„Tu wydarzy się coś strasznego” - ośmioodcinkowy miniserial grozy - nareszcie wylądował na Netfliksie. Co ciekawe, jedną z odpowiadających za niego osób jest Weronika Tofilska, która niedawno zachwyciła publiczność „Reniferkiem”. I wiele wskazuje na to, że i tym razem spotka się z entuzjazmem odbiorców.

Serial „Tu wydarzy się coś strasznego” to ośmioodcinkowa produkcja Netfliksa stworzona przez Haley Z. Boston, znaną wcześniej z serii „Nowy smak wiśni” i udziału w antologii „Gabinet osobliwości Guillermo del Toro” (w obu przypadkach współpracowała z Netfliksem). Producentami wykonawczymi są natoiast Matt i Ross Duffer, twórcy „Stranger Things”. Nie powinniście jednak doszukiwać się jakichkolwiek podobieństw między produkcjami - to zupełnie inna bajka.
Za sterami produkcji stała też osoba, której chciałbym poświęcić nieco więcej uwagi - chodzi o Polkę, Weronikę Tofilską, reżyserkę kilku odcinków (w tym pilotażowego), która miała olbrzymi wpływ na ukształtowanie tonu produkcji. Zachodni dziennikarze zwracają uwagę, że Tofilska zręcznie balansuje między bardziej klasycznym horrorem a elementami psychologicznej grozy - i tak na przykład jej ujęcia bezbłędnie podkreślają klaustrofobiczną, przytłaczającą atmosferę poszczególnych miejsc. Dzięki jej pracy strach budowany jest nie tylko przez typowe gatunkowe zagrania i jump-scare’y, ale przede wszystkim przez sugestywność, dźwięk, kadrowanie, umiejętne budowanie napięcia. To wszystko nadaje serialowi slow-burnowy charakter i sprawia, że widzowie odczuwają ciągłe poczucie zagrożenia. Nie muszę chyba dodawać, że osiągnięcie tego w przypadku produkcji rozciągniętych a osiem godzin nie jest łatwe.
Tu wydarzy się coś strasznego - kim jest Weronika Tofilska?
Tofilska urodziła się w 1985 r. w Katowicach. Studiowała reżyserię i film w Szkole Filmowej Krzysztofa Kieślowskiego, a następnie kontynuowała edukację na National Film and Television School w Wielkiej Brytanii, gdzie zdobyła formalne wykształcenie w kierunku reżyserii fabularnej. Obecnie mieszka i pracuje w Londynie, odnosząc sukcesy zarówno w Europie, jak i w produkcjach międzynarodowych.
Zaczynała jako reżyserka epizodów w serialach streamingowych („Mroczne Materie”, „Hanna”), ale to cztery odcinki „Reniferka” Netfliksa okazały się dla niej przełomem - zgarnęła za nie nawet nominację do Emmy, co jest najwyższym stopniem uznania światowej klasy. Wraz z Rose Glass współtworzyła też scenariusz do ciepło przyjętego „Love Lies Bleeding” z Kristen Stewart w roli głównej.
W „Tu wydarzy się coś strasznego” wyreżyserowała w sumie cztery odcinki, w tym pierwszy i ostatni, co dało jej realny wpływ na wizualny i narracyjny szkielet produkcji. Co więcej, na równi z Boston i Dufferaami, Tofilska jako producentka aktywnie uczestniczyła w podejmowaniu decyzji o stylu, obsadzie, tonie i estetyce serialu. Jak sama przyznała, inspirowała się klasyką horroru i zależało jej na tym, by połączyć tematykę psychologiczną z mroczną estetyką. Według niej historia ma opowiadać nie tylko o strachu, lecz również o lęku przed związkiem, utratą indywidualności i konfrontacją z własną rodziną. Jeśli wierzyć pozytywnym recenzjom uznanych zachodnich krytyków, które już spływają do sieci - udało jej się to wszystko osiągnąć.
Tu wydarzy się coś strasznego - obsada
- Camila Morrone – Rachel Harkin
- Adam DiMarco – Nicky Cunningham
- Jennifer Jason Leigh – Victoria Cunningham
- Ted Levine – Dr. Boris Cunningham
- Gus Birney – Portia Cunningham
- Jeff Wilbusch – Jules Cunningham
- Karla Crome – Nell Cunningham
- Sawyer Fraser – Jude Cunningham
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Wszystko, co przegapiłeś w nowym odcinku Daredevila. Będzie ostro
- Mocny kwiecień 2026 w SkyShowtime. Na te nowości warto czekać
- Salami kładzie się cieniem na wizerunku Makłowicza. Jego firma przeprasza
- Pół internetu wali w Harry'ego Pottera. Ale jedna rzecz robi wrażenie
- Harry Hole od Netfliksa to najlepszy kryminał roku. Tak sobie go wyobrażałam



















