REKLAMA

Córka Adama Sandlera nie jest nepo baby. Nowość od Netfliksa to dowód

Zabawny, zaskakujący i wzruszający - tak nazwałabym film "Współlokatorki". Najnowsza komedia Netfliksa skupia się na dwóch dziewczynach, które zaczynają mieszkać ze sobą w akademiku. Z biegiem czasu jedna z nich zaczyna mieć podejrzenia, że jej współlokatorka zaczyna po cichu rujnować jej życie i wcale nie jest tym, za kogo się podaje.

OCENA :
7/10
wspollokatorki recenzja film netflix komedia
REKLAMA

Historia we "Współokatorkach" w reżyserii Chandlera Levacka zaczyna się brutalnie. Luna (Storm Reid) orientuje się, że Auguste (Ivy Wolk), jej współlokatorka z akademika, zaczyna wyrzucać jej rzeczy przez okno. W efekcie skłócone dziewczyny trafiają na dywanik do pani dziekan Schilling (Sarah Sherman), która próbuje załagodzić konflikt. Widząc, że Luna i Auguste nie zamierzają się dogadać, postanawia opowiedzieć im bliźniaczo podobną historię, aby udowodnić im, że ich kłótnia może mieć fatalne w skutkach konsekwencje. I na tej właśnie opowieści koncentruje się fabuła.

REKLAMA

Współlokatorki - recenzja komedii na Netflix

Devon (Sadie Sandler) jest nieśmiałą i niezbyt towarzyską dziewczyną, która szuka akceptacji u rówieśników i panicznie boi się, że nie znajdzie znajomych. Ma natomiast wspierającą rodzinę - tatę Briana (Nick Kroll), mamę Hannah (Natasha Lyonne) oraz brata Alexa (Aidan Langford), którzy kibicują jej na każdym etapie życia. Kochający bliscy nie zastąpią jej jednak koleżanek na studiach, więc kiedy podczas uczelnianej integracji Devon poznaje przebojową Celeste (Chloe East), proponuje jej wspólne mieszkanie w akademiku.

Początkowo Devon przymyka oko na różne wybryki Celeste - scrollowanie do późnych godzin nocnych, naciąganie ją na rozmaite atrakcje i zakupy czy nawet seksualne wybryki Celeste w ich wspólnym pokoju, podczas gdy jej przyjaciółka pisała za nią pracę domową. W międzyczasie Devon zaczyna zauważać, że współlokatorka przenika do jej życia i utrzymuje bliskie kontakty z jej rodziną, co budzi w niej ogromną zazdrość. I kiedy czara goryczy zostaje przelana, nieśmiała dziewczyna postanawia się zemścić. Nie zdaje sobie wówczas sprawy, że jej małe śledztwo doprowadzi ją do zaskakujących wniosków. Okazuje się bowiem, że Celeste nie do końca jest tym, za kogo się podaje.

Sandler miała już okazję występować w kilku produkcjach. Drzwi do kariery w dużej mierze otworzyło jej nazwisko - mimo że ma dopiero 19 lat, udało jej się zagrać epizodyczne role w kilku popularnych produkcjach z Adamem Sandlerem w obsadzie, a oprócz tego można było zobaczyć ją również w takich głośnych tytułach jak "Nie jesteś zaproszona na moją bat micwę", "Farciarz Gilmore 2" czy "Jay Kelly". Gdyby ktoś nie oglądał produkcji z młodą aktorką i pomyślał, że role dostaje tylko dzięki znanemu ojcu, powinien obejrzeć "Współlokatorki" - Sandler jest tam wyśmienita i udowadnia, że komediowy talent ma we krwi. Aktorka jest w swojej roli niezwykle wyrazista i chce się jej oglądać więcej.

Świetnie oddała również złożoność swojej bohaterki i pokazała jej przemianę. Nie udałoby się to, gdyby nie partnerująca jej na ekranie East - przebojową, pyskatą i pewną siebie Celeste zagrała doskonale. Takie cwaniary ogląda się z satysfakcją. Jej rolę we "Współlokatorkach" doceniam jeszcze bardziej ponieważ przez cały film była tak nie do poznania, że nie zorientowałam się, że to właśnie ona wcielała się w "Hereticu" w nieśmiałą siostrę Paxton. Obie artystki swoją grą aktorską pokazywały nie tylko swoje dobre strony, ale również pomagały podbić grę tej drugiej.

"Współlokatorki" obfitują w zwroty akcji, zabawne momenty i wzruszające chwile. Wszystkiego jest tu po trochu, a każdy element idealnie się równoważy. Dla niektórych widzów być może będzie to po prostu głupiutka komedia, ale myślę, że właśnie takich luźnych i zabawnych filmów Netflix powinien dostarczać jeszcze więcej. Myślę, że produkcji powinni się bliżej przyjrzeć młodzi widzowie, ponieważ niesie ona za sobą morał. Kiedy Devon zaczyna narzekać narzekać na swoją współlokatorkę, rodzice pytają, czy próbowała z nią pogadać. Dziewczyna odpowiada, że to byłoby dziwaczne. W pierwszym odruchu mamy ochotę się zaśmiać, bo to rzeczywiście jest zabawny moment, ale w drugim - warto się nad tym fragmentem głębiej zastanowić.

REKLAMA

Czytaj więcej w Spider's Web:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-20T16:49:30+02:00
Aktualizacja: 2026-04-20T16:26:02+02:00
Aktualizacja: 2026-04-20T15:33:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-20T12:25:21+02:00
Aktualizacja: 2026-04-20T11:02:45+02:00
Aktualizacja: 2026-04-19T16:15:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-19T13:13:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-19T12:07:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-19T11:31:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA