Chowają się w plastikowych workach i za parasolami. Tak gwiazdy ukrywały swoje kreacje na Met Galę
Z hotelu The Carlyle w Nowym Jorku w blasku fleszy czterech pracowników wynosi plastikowy kokon, przypominający worek, w który pakuje się zmarłych. To jednak nie zwłoki, a w pełni żywa osoba, która za kilka chwil weźmie udział w Met Gali, gdzie setki obiektywów będą skierowane na nią i jej tak pieczołowicie ukrywaną kreację. To tylko jedna z metod, do której uciekają się gwiazdy, by stylizacja ujrzała światło dzienne w odpowiednim momencie.
