, bo największe premiery, w tym choćby „Gra o tron” pojawiały się zwykle w poniedziałek nad ranem, gdyż tradycyjnie największe hity stacji były puszczane właśnie w niedzielę wieczorem. Oczywiście na rynku amerykańskim.

Określenie „prime time” obrosło wieloma mitami. Po II wojnie światowej w USA, kiedy telewizory stały się znacznie tańsze, przez co rosła ich popularność, dzień nie miał tak wielkiego znaczenia, jak godzina emisji. Za najlepszy czas antenowy uważano godzinę 20:00. W czasie dominacji sieci NBC największa walka o widza rozgrywała się w czwartkowe wieczory, to właśnie wtedy emitowano produkcje o największym potencjale reklamowym. Strategia ta ewoluowała, aż osiągnęła apogeum w latach 90. Był to czas, gdy wieczorne ramówki walczyły o widza głównie sitcomami.

REKLAMA

Premiera 5 seriali. Co tu obejrzeć?

Zmiana nastąpiła oczywiście dzięki streamingowi. Gdy Netflix zaczął wrzucać całe sezony, nie miało już wielkiego znaczenia, w jaki dzień pojawi się serial. Wydawało się, że cała branża pójdzie za tym przykładem. Prosty rachunek zysków i strat sprawił jednak, że ani Disney, ani HBO, ani nawet Prime Video czy Apple TV nie zdecydował się na to rozwiązanie. Ale tylko dwaj pierwsi z wymienionych graczy intensywnie cały czas korzystają ze swoich telewizyjnych doświadczeń, bo choćby Prime Video swoje nowości do serwisu wrzuca w środku nocy.  Netflix zaczął przenosić swoje premiery to na czwartek, to na środę, ale reszta serwisów streamingowych znacznie sprytniej planuje swoje nowości.

Niestety, nie bardzo licząc się z polskim widzem.

Produkcje trafiają do streamingu późną nocą (około północy) albo wieczorem zgodnie z zegarami Amerykanów, a u nas są w najlepszym razie nad ranem kolejnego dnia. Ale jakoś tak ułożył się kalendarz premier, że w środku tygodnia dostajemy kilka naprawdę mocnych seriali – ciekawe, że przypadkiem większość z nich to produkcje superbohaterskie.

W środy wychodzą m. in.

  • Niezwyciężony” od Prime Video (dzisiaj premiera 6. odcinka 4. sezonu)
  • „Daredevil: Odrodzenie” od Disney+ (dzisiaj do serwisu trafił 4. odcinek 2. sezonu)
  • „The Boys” od Prime Video (dzisiaj premierę ma 5. sezon)
  • "Hoży Doktorzy: Powrót" od Disney+ (w Polsce 3. odcinek, a w USA 8.)
  • „Terapia bez trzymanki” od Apple TV (dzisiaj premierę ma finałowy odcinek 3. sezonu)

Czy jest to przemyślana strategia? Trudno powiedzieć, bo jest tu sporo chaosu. Możliwe jednak, że obserwujemy właśnie wstęp do walki o nowy „prime time”. To też osobliwe wieści dla osób takich jak ja, które oglądają wszystkie wymienione tytuły, bo sam nie wiem, od czego tu zacząć.

Czytaj więcej w Spider's Web:

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-08T14:28:50+02:00
Aktualizacja: 2026-04-08T09:32:36+02:00
Aktualizacja: 2026-04-07T13:03:35+02:00
Aktualizacja: 2026-04-07T11:28:21+02:00
Aktualizacja: 2026-04-07T11:12:19+02:00
Aktualizacja: 2026-04-07T10:49:59+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA