Taylor Swift zagrała koncert w środku burzy. Skończyła o 2 w nocy
Nawet gigantyczna burza z piorunami nie pokrzyżowała planów Taylor Swift, która w Nashville, mimo fatalnej pogody, postanowiła dać z siebie wszystko. Kiedy okazało się, że piosenkarka musi przesunąć swój koncert o kilka godzin, organizatorzy zaapelowali do fanów, by opuścili płytę stadionu i schronili się w zadaszonych częściach obiektu. W efekcie koncert zaczął się dużo później niż planowano.
