Nielegalne substancje, broń i darknet. Czy to nie brzmi jak idealna lektura na długi weekend?
W końcu zabrałam się za lekturę długo odkładanej książki i mogę tylko żałować, że nie znalazłam czasu, aby przeczytać ją wcześniej. Czy historia o twórcy strony w darknecie, za pośrednictwem której można było nabyć każdy rodzaj narkotyku oraz broń wydaje się dobrą opcją na Wielkanoc? Cóż, co kto woli. Ale w jednym mogę was zapewnić: "Król darknetu. Polowanie na genialnego cyberprzestępcę" wciągnie was tak bardzo, że zapomnicie o dokładce sałatki jarzynowej, która czeka na was na talerzu.

REKLAMA
