"Efekt hipnozy" to nowy thriller Netfliksa, w którym w głównej roli wystąpiła znana z innych produkcji serwisu Kate Siegel. Niestety, "Nocna msza", w której ostatnio mogliśmy ją zobaczyć, okazała się znacznie ciekawszą i znacznie bardziej emocjonującą produkcją.
OCENA

Nowy netfliksowy thriller pt. "Efekt hipnozy" w reżyserii Matta Angela i Suzanne Coote skupia się na samotnej inżynierce oprogramowania Jenn (Kate Siegel). Kobieta czuje się wypalona, jej życie prywatne i zawodowe nie układa się po jej myśli. Na parapetówce u przyjaciół poznaje pewnego hipnotyzera, który zaprasza ją na sesję, obiecując wyrwanie Jenn z martwego punktu. Szybko okazuje się, że poddanie się hipnozie było błędem - bohaterka zostaje uwikłana w dziwną psychologiczną grę, a ktoś zdaje się przejmować kontrolę nad jej życiem.
Z powyższego wprowadzenia można z łatwością wywnioskować, jaki będzie przebieg i finał tej historii - scenarzyści wybrali drogę na skróty. Poważnie: nowy thriller Netfliksa nie bawi się w stopniowe wprowadzanie widza w zawiłości opowieści. Przeciwnie, każda z następujących po sobie scen już w pierwszym akcie produkcji jasno sygnalizuje przebieg fabuły, boleśnie przewidywalnej aż do samego końca. Twórcy nie podjęli najmniejszej próby zmylenia tropów czy zaserwowania choć jednego odrobinę zaskakującego zwrotu akcji - jedyne mini-twisty w filmie są obraźliwie oczywiste i wtórne.
Dużym plusem Efektu hipnozy jest niewątpliwie jego czas trwania, który zamyka się w półtorej godziny.
Przypuszczam, że to właśnie za sprawą relatywnie szybkiego i płynnego rozwoju akcji łatwiej przełknąć odtwórcze rozwiązania fabularne, archetypiczne postacie wraz z ich nieprzekonującymi motywacjami i banalny wątek główny. Niestety, nieco trudniej zlekceważyć infantylne czy wręcz irracjonalne zachowania niektórych bohaterów i fakt, że nie dostrzegają oni ani jednej z tuzina czerwonych flag - sytuacje czy wypowiedzi (nie wdrażając się w szczegóły), które w normalnych okolicznościach zaalarmowałyby prawdopodobnie każdego, na bohaterach "Efektu" nie robią najmniejszego wrażenia.
Antagonista zdaje się kuriozalnie wręcz przebiegły, wszechwiedzący i wszechobecny, potencjalna pomoc zawsze jest poza zasięgiem lub ma rozładowany telefon, a bohaterka z zastanawiającym uporem samotnie brnie ku konfrontacji (czy raczej: czołowemu zdarzeniu) z kimś, kto ma nad nią niemal absolutną władzę. Efektem wszystkich tych klisz i bzdurek jest absolutny brak zaangażowania widza, który poczynania Jenn będzie śledził z obojętnością. Nie ma co liczyć na dreszcz ekscytacji, poczucie niepokoju czy zainteresowanie opowiadaną historią. Bo tak naprawdę wszyscy doskonale ją znamy - i znaliśmy już od dawna.
Nawet na Siegel nie można liczyć - w "Efekcie" aktorka oszczędnie reaguje na rozwój wypadków, najczęściej po prostu wypowiadając swoje kwestie z automatu, nie nadając swojej postaci ani krzty charakteru. Ale trudno ją winić - skrypt nie dał jej szansy na popis.
"Efekt hipnozy" przypłynął wraz z kolejną falą mdłej i nijakiej masówki; to jeden z tych niezapadających w pamięć przeciętniaków, które można obejrzeć jednym okiem, zerkając znad kotleta i scrollowanego telefonu. Jasne, nie jest to typ filmowej fuszerki, której seans niemalże oburza widza nieudolnością twórców - z zażenowania nie umrzecie, ale z nudów... spora szansa.
Efekt hipnozy obejrzycie na Netfliksie.
Co obejrzeć w tym tygodniu?
- W kinie rządzi "Diuna". Ekranizacja kultowej powieści to jeden z najważniejszy tytuł science fiction ostatnich lat.
- Przygotowującym się już do święta strachów polecamy powrót króla slasherów - "Halloween zabija".
- Jeśli szukasz seansu dla całej rodziny, proponujemy świetnego "Rona Usterkę".
- A jeśli macie ochotę na dobre i polskie, nie możecie przegapić "Mojego wspaniałego życia".
- Na Netfliksie Twórca "Wodogrzmotów Małych" wrócił z nowym dziełem. Animacja "Korporacja Konspiracja" potwierdza to, czego się baliście- wszystkie teorie spiskowe są prawdziwe.
- W Canal+ polecamy dać szansę polskiemu The Office - wypadło lepiej, niż się spodziewaliśmy.
- Na HBO wróciła z trzecim sezonem "Sukcesja", czyli najlepszy obecnie emitowany serial.
- W telewizji warto zobaczyć pierwszy epizod serialu "Hiszpańska księżniczka", który właśnie pojawił się na Epic Drama.