REKLAMA
  1. Rozrywka
  2. Seriale

Marvel zrobił wreszcie dojrzałą animację dla dorosłych. Liczę na więcej takich perełek od Disney+

Disney+ nie bez powodu klasyfikuje „X-Men ’97” jako animację dla dorosłych. Jestem pod wrażeniem tego, w jak odważnym kierunku poszli scenarzyści kontynuacji mojej ukochanej „bajki” z dzieciństwa. Nie bali się poruszać trudnych tematów.

15.05.2024
15:59
x-men-trailer-animacja-serial
REKLAMA

Uwaga na spoilery z pierwszego sezonu „X-Men ’97”

„X-Men ’97” to jeden z niewielu projektów Marvela, które w tym roku zrealizowano - i bardzo dobrze, że dano mu oddech, by mógł zabłysnąć. Animacja jest świetną kontynuacją kultowego „X-Men: The Animated Series” z lat 90. i rozpoczyna się mniej-więcej tam, gdzie historia skończyła się te trzy dekady temu. Jeśli ktoś zaś myślał, że zaliczyliśmy wtedy happy end, to pewnie srogo się zdziwił.

Co przy tym istotne, chociaż mamy do czynienia z animacją od Disneya, to w serwisie Disney+ zaklasyfikowano ją jako produkcję dla dorosłych - całkiem słusznie zresztą. Mimo rysunkowej formy nie jest to kolejna „bajka” dla dzieci, którą, chcąc nie chcąc, był jej pierwowzór. Nowy serial powstał dla dzisiejszych 30-latków, którzy jak ja za małolata wlepiali ślepia w TV z odpalonym Fox Kids.

REKLAMA

„X-Men ’97” tylko dla dorosłych

Chociaż pierwsze odcinki tego nie zapowiadały, gdyż były taką ciszą przed burzą, tak mniej-więcej w połowie sezonu zaczęła się jazda bez trzymanki. Okazało się bowiem, że w ramach serialu zekranizowano dość wiernie komiksy, w których motywem przewodnim okazało się zniszczenie Genoshy, państwa zbudowanego przez mutantów dla mutantów. Magneto po raz kolejny przeżył tam istny holokaust.

Trup ścielił się gęsto, a „kamera” nie odwracała wzroku, gdy działy się te przerażające rzeczy. Na naszych oczach mutanci zamieniali się w proch, gdy tylko skierowany został w ich stronę laser Master Molda. Brutalnie został też przerwany wątek trójkąta miłosnego pomiędzy Magneto, Rudą i Gambitem, gdyż ten ostatni został przez scenarzystów uśmiercony. Nie on jeden zresztą.

Wśród zabitych w trakcie masakry warto wymienić Calisto, przywódczynię Morlocków oraz Madelyne Prior, matkę Cable’a. Do tego mały Leech zginął na oczach Magneto, który, opowiadając o tym, wspomniał o jego „wyparowywujących gałkach ocznych”. Magnus jednak przeżył i na epizod przed finałem postanowił zemścić się na ludzkości ingerując w pole magnetyczne Ziemi i wypuszczając globalny impuls EMP.

Bohaterowie wprost wspominają, że to nie był jedynie pokaz siły. Brak prądu na całej Ziemi doprowadził do śmierci masy ludzi. Spadające samoloty, nieczynne szpitale, wysiadające rozruszniki serca… No i tak jak tego nie pokazywano nam akurat wprost, to nie dlatego, że scenarzyści i artyści nie mogli tego zrobić w animacji, skoro kilka odcinków wcześniej widzieliśmy skutki masakry w Genoshy…

Wojna między mutantami a ludźmi i Strażnikami weszła na nowy poziom.

