Choć chyba wszyscy, którzy widzieli „Tabu” od Stevena Knighta zgadzają się, że jest to naprawdę dobry serial, ostatecznie nie zdobył on zbyt dużej popularności. Wydawało się, że to właśnie w związku z wynikami oglądalności nie doczekaliśmy się kontynuacji, mimo że pierwotne plany zakładały jej realizację. Okazało się jednak, że po latach Tom Hardy wróci do swojej fantastycznej roli. Teraz wyjaśnił, dlaczego się na to zdecydował.

„Tabu” to znakomity, choć niedoceniony (czy może raczej: niedostrzeżony) serial z 2017 r. Mogłoby się wydawać, że ma wszystko, by osiągnąć spektakularny sukces: Stevena Knighta („Peaky Blinders”) za sterami, Toma Hardy’ego jako współtwórcę i odtwórcę głównej roli, imponującą obsadę (Leo Bill, Jessie Buckley, Oona Chaplin, Mark Gatiss, Tom Hollander, Stephen Graham czy Jonathan Pryce), wybitną realizację i unikalny scenariusz. Niestety, tytuł nie narobił oczekiwanego szumu.
W chwili premiery Knight zapowiadał, że ma plany na dwa kolejne sezony, jednak potem nastała długotrwała cisza. Przez lata pojawiały się jedynie skąpe informacje na temat kontynuacji - wreszcie w 2021 r. twórca wspomniał, że napisano sześć nowych odcinków, a w 2023 producent Dean Baker potwierdził, że 2. sezon rzeczywiście jest w planach.
Tabu, sezon 2. - dlaczego Tom Hardy zdecydował się wrócić do roli po latach?
Teraz otrzymaliśmy największą aktualizację na temat „Tabu” od lat. Tom Hardy potwierdził, że 2. sezon jest w trakcie pisania. W rozmowie z MovieWeb, dotyczącej jego nowego serialu pt. „MobLand”, wyjaśnił, dlaczego prace nad kontynuacją trwały tak długo i dlaczego wciąż zależy mu na powrocie do tej historii.
„Byłem zajęty” - stwierdził krótko. Nie tylko on, bowiem cała obsada miała dość napięte grafiki, a sam Steven Knight w ciągu ostatniej dekady napisał scenariusze do pięciu filmów i ośmiu seriali (sic!).
„Tabu” to dla mnie, mojej rodziny i Stevena projekt szczególny. Chcieliśmy dać sobie czas, aby zrobić to porządnie. Ostatnie siedem lat spędziłem pracując nad „Venomem”, więc musieliśmy odsunąć „Tabu” na dalszy plan. Ale ten serial jest dla mnie bardzo ważny. Kiedy będę miał odpowiednią przestrzeń, wrócę do niego na poważnie. To nigdy nie było pytanie: „czy?”, lecz „kiedy?” - i jak to właściwie zrobić
- wyjaśnił gwiazdor.
W międzyczasie Hardy nie zwalnia tempa. Jest gwiazdą i producentem wykonawczym „MobLand”, nowego serialu Paramount+ stworzonego przez Ronana Bennetta, Jeza Butterwortha i Guya Ritchiego. Produkcja wystartowała z impetem, przyciągając ogromną uwagę. Co więcej, jej realizacja przebiegała w ekspresowym tempie - zdjęcia zakończyły się 26 marca 2025 roku, cztery dni przed premierą pierwszego odcinka, co wydaje się niemal nierealne.
Dynamika serialu znajduje odzwierciedlenie w tempie, w jakim podejmowane są decyzje o przyszłości produkcji. Niemal zaraz po premierze 1. odcinka twórcy ogłosili chęć stworzenia 2. sezonu. Tom Hardy wyraził entuzjazm, a producent David Glasser z 101 Studios rzucił:
Oczywiście, że będzie drugi sezon. Ta sama ekipa, ci sami aktorzy. Guy Ritchie, reżyser Anthony Burns - wszyscy wracają.
Polacy zobaczą „MobLand” już w czerwcu na SkyShowtime.