REKLAMA

Popularny standuper pisał teksty Mentzenowi? Internauci zdziwieni, że polityka to prawdziwy kabaret

W 41. odcinku podcastu "Pytkast", w którym gościł socjolog, publicysta i działacz społeczny Jan Śpiewak, nieoczekiwanie została poruszona dość zaskakująca dla lwiej części odbiorców kwestia. Zdaniem jednego z prowadzących, odpowiedzialny za przemówienia i rozmaite teksty polityka Sławomira Mentzena jest (lub był) nie kto inny, jak szalenie popularny standuper: Łukasz "Lotek" Lodkowski.

sławomir mentzen lotek łukasz lodkowski standup kabaret konfederacja
REKLAMA

„Pytkast” to podkast od Pyta.pl, w którym omawiane są kulisy rozmaitych wydarzeń społecznych i politycznych (czasem bardziej, czasem mniej poważnie), również z udziałem gości. W najnowszym 41. epizodzie wystąpił Jan Śpiewak, a cała rozmowa dotyczyła przede wszystkim zmian klimatu oraz polityki względem owych zmian, rynku mieszkaniowego i walki z promocją napojów wyskokowych.

REKLAMA

W pewnym momencie dyskusja zahaczyła o polityka Konfederacji, czyli Sławomira Mentzena. Prowadzący Jaok zaskoczył pozostałych, wyjawiając, że za jego przemówienia odpowiada popularny twórca stand upów.

Lotek pisał, Mentzen recytował

Osobą odpowiedzialną za jego teksty i wystąpienia był pewien bardzo znany polski standuper. Mam nadzieję, że nikt się nie obrazi, że to zdradzę, ale… Lotek.

REKLAMA

Nie twierdzę, że Jaok to Himalaje wiarygodności, a jednak nie ma powodów, by nie wierzyć w jego słowa (tym bardziej, że kłamiąc mógłby narobić sobie kłopotów). Dla wielu odbiorców jest to tyleż szokujące, co zabawne. Spore grono internautów, również popierających Konfederację, nie szczędzi słów krytyki - z jednej strony zauważają, że występy Lotka w ostatnim czasie obniżyły poziom, z drugiej podkreślają, że Mentzen zachowuje się bardzo sztucznie, bo "w wywiadach i na scenie zachowuje się tak, jakby recytował wyuczony wcześniej tekst". Pojawiają się też głosy (jak choćby ten poniżej), że sam przez sam fakt takiej współpracy prezes Nowej Nadziei traci w oczach, bo jest "produktem" i "wykreowaną postacią".

Pisząc delikatnie: niezbyt odkrywcze spostrzeżenie. Pan chyba świeży w świecie polityki?

REKLAMA

Warto jednak pamiętać, że cała masa polityków opiera się na tekstach pisanych przez kogoś innego - czy to sztab PR-owy, czy innych specjalistów. Nie ma w tym ani nic dziwnego, ani złego. Jasne, fakt, że Mentzen zatrudnił akurat Lotka może bawić, ale całe to zaskoczenie jest nieco bezpodstawne.

REKLAMA

Co więcej, co uważniejsi internauci mogli zorientować się w sytuacji już w 2021 r. Wówczas polityk opublikował na swoim instagramowym profilu wspólne zdjęcie ze standuperem, niejako sugerując współpracę, choć w nieco zawoalowany sposób, ni to serio, ni to na poważnie.

Michał Jarecki
Redaktor
REKLAMA
REKLAMA