Stanowski nieźle podpadł Edycie Bartosiewicz. Gwiazda oczekuje publicznych przeprosin
Szerokim echem odbiła się w mediach kolejna odsłona materiału Krzysztofa Stanowskiego, demaskująca postać Natalii Janoszek, która do tej pory przedstawiana była jako gwiazda Bollywood i Hollywood. Dziennikarz do filmu wykorzystał hit sprzed lat Edyty Bartosiewicz, "Skłamałam". W jednym z najnowszych wpisów wpisie piosenkarka ubolewa, że Stanowski zapomniał zapytać o zgodę. Bartosiewicz żąda również przeprosin od Stanowskiego i usunięcia fragmentów piosenki z filmu.

Głośny materiał "Bollywoodzkie zero" na YouTube Krzysztofa Stanowskiego wywołuje kolejne komentarze. Dziennikarz w drugiej odsłonie materiału kontynuuje demaskowanie Natalii Janoszek, przedstawiając kolejne dowody na to, że celebrytka oszukała swoich fanów w kwestii m.in. filmowych osiągnięć czy wygranych konkursów piękności.
Edyta Bartosiewicz ubolewa, że Stanowski nie zapytał jej o zgodę w kwestii użycia piosenki "Skłamałam".
W filmie kilka razy można usłyszeć fragment hitu Edyty Bartosiewicz sprzed lat "Skłamałam", który jest świetnie pasującym motywem muzycznym do materiału Stanowskiego. Bartosiewicz w najnowszym wpisie na Instagramie ubolewa, że Stanowski nie zapytał jej o zgodę w kwestii użycia piosenki w swoim filmie.
Zadzwonił właśnie znajomy i spytał, czy oglądałam najnowszy film znanego vlogera Krzysztofa Stanowskiego na YouTube. Podobno pojawiają się tam fragmenty mojej piosenki "Skłamałam". Chcąc, nie chcąc, weszłam na wskazany Kanał Sportowy i zaczęłam pobieżnie przeglądać prawie trzygodzinny materiał demaskujący jakąś panią z showbizu. Faktycznie, utwór pojawia się tam kilkakrotnie w krótkich odsłonach, będąc czymś w rodzaju muzycznego motywu, ilustrującego temat wodzącej media za nos celebrytki. Pan Krzysztof przyłożył się do roboty, to trzeba mu przyznać, zapomniał tylko zapytać mnie o zgodę
napisała piosenkarka
Komentarze fanów mocno podzielone
Pod wpisem komentarze fanów są dość mocno podzielone. Jedni uważają, że Stanowski dał piosence drugie życie, wyciągając z szafy zakurzony hit, inni, że zdecydowanie powinien zapytać gwiazdę o zgodę.
W sumie to dzięki Stanowskiemu utwór dostał drugie życie, będzie szalał na youtube, spotify itd. Więc nie ma powodu do narzekań; Z całym szacunkiem, ale Pan Stanowski odmroził Panią jak TVP Marylę R. na Sylwestra, a jeszcze Pani narzeka - czytamy. Pojawiają się też inne komentarze: Zdecydowanie powinien zapytać o zgodę; ja uważam, że chroniona prawem autorskim własność intelektualna nie może być przypadkowo wykorzystywana bez zgody Artysty. Kropka - piszą fani Bartosiewicz. Gwiazda w najnowszym wpisie zapowiedziała, że m.in. żąda przeprosin od dziennikarza oraz wpłacenia odpowiedniej kwoty na wskazaną przez nią organizację charytatywną.
Szanowni Państwo, Wszystkie swoje piosenki pisałam z myślą o tym, by niosły pozytywny przekaz. Nie chcę, by w jakikolwiek sposób przyczyniały się do nagonki na kogoś, kto być może ma jakieś poważne zaburzenia osobowościowe. Oczekuję przeprosin od Krzysztofa Stanowskiego za użycie fragmentów utworu 'Skłamałam' bez mojej zgody, usunięcia ich ze swojego filmu i wpłacenia odpowiedniej kwoty na rzecz wskazanej przeze mnie organizacji charytatywnej.P.S. Wszystkie prawa do moich piosenek są po mojej stronie - wyjaśniła. Stanowski zapowiedział na swoim Twitterze, że usunie fragmenty piosenki "Skłamałam" Edyty Bartosiewicz.
Zdjęcie główne: Edyta Bartosiewicz/ Instagram/ Krzysztof Stanowski/ Instagram