Najlepsze adaptacje lektur szkolnych. Te filmy to nie lekcje języka polskiego, żeby na nich zasypiać
Wrzesień - ten miesiąc od niepamiętnych czasów wzbudza w uczniach trwogę. Początek nowego roku szkolnego wiąże się bowiem dla nich z obowiązkiem rozwiązywania kolejnych równań, wkuwania dat na sprawdzian z historii i czytania zadanych przez polonistkę lektur. Na szczęście spora część z nich doczekała się filmowych adaptacji.
Liczba adaptacji szkolnych lektur napawa optymizmem. Nie można ich jednak uznać za substytut czytania danej książki, bo przecież ich twórcy nieraz pozwalają sobie na spore zmiany względem oryginału. Ostatnio przecież na ekrany kin weszło "O psie, który jeździł koleją". Tytuł zbieżny z nowelą przerabianą w pierwszych klasach podstawówki, ale bardziej niż z ekranizacją mamy w tym wypadku do czynienia z duchowym spadkobiercą opowieści Romana Pisarskiego. Nawet zakończenie jest tu inne - uff, to akurat dobrze.
Spis treści:
