REKLAMA
  1. ROZRYWKA.BLOG
  2. Seriale

A jednak to zrobili! Wielki powrót Barneya Stinsona w "How I Met Your Father"

A jednak - twórcy "Jak poznałam twojego ojca", czyli rebootu popularnego sitcomu "Jak poznałem waszą matkę", zdecydowali się wpleść w 2. sezon produkcji pewną ikoniczną, doskonale znaną nie tylko fanom oryginału postać. Chodzi, rzecz jasna, o Barneya Stinsona. Powrócił!

25.01.2023
18:34
how i met your father barney stinson powrót jak poznałam
REKLAMA

Dołącz do Disney+ z tego linku i zacznij oglądać głośne filmy i seriale.

Przyznam szczerze: nie do końca wierzyłem, że powrót Barneya Stinsona jest w ogóle możliwy. Jasne, ta postać w wykonaniu fantastycznego Neila Patricka Harrisa to legenda, najbardziej ceniony przez fanów "Jak poznałem waszą matkę" ("How I Met Your Mother") element tego kultowego sitcomu. Małe cameo w "Jak poznałam twojego ojca" mogłoby zatem posłużyć jako chwyt marketingowy, lep na stęsknionych za legen-darnym podrywaczem miłośników oryginału. Ale żeby miał zagościć w nowym serialu na dłużej? Nie, to nie wydawało mi się prawdopodobne.

Ta postać przeszła wprawdzie długą drogę, ale ostatecznie nigdy nie wyrzekła się swojego "ja". Wprowadzenie jej w serialu w 2023 roku jest dość ryzykowne - przecież jeśli Stinson będzie zachowywał się jak ten, którego znamy z pierwszej odsłony, z pewnością pojawi się sporo zbulwersowanych głosów w sieci (umówmy się: tego typu postać we współczesnym serialu raczej by nie przeszła). Z drugiej strony, jeśli twórcy zdecydują się przedstawić nam zupełnie odmienionego, ugrzecznionego Barneya, fanów trafi szlag i raczej dadzą sobie spokój z rebootem. Najlepszą opcją byłoby pewnie - jak to zwykle bywa - znalezienie złotego środka. Pytanie brzmi, czy w przypadku tak charakterystycznej, przerysowanej postaci jest to w ogóle możliwe.

REKLAMA

Barney Stinson powraca w 2. sezonie How I Met Your Father!

REKLAMA
How I Met Your Father - Barney Stinson

W ostatnich dwóch epizodach poprzedniej serii na moment pojawiły się postacie znane z pierwowzoru - mowa o Kapitanie (Kyle MacLachlan) i Becky (Laura Bell Bundy). Ich wątek pośrednio łączył się z główną osią fabuły i miał wpływ na los Sophie. W 10. epizodzie mignęła też Robin (Cobie Smulders), która jest obecnie gwiazdą głównego wydania programu newsowego.

Prawdziwa bomba spadła jednak dopiero teraz, wraz z premierowym odcinkiem 2. sezonu. W końcówce odcinka "Cool and Chill" Sophie w nerwach nagrywa się na automatyczną sekretarkę, jednocześnie prowadząc samochód. Przez nieuwagę uderza w zderzak znajdującego się przed nią auta, z którego po chwili wysiada pewien odziany w garnitur blondyn. Z jego ust pada pełne wyrzutu "dude!". Zgadza się - to Barney.

Podejrzewałem, że podobny mikrowystęp to absolutne maksimum możliwej obecności Stinsona w nowym serialu - tymczasem okazało się, iż byłem w błędzie. Twórcy serialu (Isaac Aptaker i Elizabeth Berger) ujawnili w jednym z nowszych wywiadów, że Barney pojawi się również w kolejnych odcinkach. Rzecz jasna duet trzyma w tajemnicy szczegóły jego udziału w sitcomie. Potwierdzili jednak, że nie jest ojcem Sophie i dodali, że wracając do postaci po latach chcą nie tylko zdradzić fanom kilka ciekawostek dotyczących jego bieżących losów, lecz także sprawić, by realnie wpłynął na nową opowieść. Jaki będzie ten "nowy" Barney? Przekonamy się już wkrótce.

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA