REKLAMA

Hicior z Clintem Eastwoodem trzeba znać. Na Netfliksie nie trzeba dopłacać

Latem 1962 roku miała miejsce jedna z najsłynniejszych ucieczek z więzienia. To właśnie wtedy pod osłoną nocy Frank Morris oraz bracia John i Clarence Anglin wydostali się z Alcatraz, więzienia o zaostrzonym rygorze w Zatoce San Francisco. Niezwykła historia została opisana w reportażu Johna Campbella Bruce'a, który to został zaadaptowany pod film z Clintem Eastwoodem w roli głównej. Na weekend będzie jak znalazł.

ucieczka z alcatraz polecajka na weekend netflix
REKLAMA

"Ucieczka z Alcatraz", bo właśnie o tym filmie mowa, jest dostępna nie tylko w serwisie Netflix, ale to właśnie tam można obejrzeć go bez dodatkowych opłat. Można, a nawet trzeba - produkcja w reżyserii Dona Siegela to pozycja obowiązkowa. Porusza ona temat jednej z najsłynniejszych ucieczek z więzienia Alcatraz, które do dziś wzbudza zainteresowanie, a w tym roku może być o niej szczególnie głośno - Frank Morris oraz bracia John i Clarence Anglin, którym udało się uciec z więzienia, nigdy nie zostali odnalezieni i pozostają na liście osób zaginionych do września bieżącego roku.

REKLAMA

Ucieczka z Alcatraz - świetny film na weekend dostępny na Netflix

W nocy z 11 na 12 czerwca 1962 roku Morris i bracia Anglin zaczęli realizować ostatni etap swojego planu ucieczki z więzienia Alcatraz. Przygotowywali się do niej miesiącami, drążąc w swoich celach otwory w kanałach wentylacyjnych za pomocą łyżek z więziennej stołówki czy prowizorycznych wiertarek. W międzyczasie z kilkudziesięciu skradzionych płaszczy przeciwdeszczowych udało im się uszyć, a następnie uszczelnić tratwę i kamizelki ratunkowe. Zadbali również o rekwizyty, które miały zmylić strażników - przy pomocy papieru, mydła i zebranych z więziennego salonu fryzjerskiego włosów udało im się stworzyć niezwykle realistyczne atrapy swoich głów.

Ostatniej nocy w Alcatraz Morris i Anglinowie zostawili na łóżku papierowe głowy i zaczęli przeciskać się przez szyby wentylacyjne na dach budynku. Troje uciekinierów (miało być ich czworo, ale jednemu z nich nie udało się wyjść z więzienia) pokonało wysokie ogrodzenie z drutem kolczastym, a po dotarciu na brzeg wyspy mężczyźni zaczęli dmuchać tratwę i wypłynęli na Zatokę San Francisco. Tej nocy żaden strażnik nie zorientował się, że coś jest nie tak. Wszystko wyszło na jaw dopiero następnego ranka - podczas rutynowego obchodu odkryto, że na łóżku zamiast więźniów znajdują się atrapy głów i koce.

Poszukiwania więźniów prowadzone były na szeroką skalę, jednak mężczyzn nigdy nie udało się odnaleźć. Pozwalało to na spekulacje, że prowizoryczna tratwa Morrisa i Anglinów zawiodła, wskutek czego utonęli oni w lodowatej wodzie (tamtej nocy temperatura wody wynosiła 10-12 stopniu Celsjusza). Dziś wiadomo, że trasa z więzienia do wybrzeża San Francisco wynosi między 2 a 3 km, które można pokonać w ciągu od 25 do nawet 70 minut. Wiadomo to dzięki współcześnie odbywającym się zawodom, w ramach których uczestnicy pokonują tę trasę. Morris i Anglin do dziś są uznawani za zaginionych.

Siegel buduje tę historię w swojej produkcji po mistrzowsku. Doskonale pokazuje emocje bohaterów, operując kamerą, ciszą i drobnymi gestami. Eastwood gra tu faceta o ponadprzeciętnej inteligencji, który wygląda na zdeterminowanego, a jednocześnie absolutnie opanowanego. Kalkuluje i na chłodno analizuje wszystkie swoje możliwości. Wydaje się być przy tym niezrażony tym, że, nawet jeśli uda mu się uciec, to najpewniej zginie w lodowatej wodzie, nie zdążywszy nawet dopłynąć do brzegu. W międzyczasie, po scenach o wysokim natężeniu napięcia, reżyser zwalnia, by pokazać codzienne życie rozmaitych więźniów, i nawet te momenty są niezwykle angażujące. Klasa sama w sobie.

REKLAMA

Czytaj więcej w Spider's Web:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-21T12:24:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-21T06:39:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-20T15:16:08+01:00
Aktualizacja: 2026-03-20T14:59:04+01:00
Aktualizacja: 2026-03-20T10:52:13+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA