Świat stworzony przez J.R.R. Tolkiena żyje. W zasadzie co chwila słyszmy o nadchodzących projektach, które przenoszą na ekrany świat mistrza fantasy. A już jutro widzowie Netfliksa będą mogli obejrzeć bardzo świeży film, czyli „Władcę Pierścieni: Wojnę Rohirrimów”.

„Władca Pierścieni: Wojna Rohirrimów” to animacja z 2024 roku, która zabiera widzów do czasów na około 180 lat przed akcją „Drużyny Pierścienia”. Fabuła filmu opowiada o córce króla Rohanu Helma Żelaznorękiego. Hera staje w centrum politycznych zawirowań i będzie musiała odkryć w sobie bohaterkę. Wszystko przez nieudany mariaż.
Helm jest bowiem naciskany przez rohańskich możnych, aby wydał swoją córkę za Wulfa. Problem polega na tym, że kobieta została już zaręczona z gondorskim szlachcicem. Gdy Ojciec odmawia dochodzi do pojedynku, a następnie próby zajęcia królestwa i zdobycia korony przez pragnącego zemsty Wulfa.
Władca Pierścieni: Wojna Rohirrimów zmierza na Netfliksa.
„Władca Pierścieni: Wojna Rohirrimów” zmierza na Netfliksa. Produkcja (według oficjalnej rozpiski) ma pojawić się w serwisie już jutro, czyli 7 kwietnia 2027 roku. Obok tego aktualnie w serwisie dostępne są 3 aktorskie filmy Petera Jacksona, czyli:
- Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia
- Władca Pierścieni: Dwie Wieże
- Władca Pierścieni: Powrót Króla
Animacja „Władca Pierścieni: Wojna Rohirrimów” nie została zbyt dobrze przyjęta przez krytyków. Nie można jej jednak odmówić pewnego uroku. Zwłaszcza że bardzo elegancko próbuje zamalować ciemniejsze plamy w historii Śródziemia, a jednocześnie robi to z poszanowaniem zarówno filmów Petera Jacksona, jak i twórczości J.R.R. Tolkiena.
Naszą recenzję możecie przeczytać w tym miejscu.
Więcej o adaptacjach klasyki literatury poczytasz na Spider's Web:
- Serialowa adaptacja klasyki literatury wpadła na VOD. Nie da się oderwać
- Takiej adaptacji klasyki nie widziałem. To nie kolejny Hrabia Monte Christo
- Zemsta najlepiej smakuje... w tym filmie. Więcej takich adaptacji klasycznej literatury poproszę
- Kumple na zawsze - recenzja. To najbardziej kozacka adaptacja klasyki literatury
- Na taki powrót "Trzech muszkieterów" liczyłem. Żałuję tylko, że nie obejrzę go w kinie



















