Afera w "Familiadzie". Piłkarz Legii mówi, że wcale nie wypadł źle, tylko tak go zmontowali
W "Familiadzie" biorą udział nie tylko zwyczajni śmiertelnicy, ale również i osoby publiczne, zwłaszcza wtedy, gdy nagrywane są specjalne odcinki charytatywne. W wielkanocny poniedziałek w programie TVP pojawili się piłkarze Legii. Jednemu z nich - Pawłowi Wszołkowi nie szło najlepiej. Sportowiec ma żal do produkcji kultowego teleturnieju TVP, iż materiał zmontowano tak, by było śmieszniej, nie pokazując odpowiedzi, na które poprawnie odpowiedział. Do sprawy włączył się gospodarz programu- Karol Strasburger, który skomentował aferę w "Familiadzie".

REKLAMA