Trudno powiedzieć, czy serial „Władca Pierścieni: Pierścienie Władzy” ma więcej fanów, czy sceptyków. Tak czy inaczej, wśród tych drugich - obok autorów merytorycznej krytyki - nie brakuje zwykłych hejterów, którzy atakują produkcję najczęściej nie za to, za co powinni. I to właśnie oni od paru lat wieszczą jej rychły kres w związku ze spadającą oglądalnością. Rozczaruję: wasze niedoczekanie.

„Władca Pierścieni: Pierścienie Władzy” miał być odpowiedzią Prime Video „Grę o tron”; Amazon władował w niego rekordową kwotę, chcąc stworzyć wybitnego flagowca, najbardziej imponujący wizualnie serial w historii i gwarant wielkiego sukcesu. Nic z tego: tytuł przyjął się przeciętnie, a wielu widzów (w tym miłośników Tolkiena) nie była zachwycona pierwszymi epizodami - stąd spadek oglądalności. Mimo tego, to wciąż jeden z najchętniej oglądanych seriali w historii serwisu.
Z pewnością nie są to jednak wyniki, które satysfakcjonują włodarzy Amazona. W związku z tym niektórzy zakładają, że platforma może - wzorem choćby Netfliksa - anulować produkcję przed jej oficjalnym zakończeniem. Nic takiego się jednak nie wydarzy.
Władca Pierścieni: Pierścienie Władzy - Prime Video doprowadzi produkcję do końca
Nowy raport autorstwa Lesly Goldberg z „The Ankler” potwierdza, że „Pierścienie” otrzymają pełne 5 sezonów zgodnie z planem na Prime Video. Jednocześnie spin-offy najpewniej nie powstaną z powodu wysokich kosztów franczyzy.
Prime Video i Amazon MGM Studios znajdują się obecnie pod kierownictwem Peter Friedlandera, który pełni funkcję szefa globalnej telewizji w studiu. Choć planuje on cięcia kosztów, Amazon jest zobowiązany kontraktowo do realizacji pięciu sezonów i 50 odcinków po zawarciu umowy ze spadkobiercami J.R.R. Tolkiena, wydawnictwem HarperCollins oraz studiem New Line Cinema (które równolegle rozwija własne projekty związane z „Władcą Pierścieni”). Friedlander miał odwiedzić plan zdjęciowy i zapewnić ekipę twórczą, że nie muszą się obawiać - i mogą zakończyć historię zgodnie z pierwotnym zamysłem.
Założyciel i CEO Amazona, Jeff Bezos, uchodzi za wielkie zwolennika „Pierścieni” - według jednego ze źródeł serial wciąż znajduje się pod jego „magiczną ochroną”. Wcześniej informowano, że Amazon musiałby zapłacić po 20 mln dol. za każdy niewyprodukowany sezon.
Czytaj więcej w Spider's Web:
- Tak dobre finały nie zdarzają się często. Najbardziej ludzki serial kończy się bezbłędnie
- Maciej Musiał kupił Dekalog jak chad. Dlaczego to takie ważne?
- Kochasz piłkę nożną? Konkurs CANAL+ może spełnić twoje marzenia
- The Boys wrócili na Prime Video, żeby zrobić rozpierduchę. Recenzja 5. sezonu
- Andziaks u Wojewódzkiego wypadła spoko. Tylko prowadzący tragiczny



















