REKLAMA

Główna bohaterka Nic na siłę wraca w Podlasiu. Na krótko, ale z gracją

"Podlasie" nie schodzi z pierwszego miejsca rankingów oglądalności Netfliksa. Film Łukasza Kośmickiego to kontynuacja "Nic na siłę", w której pojawiają się znani bohaterowie wspomnianego tytułu sprzed dwóch lat. Niektórzy już nie są pierwszoplanowymi postaciami, ale nie zmienia to faktu, że i tak zapisują się w pamięci widzów.

anna szymanczyk podlasie netflix
REKLAMA

"Podlasie" opowiada historię Haliny Madej (Anna Seniuk), która właśnie ma brać ślub z Janem (Artur Barciś). Uroczystość zostaje jednak przerwana ze względu na niezrozumiałe zachowanie panny młodej. czasem okazuje się, że wynika ono z problemów finansowych, w które Halina, nie mówiąc nikomu, popadła. Gdy mieszkańcy wsi dowiadują się o tarapatach seniorki, mimo jej stanowczych odmów pomocy decydują się wesprzeć ją w walce o zdobycie potrzebnych do spłaty długów, pieniędzy.

REKLAMA

Anna Szymańczyk wróciła do "Bodźkoversum". To zdolna aktorka

Fabuła przede wszystkim koncentruje się na losach Haliny i Jana, jednak drugi plan "Podlasia" jest wyjątkowo bogaty w nazwiska. W obsadzie znaleźli się m.in. Piotr Pręgowski, Filip Gurłacz, Cezary Żak, Joanna Trzepiecińska, Paweł Koślik i Piotr Rogucki. Widzowie mieli także sposobność ponownego spotkania ze znajomymi twarzami, które podbiły ich serca w "Nic na siłę" - w kontynuacji na mały ekran powrócili bowiem wcielający się w Kubę Mateusz Janicki oraz będąca główną postacią poprzedniego filmu Anna Szymańczyk, odtwórczyni roli Oliwii Madej.

To dość głośny powrót, bowiem w "Nic na siłę" była ona kluczową postacią całej historii, uznaną szefową kuchni, która postanowiła odwiedzić rodzinne strony na wieść o śmierci babci. Jak dobrze pamiętamy, po przybyciu na miejsce okazało się, że wszystko było ukartowane, aby sprowadzić Oliwię z powrotem i skłonić do pomocy w ocaleniu rodzinnego gospodarstwa, chylącego się ku upadkowi. Sercem filmu była rozwijająca się, romantyczna relacja głównej bohaterki z Kubą Wolakiem (Mateusz Janicki).

Teraz Szymańczyk w zdecydowany sposób usunęła się w cień na rzecz swojej filmowej babci, granej przez Annę Seniuk. W "Podlasiu" nie jest już bohaterką napędzającą bieg wydarzeń. Prowadzi w Bodźkach swój gastronomiczny lokal, układa jej się z Kubą, odnawia także nieco swoje relacje z wracającą na wieś mamą Ewą (Trzepiecińska). Niby ma jakieś dylematy związane ze swoim zawodem, ale powiedzmy sobie szczerze - nie jest to kwestia, która pojawia się zbyt często w umysłach widzów.

Choć aktorka jest rzadko obecna na ekranie w sposób podmiotowy, to wykorzystuje te momenty, by Oliwia z powrotem przyciągała uwagę. Spora zasługa w tym niezwykłej charyzmy, z której od dawna znana jest Szymańczyk. Ostatnie lata są dla niej niezwykle płodne - ukradła dla siebie drugi plan jako wspaniała Zośka w netfliksowej adaptacji "Znachora", zagrała główną rolę w serialu HBO Max "Lady Love", ujęła też widownię rolą mamy Korka zwłaszcza w "Piep*zyć Mickiewicza 2", udało jej się też wystąpić u Smarzowskiego w "Domu dobrym".

Choć ani "Nic na siłę", ani "Podlasie" jako filmy nie są dowodami wielkiej jakości scenariusza, Anna Szymańczyk udowadnia, że nie jest to przeszkodą do tego, by mogła pokazać swój talent. Przed nią jeszcze sporo głośnych i udanych ról, których już nie mogę się doczekać.

"Podlasie" jest dostępne do obejrzenia na Netfliksie. Możecie również przeczytać naszą recenzję filmu oraz o tym, gdzie go kręcono.

REKLAMA

Czytaj więcej w Spider's Web:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-08T09:32:36+02:00
Aktualizacja: 2026-04-07T13:03:35+02:00
Aktualizacja: 2026-04-07T11:28:21+02:00
Aktualizacja: 2026-04-07T11:12:19+02:00
Aktualizacja: 2026-04-07T10:49:59+02:00
Aktualizacja: 2026-04-06T13:15:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA