Tom Hanks nie dostałby dzisiaj Oscara za rolę w "Filadelfii". Bo nie zagrałby geja
Tom Hanks wie, jak bardzo na przestrzeni ostatnich dekad zmieniło się kino. Zdaje sobie sprawę, że dzisiaj nie mógłby zagrać geja w "Filadelfii". Według niego publiczność jest już inna i nie zaakceptowałaby fałszu pod postacią heteroseksualnego mężczyzny grającego homoseksualistę. "To nie jest przestępstwo, to nie powód do płaczu" - mówi.