Magneto po zniszczeniu Genoshy postanowił ukarać całą ludzkość za to, co się stało. Dezaktywował nową generację Strażników i stał się znowu antagonistą, ale innym niż Bastion i Sinister. Nasi bohaterowie postanowili go powstrzymać, a Wolverine zrobił to, co umie najlepiej i co nigdy nie jest zbyt przyjemne: wbił Magnusowi szpony w plecy. Logan zapłacił za to jednak straszliwą cenę…

Wolverine, podobnie jak to miało miejsce w komiksach, został przez rannego Magneto pozbawiony swojego ikonicznego szkieletu z adamentium. Cały pojedynek, podobnie jak pomiędzy innymi bohaterami w tym przedostatnim odcinku, był niezwykle brutalny. Do tego serial porusza trudne tematy dotyczące tożsamości, pragnienia zemsty, rodzicielstwa i brania odpowiedzialności za swoje decyzje.

Bohaterowie w „X-Men ’97” są poddawani próbom charakteru i rzadko kiedy wychodzą z nich z tarczą. Produkcja rzuca nowe światło na postaci, które dobrze znamy, a chociaż czerpie inspirację z kultowych komiksów z lat 90., to nie mamy tutaj do czynienia z całkowicie wierną ekranizacją, dlatego do samego końca serial trzymał w napięciu nawet tych widzów, którzy komiksy Marvela znają na wylot.

Dostaliśmy przy tym naprawdę dojrzały serial, kierowany do dorosłych widzów, który cieszy się ogromną popularnością i dumnie może stać w sekcji 18+ obok „The Invincible” i „The Boys” w wersji animowanej. Dla widzów, którzy oglądali w dzieciństwie „X-Men: The Animated Series”, a potem wciągnęli MCU, przygotowano też morze easter-eggów, ale z gatunku tych fajnych, ciekawych i niewymuszonych.

A jak ma się „X-Men ’97” do MCU?

Od samego początku w wywiadach, w tym udzielonym przez Jake’a Castorenę dla Spider’s Web, twórcy serialu przekonywali, że „X-Men ’97” nie ma związku z Marvel Cinematic Universe i nie rozgrywa się nawet w tym samym multiwersum. Czas jednak pokaże, czy nie dostaniemy tutaj retcona pokroju tego, który rozdzielił uniwersum filmowo-serialowo-animacyjne od telewizyjnego.

W pierwotnym zamyśle MCU rozgrywało się na Ziemi-199999, co fani odebrali jako potwierdzenie, że jest częścią multiwersum rozwijanego od lat 60. ubiegłego wieku w zeszytach wydawanych przez Marvela. Kevin Feige i spółka zdecydowali jednak przypisać swojej Świętej Chronologii ten sam numer, którym opisywane jest to główne komiksowe uniwersum. W obu przypadku jest to teraz Ziemia-616.

Czytaj inne nasze teksty dotyczące X-Menów:

REKLAMA

Zupełnie mnie nie zdziwi, gdy Marvel, widząc popularność nowych animowanych X-Menów, palnie retcon iż Bestia widoczny w scenie po napisach z „The Marvels” to ten sam bohater, co w animacji, a Logan z „Deadpoola i Wolverine’a”. Mam jednak nadzieję, że to nie on trafi do MCU, bo to ostatnie oznaczałoby, iż faktycznie znowu będzie „ostatnim żywym po apokalipsie”…

Nie chciałbym, aby uniwersum z serialu „X-Men ’97” zostało uśmiercone w ramach MCU tylko po to, by przetransportować tych bohaterów na Battleworld w „Avengers Secret Wars”, aczkolwiek na to się zanosi. Mam jednak cały czas nadzieję, że nawet jeśli taką drogą pójdzie Disney, to po soft-reboocie MCU, na który zbliża się wielkimi krokami, mutanci wrócą do odtworzonego domu.

No i czekam teraz na reaktywację pozostałych wspaniałych animowanych seriali Marvela z ery Fox Kids, na czele ze „Spider-Manem”!

Serial obejrzycie TUTAJ.

REKLAMA
Najnowsze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA